Portal Miasta Gdańska
PL | EN | DE

Prokurator domaga się ponownego rozpatrzenia sprawy Pawła Adamowicza

Na czwartek, 1 grudnia, Sąd Okręgowy w Gdańsku zapowiedział rozstrzygnięcie dotyczące apelacji prokuratury przeciwko Pawłowi Adamowiczowi. Są dwie możliwości: skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia lub utrzymanie w mocy wyroku sądu I instancji, który jest korzystny dla prezydenta Gdańska.

Prokurator domaga się ponownego rozpatrzenia sprawy Pawła Adamowicza
A
A
data publikacji: 24 listopada 2016 r.

Prokurator Piotr Baczyński, który na rozprawę w Gdańsku przyjechał z Poznania
Prokurator Piotr Baczyński, który na rozprawę w Gdańsku przyjechał z Poznania
Fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Wyrok mógł zapaść już w czwartek, 24 listopada, ale Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał że potrzebuje więcej czasu na rozpatrzenie.

- Bo ta sprawa jest zawiła - przyznaje prokurator Piotr Baczyński z Wielkopolskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Poznaniu. - Naszym zdaniem Paweł Adamowicz nie popełnił błędów w oświadczeniach majątkowych, ale celowo próbował ukryć część swojego majątku. Decyzja o zastosowaniu dobrodziejstwa warunkowego umorzenia była błędna, a co najmniej podjęta pochopnie.

- Apelacja oskarżyciela jest tak słaba, że gdyby przedstawił ją na egzaminie prawniczym, to dostałby za nią dwóję - przekonuje mec. Jerzy Glanc, obrońca Adamowicza. - Nie może być tak, że wypisuje się cokolwiek i żąda ponownego rozpatrzenia sprawy tylko dlatego że rok temu były wybory i w kraju zmieniła się władza. Nikt chyba nie ma wątpliwości, że tłem jest tutaj polityka i mamy sytuację, że taki a nie inny jest minister sprawiedliwości, a oskarżonym przedstawiciel innej opcji politycznej. Liczymy, że sąd utrzyma w mocy wyrok, jaki zapadł w I instancji.

Chodzi o sprawę oświadczeń majątkowych, które przez kilka lat z rzędu były wypełniane przez Pawła Adamowicza w sposób niezgodny ze stanem faktycznym. Prezydent Gdańska sam zorientował się, że popełnia błędy i poprawił je z własnej inicjatywy. Nie zwolniło go to jednak od odpowiedzialności.
 

Mecenas Jerzy Glanc, obrońca Pawła Adamowicza
Mecenas Jerzy Glanc, obrońca Pawła Adamowicza
Fot. Dominik Paszliński / www.gdansk.pl

Badająca sprawę przez blisko dwa lata Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu doszła do wniosku, że sprawę należy umorzyć warunkowo ze względu na nieznaczny stopień szkodliwości czynu: Adamowicz nikomu nie wyrządził szkody, ani nie uszczuplił należności podatkowych wobec skarbu państwa. Ponadto jest osobą dotychczas niekaraną, o nieposzlakowanej opinii.

Na wniosek prokuratury sąd I instancji orzekł wobec prezydenta Adamowicza warunkowe umorzenie sprawy na 2 lata i karę finansową w wys. 40 tys. zł.

Po zwycięskich dla PiS wyborach, nowy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nakazał śledczym ponownie zająć się sprawą Pawła Adamowicza. Pani prokurator która wcześniej przeprowadziła śledztwo mimo dużego doświadczenia zawodowego została ukarana zesłaniem do pracy na najniższym szczeblu prokuratury.

Prokurator Piotr Baczyński w czwartek, 24 listopada, przed gdańskim sądem powołał się na cztery inne przypadki, w których podsądni za fałszywe wypełnienie oświadczeń majątkowych zostali skazani i nie zastosowano wobec nich dobrodziejstwa warunkowego umorzenia.

- To kuriozum, bowiem sprawy karne nie są porównywalne, każda ma inne uwarunkowania - odpowiada mec. Jerzy Glanc. - To dokładnie tak, jakby ktoś porównywał wyroki w sprawach o spowodowanie wypadku samochodowego i narzekał, że jedni zostali skazani tak, a drudzy inaczej.

Czytaj także:

40 tys. zł kary dla prezydenta i warunkowe umorzenie

Sąd umorzył sprawę prezydenta Adamowicza. 40 tys. zł kary

Prokurator Ziobro zdecydował: sprawa Pawła Adamowicza znów do sądu

Dwie panie prokurator ukarane za to, że się postawiły w sprawie prezydenta Adamowicza



Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora