PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
.
Aleksandra Dulkiewicz w Radio Gdańsk: “Bądźmy lepsi dla siebie nawzajem”
Aleksandra Dulkiewicz w Radio Gdańsk: “Bądźmy lepsi dla siebie nawzajem”
Aleksandra Dulkiewicz była w poniedziałek, 21 stycznia, gościem Radia Gdańsk. Rozmawiano m.in. o testamencie Pawła Adamowicza i o nadchodzących wyborach. - Jeszcze nie podjęłam decyzji, czy będę kandydować - mówiła p.o. prezydenta Gdańska.
Aleksandra Dulkiewicz, p.o. prezydenta Gdańska podczas obrad Nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Związku Miast Polskich pamięci Pawła Adamowicza, sala BHP, 18 stycznia
Aleksandra Dulkiewicz, p.o. prezydenta Gdańska podczas obrad Nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Związku Miast Polskich pamięci Pawła Adamowicza, sala BHP, 18 stycznia
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

 

Rozmowę w Radio Gdańsk prowadziła Beata Gwoździewicz.

- Gdyby był tutaj teraz prezydent Paweł Adamowicz, przypomniałby, że dziś jest Dzień Babci, a jutro Dzień Dziadka, pamiętajmy o życzeniach dla tych, którzy pomagają wychowywać nasze dzieci - powiedziała na początku spotkania Aleksandra Dulkiewicz i podziękowała także swojej matce: - Przez ostatni tydzień stanęła na wysokości zadania i bardzo mi pomogła, dziękuję mamo.

- Kiedy wyschną nasze łzy, zastanówmy się nad tymi ostatnimi słowami pana prezydenta (“To jest cudowny czas dzielenia się dobrem. Jesteście kochani. Gdańsk jest najcudowniejszym miastem na świecie. Dziękuję wam!” - od red.) i wyciągnimy lekcję z tej tragicznej śmierci. Bądźmy lepsi dla siebie nawzajem, to nie muszą być wielkie czyny - apelowała Aleksandra Dulkiewicz.

Wspominając swoją pracę z prezydentem Gdańska, mówiła m.in. o lipcu 2006 r., kiedy to została jego asystentką.

- Od razu miałam chrzest bojowy. To wtedy Guenther Grass w książce “Przy obieraniu cebuli” opisał swoją przeszłość - opowiadała. - W tamtej sytuacji miałam okazję poznać jego troskę o to, byśmy byli dumni ze swojej historii. On umiał także mówić o jej trudniej stronie.

Wyznała, że Paweł Adamowicz planował poświęcić 2019 r. na działalność obywatelską i walkę o frekwencję w wyborach europejskich i parlamentarnych.

- Mówił, że będzie chodził od drzwi do drzwi i namawiał mieszkańców do udziału. Wierzył w Polskę obywatelską i solidarną. Przy czym jemu chodziło o sam akt wyborczy, a nie o oddanie głosu na konkretnego kandydata, cierpiał z powodu niskiej frekwencji - podkreśliła. - Pierwszym sprawdzianem miały być wybory do rad dzielnic, 24 marca - także gdańszczanie pamiętajcie o tym!

Podkreśliła, że z pomysłami na pomniki, nazywanie ulic, szkół, czy instytucji imieniem Pawła Adamowicza trzeba spokojnie poczekać.

- Nec temere nec timide, odważnie, ale z rozwagą, jak głosi maksyma naszego miasta. W najbliższych dniach na pewno spotkamy się w gronie różnych inicjatorów fundacji, upamiętnień czy symboli przy okrągłym stole. Paweł Adamowicz najbardziej chciałby żywego pomnika, który pomagałby się nam zmieniać, musimy się zastanowić, jak to zrobić - mówiła Aleksandra Dulkiewicz i podkreśliła wyjątkowość roku 2019 r., w którym czeka nas kilka ważnych, okrągłych rocznic, m.in. wejścia Polski do NATO i do Unii Europejskiej, Nawiązała także do testamentu Pawła Adamowicza, który przedstawiła podczas Nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Związku Miast Polskich - miało miejsce w piątek, 18 stycznia w sali BHP. Mowa w nim o szczególnej trosce o godne i wnoszące ze sobą nowe wartości obchodach 30. jubileuszu wyborów 4 czerwca w Polsce oraz 80-lecia wybuchu II wojny światowej.

Czy wystartuje pani w przedterminowych wyborach na prezydenta Gdańska, które odbędą się prawdopodobnie 3 marca? - pytała Beata Gwoździewicz.

- Nie podjęłam jeszcze decyzji, ale na ulicy ludzie podchodzą do mnie mieszkańcy. Dziękują i proszą, bym kandydowała. Czuję taką powinność, ale wiem, że będzie to decyzja, która będzie miała duże konsekwencje - odparła Aleksandra Dulkiewicz.

Na zakończenie rozmowy p.o. prezydenta Gdańska podziękowała służbom, wszystkim współpracownikom z urzędu i innych instytucji miejskich oraz wolnotariuszom w zaangażowanie w uroczystości pożegnania Pawła Adamowicza (w sumie pracowało przy nich ponad 1700 osób).

- Dziękuję także mieszkańcom nie tylko za ogromne zaangażowanie, ale także za ich wielkie zdyscyplinowanie  w trakcie wydarzeń minionego tygodnia - zakończył gość Radia Gdańsk.

Cała rozmowa do odsłuchania tutaj.

 

 

oprac. IBwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl