Pomysły na Brzeźno. Kacper Płażyński na spotkaniu z mieszkańcami

W wtorek, 11 września, kandydat na prezydenta Gdańska - Kacper Płażyński, spotkał się z mieszkańcami Brzeźna, aby przedstawić pomysły na uatrakcyjnienie życia w dzielnicy: większy park Reagana, odnowiony Dom Zdrojowy, bezpłatne parkingi dla mieszkańców, więcej autobusów latem, "nie - dla wieżowców w Brzeźnie",10 domów senioralnych i zerwanie umowy z Port Service.

Pomysły na Brzeźno. Kacper Płażyński na spotkaniu z mieszkańcami
A
A
data publikacji: 12 września 2018 r.
Kacper Płażyński powraca do dzielnic, by rozmawiać z ludźmi na temat rozwoju terenów, które zamieszkują
Kacper Płażyński powraca do dzielnic, by rozmawiać z ludźmi na temat rozwoju terenów, które zamieszkują
Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Kacper Płażyński wielokrotnie informował o tym, że odwiedził już wszystkie 34 gdańskie dzielnice, aby spotkać się z mieszkańcami. Prowadził rozmowy, dzięki którym miał możliwość zapoznania się z ich problemami i potrzebami. Teraz, w czasie trwania kampani wyborczej, Kacper Płażyński powraca do dzielnic, by ponownie spotykać się z gdańszczanami i zainteresować ich swoimi propozycjami na rozwój zamieszkałych przez nich terenów.

Spotkanie z mieszkańcami Brzeźna Płażyński rozpoczął od zaprezentowania swoich pomysłów na zmiany, które chciałby wprowadzić właśnie w tej dzielnicy, jeśli uda mu się objąć stanowisko prezydenta Gdańska. Co proponuje?

Płażyński chciałby przywrócić pierwotną koncepcję Parku Reagana, to znaczy poszerzyć jego granice do ulicy Hallera. Poruszona została także kwestia Domu Zdrojowego.

- Od wielu lat słyszycie obietnice, że coś tam się wydarzy, ale nic sie nie dzieje - mówił Kacper Płażyński. - Obiecuję, że to się zmieni. Trzeba przywrócić piękno tego budynku. Wróci do niego forma kuracyjna, będzie służył całej dzielnicy, ale także zostanie przywrócony charakter tego obiektu.

Płażyński przypomniał też historię tzw. afery parkingowej, w której stanowczo stanął po stronie mieszkańców Brzeźna, którzy uiszczali drakońskie sumy za parkowanie przy swoich miejscach zamieszkania. Dzięki temu zaangażowaniu zyskał popularność.

- Chcę zagwarantować, że miejsca postojowe dla mieszkańców Brzeźna zostaną bezpłatne. Turyści natomiast będą musieli płacić za parkingi - informował Płażyński.

Kolejną obietnicą kandydata na prezydenta Gdańska było podwojenie kursów transportu publicznego w okresie wakacyjnym. Takie działanie miałoby zachęcić ludzi do rezygnacji z poruszania się samochodami właśnie na rzecz komunikacji. Płażyński chciałby także ożywić Brzeźno pod względem rekreacyjno - kulturalnym. Bunkry miałyby posłużyć do żywych lekcji historii, powstałby basen na ulicy Krasickiego, a ulica Północna, gdzie znajduje się przedwojenna zabudowa, stałaby się deptakiem. Takie działania w połączeniu z renowacją Domu Zdrojowego, zdaniem Płażyńskiego, przywróciłyby Brzeźnu dawny blask.

Pomimo tego, że w pierwszej części wystąpienia Kacper Płażyński także wyraźnie powiedział, co myśli na temat wysokiej zabudowy mieszkalnej w Brzeźnie, w dalszej części spotkania od mieszkańców padały pytania związane z tym tematem. Można więc wnioskować, że jest to dla nich bardzo ważny temat.

- Nie dla wieżowców w Brzeźnie! - mówił Płażyński. - Uważam, że niszczyłyby krajobraz Brzeźna i koncepcję powrotu do najlepszych tradycji tego miejsca. Jestem zdania, że pas nadmorski nie może być zabudowany wysoką zabudową. Zapewniam, że za mojej kadencji do tego typu zabudowy nie dojdzie. Żaden deweloper mnie do tego nie przekona.

Wśród pytań z sali pojawiły się m.in. pytania o politykę senioralną. Płażyński zadeklarował, że chciałby stworzyć 10 domów opieki dziennej dla seniorów. Miałyby to być miejsca dla osób, które nie wymagają hospitalizacji, lecz rehabilitacji, opieki medycznej. Miejsca, w których seniorzy przebywaliby kilka godzin dziennie, po czym wracaliby do swoich domów. Każdy z domów przyjmowałby 40 pacjentów. Pomyślną realizację tego projektu Płażyński upatruje we wsparciu rządowego programu Senior +.

Żywa dyskusja rozpoczęła się, gdy z sali padło pytanie o Port Service, a dokładniej, jak poradzić sobie z tym niechcianym przez wielu gdańszczan, niewygodnym sąsiadem. Płażyński zaznaczał, że jeśli zostanie prezydentem, zrobi wszystko, co dozwolone jest w granicach prawa, by Port Service zaprzestał działalności.

- Umowa zawarta między Miastem Gdańsk a Port Service powinna być jawna - mówił Płażyński. - Miasto Gdańsk nie chce tego zrobić. Jeśli zostanę prezydentem ujawnię tę umowę i wtedy zobaczymy. Miasto Gdańsk mówi o karach za zerwanie umowy, ale nie podaje nawet kwot.

Ta sytuacja zastanawia Płażyńskiego, powoduje, że w jego głowie pojawiają się nie tylko pytania, ale i skojarzenia z awarią Przepompowni Ołowianka.

- Pytałem Pawła Adamowicza, czy można zerwać umowę z Saur Neptun, odpowiedział, że nie - komentuje Płażyński. - Okazało się, że jest taka możliwość, ale z sześciomiesięcznym terminem wypowiedzenia w przypadku, gdy Saur Neptun naruszy warunki umowy. Awaria przepompowni bez wątpienia takim naruszeniem była. Zakładam, że podobnie może być z umową zawartą z Port Service, ale nigdy nie widziałem tej umowy. Jeśli jakaś życzliwa duszyczka pomoże mi w jej zdobyciu, obiecuję że ją opublikuję. Nawet zanim zostanę prezydentem.

Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora