PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

“Nie trzeba było alkomatu”. Kierowca GAiT zatrzymał i przekazał policji pijanego, który kierował autem

“Nie trzeba było alkomatu”. Kierowca GAiT zatrzymał i przekazał policji pijanego, który kierował autem
Kończył właśnie zmianę. Zjeżdżał do bazy autobusowej, już bez pasażerów, gdy z ulicy Uczniowskiej w do ruchu na ulicy Płażyńskiego włączył się samochód osobowy. Pan Tomasz, kierowca GAiT, jechał tuż za nim. Gdy stanęli na światłach - wysiadł z autobusu, bowiem nabrał pewności, że kierowca auta jest “na podwójnym gazie”. W zatrzymaniu pijanego pomógł taksówkarz. 
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Pan Tomasz jest tak skromnym człowiekiem, że nie zgodził się na sesję fotograficzną. Nz. widzimy innego kierowcę GAiT w trakcie pracy. O obywatelskich zachowaniach kierowców gdańskich autobusów miejskich media informują co jakiś czas - nietrzeźwego za kierownicą udało się zatrzymać nie po raz pierwszy; co roku zdarzają się przypadki udzielania pierwszej pomocy osobom chorym
Pan Tomasz jest tak skromnym człowiekiem, że nie zgodził się na sesję fotograficzną. Nz. widzimy innego kierowcę GAiT w trakcie pracy. O obywatelskich zachowaniach kierowców gdańskich autobusów miejskich media informują co jakiś czas - nietrzeźwego za kierownicą udało się zatrzymać nie po raz pierwszy; co roku zdarzają się przypadki udzielania pierwszej pomocy osobom chorym
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

 

- Od razu mi podpadł. Kursował po pasie od krawężnika do osi jezdni. Jechał równolegle z taksówką. Na najbliższych światłach zaciągnąłem hamulec i wyszedłem z autobusu. Idąc do podejrzanego auta, rzuciłem jeszcze do kierowcy taksówki, że facet jest ewidentnie na podwójnym gazie - relacjonuje pan Tomasz.

 Gdy podszedł do samochodu, nie miał już wątpliwości. - Kierowca miał uchylone okno.  Zagadnąłem, coś odpowiedział. Woń alkoholu była tak silna, że nie trzeba było alkomatu. Natychmiast wyjąłem mu kluczyki ze stacyjki. Kierowca taksówki w tym czasie zajechał mu drogę. Siedzący obok pasażer i kierujący chcieli się zamienić miejscami i kontynuować jazdę. Nie odnotowali widać, że wyjąłem kluczyki.

 Dalej wszystko potoczyło się bardzo szybko. - Nie zdążyliśmy jeszcze wybrać numeru 112, gdy zauważyliśmy przejeżdżający radiowóz. Policjanci przejęli pijanego kierowcę - mówi pan Tomasz.

 - Badanie na zawartość alkoholu w organizmie mężczyzny wykazało ponad 2,5 promila - informuje asp. sztab. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. - Mężczyzna usłyszał już zarzut kierowania samochodem w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi kara 2 lat więzienia, wysoka grzywna, utrata prawa jazdy oraz zakaz prowadzenia pojazdów.

 To nie pierwszy raz kiedy kierowca GAiT pomógł w zatrzymaniu pijanego kierowcy. W lipcu ubiegłego roku pani Bożena - kierowca GAiT zauważyła samochód osobowy w rowie i chciała udzielić pomocy. Podczas rozmowy z kierowcą wyczuła woń alkoholu, wezwała policję, a następnie poprosiła innych kierowców, by do czasu przyjazdu policji pilnowali pijanego. Jak się później okazało mężczyzna miał w organizmie 2 promile alkoholu i żadnych uprawnień do kierowania.