PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Fantastyczna atmosfera i zwycięstwo z Rosją 3:0. Polscy siatkarze w półfinale mistrzostw Europy

Fantastyczna atmosfera i zwycięstwo z Rosją 3:0. Polscy siatkarze w półfinale mistrzostw Europy
Pełne trybuny, świetna atmosfera w Ergo Arenie. No i skuteczna gra Polaków. We wtorek, 14 września, każdy kto nosił na sobie czy w sercu biało-czerwone barwy był zadowolony. Nasi siatkarze rozbili wicemistrza olimpijskiego Rosję i pewnie awansowali do półfinału mistrzostw Europy. Był to ostatni mecz tego turnieju w Gdańsku, mecze decydujące o medalach odbędą się w Katowicach.
Bartosz Kurek i Michał Kubiak
Bartosz Kurek i Michał Kubiak - radość z kolejnego punktu
fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

 

Mecze Polska - Rosja zawsze są emocjonujące, często stoją na wysokim poziomie. Polacy to aktualni mistrzowie świata, Rosjanie obecni wicemistrzowie olimpijscy. Biało-czerwoni są przyzwyczajeni do kapitalnej atmosfery, którą od lat tworzą polscy kibice na trybunach. Rosjanie chyba niekoniecznie. Być może mieniące się biało-czerwonymi barwami trybuny, głośne trybuny, ich zdeprymowały, bo już na samym początku stracili punkt - zepsuta zagrywka.

A Polacy byli niesieni dopingiem. 2:0, 6:2, 9:3. 

 

Ergo Arena zapełniona kibicami
Ergo Arena zapełniona kibicami
fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

 

Przed meczem prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz ucięła sobie pogawędkę z Piotrem Nowakowskim, który jeszcze całkiem niedawno był zawodnikiem Trefla
Po meczu prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz ucięła sobie pogawędkę z Piotrem Nowakowskim, który jeszcze całkiem niedawno był zawodnikiem Trefla
fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

 

W pierwszym secie podopieczni trenera Vitala Heynena kapitalnie bronili na siatce, zatrzymywali niemal każdy atak Rosjan: piłki albo spadały na pole rywala, albo przechodziły na naszą stronę, skąd inicjowane były kolejne ataki.

Przewaga rosła. 16:8, 21:12. Fiodor Woronkow zaatakował, Polacy zablokowali, ale tym razem odbita piłka wyszła na aut. 21:13. Za chwilę skutecznie zaatakował Bartosz Kurek. 22:13. Pan Bartek kilka chwil później bił też ostatnią piłkę w secie (po bloku wpadła w pole). 25:14.

Na otwarcie drugiej partii nasi źle zaczęli: Mateusz Bieniek z zagrywki w siatkę, zatrzymany został Kurek. Kurek się zdenerwował i za chwilę potężnie zbił po świetnym przyjęciu i podaniu Fabiana Drzyzgi.

Pierwszy remis mieliśmy przy 3:3, pierwsze prowadzenie przy 5:4. Potem na chwilę inicjatywę przejęli Rosjanie (8:10), ale tylko na chwilę (12:10).

Kapitalne dwie akcje Polaków. Najpierw uderzał Kurek, po bloku piłkę gonił Walentin Gołubiec, odbił, ale zakleszczył się w krzesełkach ustawionych tuż przy trybunach. Piłka przeszła na polską stronę, świetnie przed końcową linią odbierał Wilfredo Leon, Drzyzga z jednego boku posłał na drugi, Michał Kubiak skończył. Potem do rozegrania Drzyzgi wyskoczył Piotr Nowakowski, rękę atakującą trzymał zgiętą w łokciu i zaraz zza niego wyskoczył Leon. Piłka w polu, 14:12.

