PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Wykolejenie tramwaju. Prezydent Gdańska powołał komisję do zbadania wypadku

Wykolejenie tramwaju. Prezydent Gdańska powołał komisję do zbadania wypadku
Dziewięcioosobowa komisja, powołana przez Prezydenta Gdańska, bada przyczyny wypadku tramwajowego, do którego doszło we wtorek 20 lutego, na Węźle Piastowskim - ruchliwym skrzyżowaniu pod Zieleniakiem. Wstępnie pod uwagę brane są dwie hipotezy. Po pierwsze, że pojazd wypadł z torów, ponieważ motorniczy przekroczył dozwoloną w tym miejscu prędkość. Po drugie - że do wypadku przyczyniła się wada materiałowa jednej z szyn.

“Celem prac zespołu jest zbadanie przyczyn wykolejenia tramwaju, przedstawienie raportu Prezydentowi Miasta Gdańska z poczynionych ustaleń oraz sformułowanie wniosków mających zapobiec podobnym przypadkom w przyszłości” - informuje Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Przód uszkodzonego tramwaju

W skład dziewięcioosobowej komisji wchodzą przedstawiciele: Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku, spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje Sp. z o.o., Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku oraz Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. Komisja może również korzystać z pomocy zewnętrznych ekspertów, konsultantów i doradców. 

Zbliżenie na uszkodzenia przodu tramwaju

Na razie pewne jest tylko to, że w środę 20 lutego, około godz. 16.30., tramwaj linii nr 2 jechał z przystanku pod dworcem kolejowym Gdańsk Główny w kierunku Wrzeszcza. Wypadł z torów na łuku trasy, tuż przed wjazdem na wiadukt Błędnik. Jest to odcinek, na którym dla tramwajów obowiązuje ograniczenie prędkości do 15 km na godzinę. Impet, z jakim pojazd wypadł z torów sugeruje, że jego prędkość mogła być większa. Tramwaj skosił po drodze dwa słupy sygnalizacji świetlnej i otarł się o stojący na czerwonych światłach samochód osobowy. 

 Impet tramwaju był tak duży, że pojazd skosił dwa słupy sygnalizacji świetlnej i wylądował przodem na trawniku przy torowisku (zdjęcie zrobione z Zieleniaka)

Szczęśliwie nikt nie zginął, ani nawet nie odniósł poważnych obrażeń. Najbardziej ucierpiała jedna z pasażerek, którą wyniesiono z tramwaju na noszach i przetransportowano do szpitala. Według niepotwierdzonych oficjalnie informacji, w nocy została zwolniona do domu. Podobnie motorniczy, który uskarżał się na ból w piersi i był pokaleczony odłamkami przedniej szyby tramwaju - on również po przebadaniu w szpitalu został wypuszczony do domu (dostał zwolnienie lekarskie do końca lutego). 

Przebita przednia płyta obudowy przed kabiną motorniczego

Tramwaj został przetransportowany do zajezdni we Wrzeszczu i opieczętowany przez policję - będzie poddany szczegółowym oględzinom przez biegłych. Na zdjęciach wykonanych przez naszego fotoreportera w środę, 21 lutego, widać, że uszkodzenia po tak groźnie wyglądającym wypadku są zaskakująco małe: m.in. rozbiciu uległa przednia szyba oraz jedna szyba boczna, przedziurawiony jest przód obudowy tramwaju, a także w kilku miejscach obudowa podwozia. Na razie nie wiadomo w jakim stanie jest samo podwozie, ale prawdopodobnie w nienajgorszym, skoro po wypadku tramwaj dojechał o własnych siłach do zajezdni we Wrzeszczu.

Na potrzeby komisji badającej okoliczności wypadku zabezpieczono “czarną skrzynkę” i nagranie monitoringu tramwaju. Zabezpieczony jest także fragment szyny, który uległ destrukcji. 

Wybite boczne okno

Kiedy uszkodzony tramwaj zostanie wyremontowany i ile to będzie kosztowało? Nie wiadomo. Naprawa może się przeciągnąć w czasie, bowiem najpierw swoją pracę muszą wykonać biegli ustalający przyczyny wypadku.

Czy brak tego tramwaju spowoduje jakieś zmiany w kursowaniu linii nr 2?

- Wszystko już dobrze działa, żadne zmiany nie są potrzebne - zapewnia Alicja Mongird, rzeczniczka prasowa Gdańskich Autobusów i Tramwajów. - Dysponujemy odpowiednią rezerwą taboru, dzięki której na bieżąco zastępujemy zepsute lub uszkodzone tramwaje sprawnymi pojazdami.

Uszkodzenia obudowy podwozia

Patronem uszkodzonego tramwaju jest Andreas Schlüter Młodszy - rzeźbiarz z przeł. XVII i XVIII wieku, nadworny artysta króla Jana III Sobieskiego, autor m.in. kamiennych zdobień na Kapilicy Królewskiej w Gdańsku.


CZYTAJ TEŻ:
 

Wykolejony w centrum Gdańska tramwaj został usunięty. Ruch na torach jest przywrócony


Wnętrze kabiny motorniczego - po prawej widoczna stłuczona szyba, z której odłamki szkła pokaleczyły motorniczego

Widok uszkodzonego tramwaju, który po oplombowaniu przez policję czeka na oględziny biegłych w zajezdni we Wrzeszczu



oprac. RDwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl