PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Nagroda Uniwersytetu Europejskiego Viadrina dla Gdańska i Bremy za wieloletnią współpracę

Nagroda Uniwersytetu Europejskiego Viadrina dla Gdańska i Bremy za wieloletnią współpracę
5 października we Frankfurcie nad Odrą prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz w imieniu Miasta i mieszkańców odebrała nagrodę Viadriny. Została ona przyznana za wieloletnie partnerstwo z Bremą, w imieniu której z kolei nagrodę odebrał burmistrz Andreas Bovenschulte.
Gala Nagrody Viadriny. Nz. od lewej Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska i Andreas Bovenschulte, burmistrz Bremy
Gala Nagrody Viadriny. Nz. od lewej Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska i Andreas Bovenschulte, burmistrz Bremy
źródło: Facebook/Piotr Adamowicz


Partnerstwo między Gdańskiem a Bremą zostało podpisane w 1976 roku i było jednym z pierwszych porozumień o współpracy miast zawartych między Polską a Republiką Federalną Niemiec. We wtorek, 5 października, ta wieloletnia współpraca została uhonorowana 20. Nagrodą Viadriny przyznawaną przez Uniwersytet Europejski Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. Laudację wygłosił dr Marek Prawda, były dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie i były ambasador.

Gdańsk i Brema napisały jedną z najpiękniejszych opowieści polsko-niemieckich. Jest to opowieść o budowaniu dialogu w czasach monologów, o praktykowaniu przyjaźni na przekór rekomendowanej niechęci i o tworzeniu takiego „My”, które nie potrzebuje odrzucenia Innych. Trudno o bardziej trafną definicję europejskości. To oznacza, że te miasta napisały, a właściwie piszą dalej, dwie opowieści: bilateralną i wspólnotową. I chyba tylko przez przeoczenie ich legendarni Autorzy nie są jeszcze zaliczani do grona „ojców odnowicieli” Unii Europejskiej. Bo Unia dzisiaj pilnie szuka tlenu, inspiracji i szerszego horyzontu tożsamości. A także odpowiedzialności za to, co będzie z naszą planetą

- czytamy w laudacji.


Nagrodę w imieniu Miasta i mieszkańców odebrała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, a w imieniu Bremy dr Andreasem Bovenschulte, burmistrz Wolnego Hanzeatyckiego Miasta Bremy. Obecny był też brat byłego prezydenta Gdańska poseł na Sejm Piotr Adamowicz.

W imieniu gdańszczanek i gdańszczan dziękuję za to wyróżnienie. Dziś, po 45 latach współpracy widzimy, że traktatowe zapisy zostały wypełnione życiem. Nie sposób przywołać z nazwy wszystkie inicjatywy i projekty, powołane przez ten czas przez różne osoby, instytucje, organizacje czy stowarzyszenia. Pomysły, trud i efekty złożyły się na wspólny sukces, którzy dziś zostaje wyróżniony Nagrodą Viadriny

- skomentowała przyznanie nagrody prezydent Gdańska na swoim profilu społecznościowym.

Aleksandra Dulkiewicz przypomniała też wszystkie osoby i instytucje, które zaangażowane były we współpracę obu miast. Są to m.in. członkowie Towarzystwa Niemiecko-Polskiego w Bremie, Gdańskiego Komitetu Obywatelskiego, AWO-Bremen, Caritas Archidiecezji Gdańskiej, Biuro Handlowe Bremy w Gdańsku, Forum Krzewienia Kultury Polskiej, harcerze i skauci.




Współpraca obu Miast ma swoją długa historię, ale też niesie wiele wyzwań na przyszłość.

Możemy śmiało stwierdzić, że partnerstwo dwóch miast – Gdańska i Bremy zdało egzamin stając się silnym i dojrzałym. Nie jest również przesadą stwierdzenie, że nasza przyjaźń może być inspiracją dla wspólnej europejskiej przyszłości. A przed nami nowe wyzwania. Europa i świat gwałtownie zmieniają się, nie zawsze na lepsze. Nie ma jednak takich wyzwań, którym nie bylibyśmy w stanie sprostać, wyposażeni w przyjaźń, zaufanie, otwartość i wzajemny szacunek. Dewiza Gdańska brzmi „Nec temere, nec timide”, czyli „Ani tchórzliwie, ani zuchwale” i niech ona umacnia nas dla dobra tych, którzy przyjdą po nas

- podsumowała prezydent Gdańska.