 

Kapitalna akcja Polaków: Fabian Drzyzga do Piotra Nowakowskiego, który markuje uderzenie a zza niego wyskakuje Wilfredo Leon
Kapitalna akcja Polaków: Fabian Drzyzga do Piotra Nowakowskiego, który markuje uderzenie a zza niego wyskakuje Wilfredo Leon
fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

 

Rosjanie nie mieli zamiaru się poddawać. Mozolnie odrabiali straty, doprowadzili do 21:21.

Z głośników nieustannie leciało „Polska, biało-czerwoni, Polska, biało-czerwoni” a z trybun co chwila dochodziło: „Polska! Polska!”.

Przy stanie 25:24 najlepszy z Rosjan Jegor Kljuka zaatakował w aut. Rosjanie protestowali, wideo weryfikacja potwierdziła punkt dla Polaków. 26:24.

Kljuka dał prowadzenie swojej drużynie na rozpoczęcie trzeciej partii. I było to jedyne prowadzenie Rosjan w tej części gry. Potem mieliśmy 2:1, 7:3, 10:5, 15:11 po tym jak Leon przepchnął piłkę przez blok rywali.

Kubiak uderzył, zdobył punkt, odwrócił się w stronę trybuny, rozłożył ręce na boki, wykrzyczał swoją radość. Z uśmiechem odwrócił się do kolegów. Było 20:15. Kapitan reprezentacji był już pewien zwycięstwa i awansu do półfinału.

„Polska, biało-czerwoni, Polska, biało-czerwoni” - dziewięć tysięcy kibiców śpiewało z trybun Ergo Areny.

Zwycięstwo i awans przypieczętował blok na Woronkowie. 25:19.

 

Polska reprezentacja po meczu w Gdańsku. Jest półfinał, będzie medal? Złoty? Po raz ostatni - i jedyny - polscy siatkarze mistrzami Europy zostali w 2009 roku
Polska reprezentacja po meczu w Gdańsku. Jest półfinał, będzie medal? Złoty? Po raz ostatni - i jedyny - polscy siatkarze mistrzami Europy zostali w 2009 roku
fot. Jerzy Pinkas / www.gdansk.pl

 

Polacy nie zdobyli medalu olimpijskiego w Tokio. W ćwierćfinale przegrali z Francją. Francja nie zdobędzie medalu mistrzostw Europy - dzień przed meczem Polaków z Rosjanami - już w 1/8 finału uległa sensacyjnie Czechom 0:3 (22:25, 19:25, 32:34). Czesi w środę, 15 września, w Ostrawie o półfinał walczą ze Słowenią. Polacy o finał zmierzą się ze zwycięzcą tego właśnie spotkania.

We wtorek w pierwszym ćwierćfinale w Gdańsku aktualni mistrzowie Europy Serbowie pokonali Holendrów 3:0 (25:23, 25:20, 27:27). Ich półfinałowym rywalem będzie ktoś z pary Włochy – Niemcy. To spotkanie także w środę, 15 września, w Ostrawie.

Mecze o medale (półfinały, finał, o trzecie miejsce) w sobotę i niedzielę, 18-19 września, w Katowicach.

Polscy siatkarze w mistrzostwach Europy dziewięciokrotnie zdobywali medale: jeden złoty (2009), pięć srebrnych (1975, 1977, 1979, 1981, 1983) i trzy brązowe (1967, 2011, 2019). Trzymamy kciuki by był dziesiąty. Najlepiej złoty.


Polska - Rosja 3:0 (25:14, 26:24, 25:19)

Polska: Kurek 14, Leon 14, Kochanowski 6, Kubiak 6, Bieniek 3, Drzyzga, Wojtaszek (libero) oraz Zatorski (libero), Nowakowski 4, Kaczmarek 1, Łomacz

Rosja: Kluka 14, Jakowlew 7, Wołkow 5, Kurkajew 3, Podlesnych 1, Kobzar, Gołubiew (libero) oraz Baranow (libero), Woronkow 9, Tetyukhin 2, Pankow 1, Żygałow 

 



oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl