Przepompownia na Ołowiance po awarii

Czynnik ludzki? Czynnik technologiczny? Przyczyny awarii w Przepompowni Ścieków na Ołowiance będą wyjaśnione w ciągu kilku miesięcy przez ekspertów. Dziś możemy pokazać Państwu wnętrze tego obiektu, gdzie przez ostatnie trzy dni blisko stu pracowników z poświęceniem walczyło o opanowanie dramatycznej sytuacji i zakończenie awaryjnego zrzutu ścieków do Motławy.

Przepompownia na Ołowiance po awarii
A
A
data publikacji: 18 maja 2018 r.
Wciąż trwają prace, których celem jest najpierw przywrócenie przepompowni do stanu sprzed awarii, a następnie stworzenie takich procedur, by nigdy nie doszło do powtórki
Wciąż trwają prace, których celem jest najpierw przywrócenie przepompowni do stanu sprzed awarii, a następnie stworzenie takich procedur, by nigdy nie doszło do powtórki
www.gdansk.pl

Jak można najogólniej wytłumaczyć zasadę działania przepompowni ścieków? Trzeba wyobrazić sobie wysoką, pustą szklankę włożoną do dużego garnka z wodą.

Komora Przepompowni Ścieków na Ołowiance jest właśnie taką "szklanką" o średnicy 10 metrów i wysokości 8 metrów (na tej wysokości jest także poziom gruntu, budynek który widać z zewnątrz po prostu przykrywa to wszystko). W "garnku" gromadzą się nieczystości dostarczane przez sieć sanitarną z obszaru tzw. Dolnego Tarasu w Gdańsku (ok. 60 proc. miasta), a także z Sopotu i Chwaszczyna. Na dnie "szklanki" stoją cztery (ustawione równolegle w jednym rzędzie i równych odstępach) pompy napędzane silnikami elektrycznymi (dwie pracują, dwie są w rezerwie) - ich zadaniem jest tłoczenie ścieków znajdujących się w "garnku" przez rurociąg do Oczyszczalni Wschód, która oddalona jest od tego miejsca o osiem kilometrów.

Komorę przepompowni można porównać do wielkiej szklanki o średnicy 10 metrów i wysokości 8 metrów. Na jej dnie znajdują się stanowiska czterech pomp
Komorę przepompowni można porównać do wielkiej szklanki o średnicy 10 metrów i wysokości 8 metrów. Na jej dnie znajdują się stanowiska czterech pomp
www.gdansk.pl

Jakie były powody awarii, wskutek której poziom cieczy w "garnku" wzrósł na tyle, że przelała się ona do szklanki? Przyczyną było zatrzymanie pomp, których zadaniem jest utrzymanie odpowiedniego poziomu cieczy. Dlaczego pompy stanęły i dlaczego nie uruchomiły się ponownie, to wyjaśnią eksperci komisji powołanej przez prezydenta Gdańska, a zapewne także biegli powołani przez prokuraturę, która prowadzi śledztwo

Awaria na Ołowiance miała miejsce we wtorek, 15 maja, przed południem. Jej następstwem była konieczność zrzutu ścieków bezpośrednio do Motławy - gdyby tego nie zrobiono, ciśnienie w instalacji sanitarnej sprawiłoby, że nieczystości wybiłyby na powierzchnię ulic Dolnego i Głównego Miasta.

Ogromny wysiłek blisko stu osób sprawił, że awarię opanowano i w piątek, 18 maja, o godz. 6.57 zrzut ścieków do Motławy został zakończony.

Zapraszamy Państwa do obejrzenia zdjęć wnętrza przepompowni na Ołowiance - tak, jak wyglądała ona w piątek, 18 maja, przed południem.

Ciemny ślad na ścianie pokazuje poziom, do którego ścieki zalały wnętrze przepompowni
Ciemny ślad na ścianie pokazuje poziom, do którego ścieki zalały wnętrze przepompowni - stanowiska pomp są ponad 8 metrów niżej 
www.gdansk.pl
Jedna z dwóch pracujących pomp, wyposażona w nowy silnik elektryczny, który trzeba było przywieźć aż z Holandii
Jedna z dwóch pracujących pomp, wyposażona w nowy silnik elektryczny, który trzeba było przywieźć aż z Holandii
www.gdansk.pl
Pompa w oczekiwaniu na sprawny silnik elektryczny. Wszystkie cztery zalane podczas awarii silniki są w naprawie
Pompa w oczekiwaniu na sprawny silnik elektryczny. Wszystkie cztery zalane podczas awarii silniki są w naprawie
www,gdansk.pl
Uruchomienie dwóch pozostałych pomp to kwestia najbliższych dni
Uruchomienie dwóch pozostałych pomp to kwestia najbliższych dni. Cały czas trwają przygotowania i prace porządkowe
www.gdansk.pl

oprac. RD (0)
www.gdansk.pl
oprac. RD (0)
www.gdansk.pl