PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
.
Świetny turniej, świetni kibice, świetni polscy siatkarze. Biało-czerwoni pojadą na igrzyska olimpijskie
Świetny turniej, świetni kibice, świetni polscy siatkarze. Biało-czerwoni pojadą na igrzyska olimpijskie
Polakom w niedzielę, 11 sierpnia, by awansować do turnieju olimpijskiego w Tokio potrzebny był jeden wygrany set. W gdańsko-sopockiej Ergo Arenie grali ze Słowenią. Byli zdecydowanymi faworytami. Pierwszego seta przegrali, ale trzy następne wygrali zdecydowanie. Drzwi z napisem "Tokio 2020" zostały otwarte. - Polscy fani są najlepsi - chwalił kibiców trener Vital Heynen.
Przez blok Słoweńców przebija się Michał Kubiak
Przez blok Słoweńców przebija się Michał Kubiak
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

Najważniejszy i teoretycznie najtrudniejszy był sobotni mecz z Francją. Polacy grali znakomicie, Earvin N'Gapeth i jego koledzy momentami byli bezradni. Wygrali pewnie 3:0. Fantastycznie Polaków dopingowali kibice. 

- Dla mnie, MVP tego meczu byli polscy kibice! Co za niesamowite miejsce do grania, co za wsparcie, polscy fani są najlepsi! - ekscytował się selekcjoner polskiej reprezentacji Vital Heynen. 

Fani nie zawiedli także w niedzielę, 11 sierpnia. Przed meczem Polaków odbyło się spotkanie Francji z Tunezją, które trójkolorowi wygrali 3:1. W tej sytuacji biało-czerwoni, by wywalczyć awans na igrzyska olimpijskie w 2020 roku, mogli ze Słowenią przegrać nawet 0:3, pod warunkiem, że rywal nie zdobędzie o 17 małych punktów więcej.

Kibice zebrani w Ergo Arenie - i być może sami siatkarze - liczyli, że sprawa awansu zostanie rozstrzygnięta już w pierwszej partii. Tak się jednak nie stało, choć trener Heynen wystawił pierwszy skład z Fabianem Drzyzgą, Wilfredo Leonem i Michałem Kubiakiem na czele. 

Być może Polacy byli jednak zbyt rozluźnieni. Rywale odskoczyli na 2:5, 5:9, 15:20. Niespodziewanie dla wszystkich mistrzowie świata przegrali pierwszego seta 21:25. 

W drugiej odsłonie również nie było łatwo. 4:4, 4:6, 8:7, 14:14, 16:15, 20:20. W końcu trochę odechu dał Leon posyłając na pole rywala dwa asy serwisowe (22:20). Set zakończył się zwycięstwem 25:23 i polscy siatkarze oraz kibice mogli odetchnąć - wyjazd na igrzyska olimpijskie w 2020 roku stał się faktem. 

Kolejne dwie partie nie miały już praktycznie znaczenia, ale chłopcy Heynena nie odpuścili. Liderów zastąpili Dawid Konarski, Bartosz Kwolek, Artur Szalpuk, Grzegorz Łomacz i Karol Kłos, którzy doprowadzili do ostatecznego zwycięstwa. 

 

Igrzyska Olimpijskie są nasze - polscy siatkarze w Gdańsku wywalczyli awans do Tokio
Igrzyska Olimpijskie są nasze - polscy siatkarze w Gdańsku wywalczyli awans do Tokio
fot. PZPS

 

- Mogę mówić po polsku. To nie jest łatwe dzisiaj. Trzy elementy. Pierwszy. Dzięki miastu Gdańsk, wolontariuszom i wszystkim za organizację i mobilizację. Drugi. Nasi zawodnicy są fantastyczni. Ostatni. Polscy kibice są najlepsi - mówił na gorąco po spotkaniu trener Heynen.

Ponad dziesięć tysięcy fanów podziękowało reprezentacji, śpiewając "Polska, biało-czerwoni."

Kapitan reprezentacji Polski Michał Kubiak odebrał z rąk supervisora Renato Areny i prezesa Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacka Kasprzyka maskotkę, potwierdzającą wywalczenie olimpijskiego awansu.

- Dziękujemy za doping, jesteście wspaniali - powiedział Kubiak.


Polska - Słowenia 3:1 (21:25, 25:23, 25:23, 25:21)

Polska: Fabian Drzyzga 1, Mateusz Bieniek 12, Wilfredo Leon 10, Michał Kubiak 7, Maciej Muzaj 4, Piotr Nowakowski 2, Paweł Zatorski (l) oraz Dawid Konarski 8, Karol Kłos 7, Artur Szalpuk 6, Bartosz Kwolek 4, Aleksander Śliwka 2, Grzegorz Łomacz, Damian Wojtaszek (l) 

Słowenia: Klemen Čebulj 20, Tonček Štern 13, Alen Pajenk 13, Tine Urnaut 11, Jan Kozamernik 9, Gregor Ropret 4, Jani Kovačič (l) oraz Žiga Štern 1, Alen Šket, Sašo Štalekar

 

 

oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl