Portal Miasta Gdańska
PL | EN | DE

Poszukiwacz Bursztynu. W środku Gdańska - na amulet, nalewkę, dla rodziców

To już drugi sezon, gdy "Poszukiwacz Bursztynu" sprawia frajdę zarówno turystom, jak i gdańszczanom. Dla tych, którzy lubią sobie połowić, mamy dobre wieści – na dnie fontanny pojawią się niebawem bardziej okazałe kawałki bursztynu. To prawdziwa gratka dla poławiaczy kruszcu, których w Śródmieściu nie brakuje!

Poszukiwacz Bursztynu. W środku Gdańska - na amulet, nalewkę, dla rodziców
A
A
data publikacji: 05 lipca 2017 r.

Sezonowa instalacja Poszukiwacz Bursztynu znajduje się na placyku między Bramą Wyżynną a Katownią, gdzie swoją siedzibę ma Muzeum Bursztynu.

Codziennie przychodzi pan z wiaderkiem, by do niecki wypełnionej  wodą i drobnymi kamieniami dosypać ok. 3 kg bursztynu. Dzieje się to o różnych porach dnia, ponieważ w zeszłym roku znaleźli się i tacy, którzy zapomnieli, że w tej inicjatywie chodzi głównie o zabawę.

- Nie możemy zdradzić, kiedy dorzucamy nową porcję - mówi Robert Pytlos, pełnomocnik prezydenta Gdańska ds. bursztynu. - W poprzednim roku ludzie obserwowali kiedy to się działo i od tej pory mieliśmy codziennie od kilkunastu do kilkudziesięciu osób, które czekały aż bursztyn pojawi się w "Poszukiwaczu". W tym roku postanowiliśmy utrudnić działanie. Są trochę mniejsze kamyczki, będziemy zmieniać pory dnia w których będziemy uzupełniać surowiec bursztynowy. Na pewno wystarczy go do połowy września.

Po co ludzie zbierają bursztyn? Dla dzieci to przede wszystkim zabawa. Młodzi gdańszczanie, którzy uczestniczą w półkoloniach, po powrocie do domu chcą sprawić niespodziankę rodzicom. Turyści uważają, że to miła pamiątka z pobytu nad morzem. Są jednak i tacy, jak jedna z bohaterek naszego filmu - pani Ewa, która zbiera bursztyn w zupełnie innym celu: zalany spirytusem, daje nalewkę, która według wielu amatorów ma właściwości lecznicze.

- Na spirytusie robimy nalewki do nacierania ciała - mówi pani Ewa. - Jest bardzo dobra jak kolana bolą czy nogi puchną.

Jeśli przyjrzymy się uważnie, zobaczymy w relacji wideo, że Robert Pytlos, pełnomocnik prezydenta Gdańska ds. bursztynu, ma na szyi sporych rozmiarów bursztyn. Jak przyznaje - to jego amulet, którego nie ściąga nawet przed snem. Takich rozmiarów bursztynów na dnie fontanny na pewno nie znajdziemy, ale Robert Pytlos zapowiada, że łowić warto, bo od czasu do czasu dorzucane są takie bryłki, które na nieduży amulet lub wisior do naszyjnika na pewno się nadadzą.

Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora