PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Napastnik Lechii Łukasz Zwoliński: “Zwiedziłem już kawałek świata, ale do życia Gdańsk jest naprawdę fantastyczny”

Napastnik Lechii Łukasz Zwoliński: “Zwiedziłem już kawałek świata, ale do życia Gdańsk jest naprawdę fantastyczny”
Jeden z kluczowych zawodników Lechii, napastnik Łukasz Zwoliński, udzielił wywiadu klubowemu portalowi. Zapowiada w nim, że Biało-Zieloni w tym sezonie pokażą jeszcze dużo dobrego. Były piłkarz chorwackiego HNK Gorica mówi też o Gdańsku: “To niesamowite, że mogę grać i mieszkać w miejscu, które mi odpowiada pod praktycznie każdym względem”.
Łukasz Zwoliński w biało-zielonym stroju, na polu karnym Lecha Poznań. Gdański zawodnik przed chwilą strzelił gola, ale sędzia go nie uznał z powodu spalonego. Zwoliński stoi po lewej stronie zdjęcia, z rozpostartymi w górę rękami, ma zdziwiony wyraz twarzy - jakby chciał przekonać sędziego, że ten się myli. Po prawej stronie zdjęcia, przy bramce, stoi w jasnoniebieskim stroju bramkarz Lecha. Ten z kolei wyciąga w górę jedną rękę, by potwierdzić decyzję sędziego, że jednak był spalony
Łukasz Zwoliński w listopadzie 2020 r., podczas meczu z Lechem Poznań. Gola wtedy nie strzelił, a potem, w kolejnych meczach nie wystąpił z powodu kontuzji. Gdański napastnik niedawno wrócił do zdrowia, w ostatnim spotkaniu, ze Stalą Mielec, zdobył bramke na wagę trzech punktów
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Łukasz Zwoliński zdobył w tym sezonie dla Lechii 4 bramki w Ekstraklasie (+ jedna asysta) i 2 gole w Pucharze Polski. Znajduje się w gronie trzech zawodników drużyny Biało-Zielonych najwyżej wycenianych na rynku piłkarskim przez portal Transfermarkt - na 1 milion euro. Gdy z Chorwacji przenosił się do Polski, starali się znaleźć z żoną miejsce, które dawałoby najlepszy standart życia. Wybór padł na Gdańsk. Dziś napastnik Lechii z entuzjazmem ocenia tamtą decyzję.

Łukasz Zwoliński powiedział:

 

  • O ZALETACH ŻYCIA W GDAŃSKU:

"Gdy z moją żoną myśleliśmy o miejscu w Polsce, gdzie chcielibyśmy mieszkać, to w pierwszej kolejności wybór padał na Gdańsk. To niesamowite, że mogę grać i mieszkać w miejscu, które mi odpowiada pod praktycznie każdym względem. Mieszkamy tuż przy plaży, jest tu wiele pięknych miejsc, które idealnie nadają się na rodzinne spacery. Zwiedziłem już kawałek świata, ale do życia Gdańsk jest naprawdę fantastyczny".

 

  • O SYTUACJI LECHII:

"Nasza liga jest bardzo nieprzewidywalna. W jednym momencie możesz czuć oddech drużyn, które bronią się przed spadkiem, a wygrasz dwa mecze i nagle zbliżasz się do czołówki. W żadnym momencie nie można się załamywać, bo nasza sytuacja pokazuje, jak to wszystko szybko się zmienia. Ja uważam, że ci, co skreślili Lechię, byli w dużym błędzie. Nie chcę pompować balonika, ale stać nas na dużo lepsze wyniki i ja w to wierzę. Wiem, z jakimi zawodnikami trenuję na co dzień i uważam, że mamy naprawdę bardzo dobry, poukładany zespół".



  • O SWOJEJ POZYCJI W DRUŻYNIE:

"Myślę o każdym kolejnym treningu, najbliższym meczu i staram się nie wybiegać daleko w przyszłość. Poziom, który prezentuję osiągnąłem dzięki ciężkiej pracy i ambicji. Z tego samego powodu zawsze chcę grać jak najwięcej, wygrywać i strzelać bramki, dlatego dla mnie to jest tylko 6 bramek. Dlatego ciężko jest mi siedzieć na ławce, bo zawsze chcę pomóc kolegom będąc na boisku. Nie jest łatwo być jokerem, a taka rola często przypada mi w udziale. Teraz też trochę meczów mi uciekło przez uraz, nie grałem tylu minut, ile bym chciał, ale jestem bardzo głodny bramek, głodny sukcesów i chcę z Lechią osiągnąć jak najwięcej. (...) Godziny zostawania po treningach, indywidualnych zajęć, czy dodatkowych ćwiczeń teraz przynoszą efekty. To jest dla mnie taka mała nagroda, ale wciąż uważam, że nie osiągnąłem jeszcze szczytu moich możliwości i jeszcze kawał drogi przede mną. Można powiedzieć, że jest to dopiero początek".

 

Cały wywiad z Łukaszem Zwolińskim można przeczytać na klubowym portalu Lechia.pl

 

Biało-Zieloni najbliższy ligowy mecz zagrają w sobotę, 6 marca, o godz. 15 - na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

oprac. RDwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl