Pół miliarda mniej: budżet Gdańska 2016 r.

To dopiero zarys – szczegóły będą znane w listopadzie, po przedstawieniu projektu budżetu radnym. Jednak już teraz prezydent Gdańska Paweł Adamowicz ujawnia, czego z grubsza mogą spodziewać się gdańszczanie w przyszłorocznym budżecie miasta.

Pół miliarda mniej: budżet Gdańska 2016 r.
A
A
data publikacji: 03 września 2015 r.

Na sytuację miasta ma wpływ ogólna sytuacja w kraju – tłumaczy prezydent Paweł Adamowicz.
Na sytuację miasta ma wpływ ogólna sytuacja w kraju – tłumaczy prezydent Paweł Adamowicz.
Grzegorz Mehring

Fajerwerków inwestycyjnych nie będzie, przynajmniej takich, jak w ostatnich latach. Jednak nie będzie też powodów do narzekania. Do użytku oddany zostanie tunel pod Martwą Wisłą, dwa żłobki, nowe boiska szkolne. 15 mln zł pójdzie, jak co roku, na remont chodników, a 10 mln zł na rozwój komunikacji rowerowej. To tylko część wydatków, które wpływają na jakość życia w Gdańsku. Budzące kontrowersje plany inwestycji: Nowa Spacerowa, tunel pod Pachołkiem, Droga Zielona – w nowym roku odłożone zostają na półkę.

Dochody miasta spadną w porównaniu z rokiem bieżącym o przeszło pół miliarda złotych – będą wynosiły 2 mld 472 mln zł. Przy okazji miasto będzie na minusie budżetowym, ponieważ wydatki będą o 37,6 mln zł większe od dochodów. Czy jest to problem? Nie. Gdańsk ma relatywnie zdrowe finanse.

– W klasyfikacji dwunastu największych miast w kraju zajmujemy drugie miejsce, jeśli chodzi o skalę inwestycji i najmniejsze zadłużenie – podkreśla Teresa Blacharska, skarbnik miasta. – Lepsze od Gdańska są tylko Katowice.

Z czego wynika spadek dochodów? Przede wszystkim z wyczerpania się dotacji Unii Europejskiej, jakie były dostępne w perspektywie lat 2007-2013. Z tego powodu w przyszłym roku do kasy miejskiej wpłynie... o 428,9 mln zł mniej niż w bieżącym. Wszelkiego rodzaju dotacje razem wzięte będą niższe o 511 mln zł.

Do tego dojdą wprowadzone przez rząd zmiany w wysokości zwrotu podatku VAT. Sprawa jest poważna i na razie słabo nagłośniona, choć dotyczy wszystkich samorządów w Polsce. VAT płacony jest w wymiarze 23 proc. Jednak dotychczas samorządy mogły się rozliczać jak przedsiębiorcy prywatni – dawało to prawo do odzyskania części kwot wpłaconych w ramach VAT. Od 1 stycznia 2016 r. zasady ulegną zmianie: rząd wprowadza „prewspółczynnik korygujący”, który ograniczy możliwości odliczania VAT w dotychczasowej skali. Dopiero „w praniu” okaże się, jakie są skutki finansowe.

– To może być kilkanaście procent, a nawet 40 proc. mniej niż dotychczas zwrotu z całej puli podatku VAT – przewiduje Teresa Blacharska.

Wzrosną dochody własne miasta: szczególnie z podatków PIT, CIT, PCC, subwencji oraz podatków i opłat lokalnych.

– Gdańsk nie jest samotną wyspą, ogólna sytuacja w kraju ma wpływ na sytuację miasta – tłumaczy prezydent Paweł Adamowicz. – Wzrost zatrudnienia... Zakładamy, że wynagrodzenia będą rosły, PKB będzie rosło... Sytuacja gospodarcza jest dobra, bezrobocie spada, rośnie liczba przedsiębiorstw. Zamożność gdańszczan rośnie. Może nie we wszystkich grupach społecznych, jak byśmy sobie życzyli, ale rośnie...

Wzrosnąć mają także dochody własne miasta, pomimo że postanowiono obniżyć podatek od środków transportu (żeby w Gdańsku opłacało się rejestrować samochody bardziej niż w gminach ościennych) i stawki podatku od nieruchomości (stawka za 1 mkw. powierzchni działalności gospodarczej zmaleje w skali roku o 27 gr).

Wzrosną też jednak wydatki miasta. 45,3 mln zł przeznaczone jest m.in. na uruchomienie dwóch nowych żłobków, wsparcie rodzin oraz osób starszych i niepełnosprawnych, a także konieczność zapewnienia miejsc w przedszkolach dla wszystkich dzieci 4- i 3-letnich (od września 2017 r.). Przewidziana jest też pierwsza od czterech lat podwyżka wynagrodzeń dla 6 tys. pracowników miejskich jednostek organizacyjnych – średnio o 4 proc.

11 mln zł pójdzie do puli budżetu obywatelskiego – z tego 8,8 mln zł na projekty dzielnicowe i 2,2 mln zł na projekty ogólnomiejskie.

Na koniec roku zadłużenie całkowite miasta wyniesie 1 mld 22 mln zł.

– Nie ma rozwoju miasta bez zadłużenia – stwierdza prezydent Adamowicz. – Trzeba tylko robić to z głową.

W roku 2016 planuje się zaciągnięcie 99 mln zł kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Oprocentowanie marży jest wyjątkowo niskie: zaledwie 0,3 proc. Z tych pieniędzy pokryty będzie nie tylko deficyt budżetowy na rok 2016, ale też posłużą one do spłaty należności z wcześniej zaciągniętych kredytów inwestycyjnych. Na przyszłe lata przewidywany jest systematyczny wzrost dochodów miasta.

Przy okazji konferencji prasowej w sprawie budżetu prezydent Adamowicz ujawnił, że planowana jest budowa mostu w Sobieszewie. Dużo zależy od tego, czy będzie ona dofinansowana z budżetu państwa. Na ile to jest realne, skoro jesienią mogą zmienić się rządy? Adamowicz uważa, że nie powinno to mieć znaczenia – kluczem do sukcesu jest bowiem zjazd 40 tys. skautów z całego świata, do którego ma dojść na Wyspie Sobieszewskiej w 2023 r. Z naszym krajem o prawo do organizacji tej imprezy konkuruje Korea Południowa. Światowy zlot skautów jest w interesie całej Polski, wymaga wsparcia stolicy.

– Przy okazji niedawnej wizyty w Gdańsku prezydenta Andrzeja Dudy, miałem okazję zamienić z nim „w przelocie” kilka słów na ten temat. Prezydent powiedział, że wie i popiera. Wszystko więc idzie w dobrym kierunku.


Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora