Port Service. Odpady niebezpieczne z Gostynina pod nadzorem WIOŚ

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku poinformował, że w poniedziałek rano (27 sierpnia) rozpoczął procedurę kontrolną w spalarni odpadów niebezpiecznych Port Service na Westerplatte. To reakcja na medialne doniesienia, że Port Service podpisał kontrakt na utylizację 700 ton chemikaliów, które były składowane w Gostyninie na Mazowszu. Kontrolerzy gdańskiego WIOŚ weszli na teren spalarni bez uprzedzenia. Miasto Gdańsk podkreśla, że jest przeciwne działalności Port Service'u, ale niewiele może zdziałać, bowiem wszelkie decyzje leżą po stronie urzędników administracji państwowej.

Port Service. Odpady niebezpieczne z Gostynina pod nadzorem WIOŚ
A
A
data publikacji: 27 sierpnia 2018 r.
Spalarnia odpadów niebezpiecznych Port Service na Westerplatte
Spalarnia odpadów niebezpiecznych Port Service na Westerplatte
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

- Celem rozpoczętej kontroli jest sprawdzenie rozwiązań organizacyjno-technicznych, które dotyczą m.in. tego kontraktu - informuje Beata Cieślik, rzeczniczka Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku. - Krótko mówiąc, sprawdzamy zarówno dokumenty, jak i urządzenia, które są wykorzystywane przez Port Service. Czynności kontrolne będą trwały przez cały czas spalania odpadów niebezpiecznych, które przywiezione będą z Gostynina. Naszym nadrzędnym zadaniem jest zapewnienie mieszkańcom bezpieczeństwa w aspekcie ochrony środowiska.

Sprawę powierzono do realizacji dwojgu kontrolerów WIOŚ. Na teren spółki weszli bez zapowiedzenia, w poniedziałek, 27 sierpnia, rano.

- Nie sądzę, aby w Port Service było jakieś zaskoczenie z tego powodu, szczególnie po szumie medialnym w sprawie odpadów z Gostynina - mówi jeden z pracowników WIOŚ. - Poza tym nie jest to nasza pierwsza, i nie ostatnia, kontrola w tej firmie.

WIĘCEJ O PROBLEMACH ZE SPALARNIĄ: Port Service. Miasto Gdańsk nie chce odpadów niebezpiecznych z Gostynina

Także w poniedziałek, 27 sierpnia, na konferencji w Urzędzie Miejskim w Gdańsku, Wiesław Bielawski, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki przestrzennej, przypomniał, że spalarnia Port Servis została wybudowana w Gdańsku na podstawie decyzji administracji państwowej z 1994 r. (wojewodą gdańskim był wtedy Maciej Płażyński). Samorząd nie miał żadnego wpływu na podejmowane decyzje. Miasto konsekwentnie nie godzi się na działalność Port Service'u na terenie Gdańska, tym bardziej że wcześniejszą propozycję zmiany lokalizacji fabryki (na okolice Oczyszczalni Wschód) firma ta odrzuciła.

- Powiadomiliśmy wszystkie istytucje uprawnione do przeprowadzania kontroli, uprawnione do sprawdzania, co się dzieje na tym terenie - mówi wiceprezydent Bielawski. - Od Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, poprzez Urząd Marszałkowski, po policję i prokuraturę. Pan prezydent,  jako ten, który zarząda majątkiem skarbu państwa (pełniąc wskutek uregulowań ustawowych dodatkową funkcję starosty gdańskiego), wystąpił też do wojewody pomorskiego, by rozważył możliwość zmiany umowy z firmą Port Service. Należy przy tym pamiętać, że umowa jest tak skonstruowana, że każde jej wcześniejsze rozwiązanie będzie skutkowało dość daleko posuniętymi roszczeniami majątkowymi ze strony firmy. Stąd nie bez znaczenia jest stanowisko wojewody, jako urzędnika stojącego ponad prezydentem w kwestiach skarbu państwa. Czekamy na odpowiedź, zobaczymy jaka będzie reakcja.

Według relacji wiceprezydenta Bielawskiego, fakty o relacjach Miasto Gdańsk - Port Service sp. z o.o. są następujące:

  • w 2006 r. generalny inspektor ochrony środowiska wystąpił do prezydenta o wyrażenie opinii w sprawie sprowadzenia odpadów niebezpiecznych do Gdańska, bowiem był wówczas taki obowiązek ustawowy. Prezydent Miasta - jako włodarz gminy - wyraźnie negatywnie zaopiniował ten wniosek, nie wyrażając zgody na wwiezienie odpadów do Gdańska. Później przepisy się jednak zmieniły, w życie weszły nowe przepisy, według których władze państwowe nie muszą już pytać samorządów o opinię. Od tego czasu odpady niebezpieczne wwożone są do gmin bez informowania o tym władz samorządowych.
  • W 2015 r. właściciel firmy ubiegał się o zgodę na rozbudowę i modernizację Port Service'u. I wówczas również prezydent Gdańska nie wyraził na to zgody. 
  • Także w 2015 r. prezydent Gdańska zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wyrządzenia szkody w środowisku naturalnym i negatywnego oddziaływania na zdrowie mieszkańców. Postępowanie to prokuratura zakończyła umorzeniem. 
  • W sierpniu 2018 r., kiedy do magistratu wpłynął wniosek od spółki-córki Port Service'u w sprawie gromadzenia odpadów z Gostynina na terenie Gdańska, prezydent Miasta wydał jednoznaczną odmowę zgody na tego typu działania. 

WYPOWIEDŹ WICEPREZYDENTA WIESŁAWA BIELAWSKIEGO NA KONFERENCJI PRASOWEJ:

TREŚĆ KOMUNIKATU WIOŚ W GDAŃSKU O KONTROLI W FIRMIE PORT SERVICE SP. Z O.O.:

"27 sierpnia br., po uzyskaniu informacji na temat kontraktu zawartego przez firmę Port Service Sp. z o.o. na utylizację odpadów z Gostynina o kodzie 16 81 01*, Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska rozpoczął kontrolę tej Spółki. Z dzisiejszych ustaleń wynika, że Port Service Sp. z o.o. posiada pozwolenie zintegrowane wydane przez Marszałka Województwa Pomorskiego na gospodarkę odpadami, w tym na przetwarzanie odpadów o kodzie 16 81 01* w ilości 1000 ton rocznie. Celem kontroli jest sprawdzenie możliwości organizacyjno-technicznych realizacji umowy z Gminą Miasta Gostynina pod kątem przestrzegania przepisów ochrony środowiska. Planowany jest stały monitoring warunków i sposobu realizacji kontraktu. Czynności kontrolne zostaną zakończone po realizacji kontraktu".

oprac. RD (0)
www.gdansk.pl
oprac. RD (0)
www.gdansk.pl