Zobacz galę przyznania Nagrody Viadriny:



Poniżej tekst wystąpienia prezydent Gdańska:


Szanowna Pani Prezydent Uniwersytetu Europejskiego Viadrina (prof. dr Julia von Blumenthal) 
Szanowni Panowie Burmistrzowie (dr Andreas Bovenschulte, Rene Wilke)
Szanowny Panie Ambasadorze (Marek Prawda)
Drodzy Przyjaciele,
Szanowni Państwo,
 
Przywiodła nas tu niezwykła uroczystość – ceremonia wyróżnienia owoców wzajemnych relacji i ożywionej współpracy, pomiędzy mieszkańcami Gdańska i Bremy. Odwołujemy się do wydarzenia sprzed 45 laty, jakim było sygnowanie przez ówczesnych burmistrza Bremy – Hansa Koschnicka oraz prezydenta Gdańska – Andrzeja Kaznowskiego „Porozumienia ramowego o współpracy między Gdańskiem i Bremą”. Pierwszego w historii partnerstwa miasta zachodnioniemieckiego z polskim.
 
Nie sposób nie wspomnieć z wdzięcznością burmistrza Koschnicka oraz innych wybitnych obywateli Bremy i Gdańska, których nie ma już wśród nas. Szczęśliwie trwa pamięć o ich pracy i zaangażowaniu, którymi wzbogacali nasze partnerstwo. Jakże ważni byli dla gdańsko-bremeńskich relacji prezydenci Parlamentu Bremeńskiego – Reinhard Metz i Christian Weber, metropolita archidiecezji gdańskiej – Tadeusz Gocłowski, czy wreszcie prezydent Paweł Adamowicz. Bardzo nam ich brakuje.
Szczególnie brak ich perspektywicznego, ponadczasowego myślenia, ciekawości, otwartości, odwagi w podejmowaniu decyzji. Wyjątkowość ich postaw pozwalały wyprzedzić epokę, wyjść poza myślenie w kategorii tu i teraz, patrzeć dalej niż horyzont jednej kadencji wyborczej.
 
W obliczu ponad tysiącletniej historii wzajemnych relacji narodów polskiego i niemieckiego, partnerstwo Bremy i Gdańska może się zdawać ułamkiem dziejów. Ten czas obfitował jednak w wydarzenia niezwykle ważne dla Polski, Niemiec, ale i całego Starego Kontynentu.
 
Podpisanie porozumienia wiążącego Gdańsk z Bremą symboliczną nicią przyjaźni, poprzedził pamiętny układ o normalizacji stosunków pomiędzy Polską i Republiką Federalną Niemiec. W owym czasie był to znaczący krok na drodze ku dobrosąsiedzkiej współpracy obu krajów. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Brema i Gdańsk podpisując porozumienie o partnerstwie, w sześć lat po zawarciu wspomnianego układu państwowego, włączały się aktywnie w przezwyciężanie wzajemnych uprzedzeń, niechęci i obaw. Gdańszczanie i bremeńczycy przerzucali kolejny pomost pojednania, a przede wszystkim zrozumienia, pomiędzy narodami, tak tragicznie dotkniętymi piętnem II wojny światowej. Na przekór przeciwnościom natury politycznej, ciągle jeszcze objawiającym się w nadmiarze, oba miasta systematycznie uchylały żelazną kurtynę dzielącą Europę. 
 
Jednocześnie z naszym jubileuszem, świętujemy 30. rocznicę podpisania polsko-niemieckiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Nie będzie przesadą stwierdzić, że w dużym stopniu przyczyniliśmy się do przecierania szlaków, dając świadectwo władzom centralnym, na czym polegają dobre i przyjazne relacje pomiędzy narodami. Mam wrażenia, że i dziś przypada nam w udziale rola awangardy, obowiązek dawania dobrego przykładu i promowania wysokich standardów, licząc na to, że podążą za nimi również rządzący. 
 
Prawdziwy rozkwit wzajemnych relacji nastąpił wraz z narodzinami Solidarności w 1980 roku, wielkiego ruchu społecznego, który dał nadzieję nie tylko Polakom. Panująca wówczas atmosfera większej swobody, ułatwiła nawiązanie spontanicznych więzi. Dzięki aktywnemu zaangażowaniu wielu bremeńczyków i gdańszczan pierwsze nieśmiałe oficjalne kontakty i spotkania, przerodziły się w autentyczne przyjaźnie między mieszkańcami oraz współpracę instytucji i organizacji.
 
Nawet wprowadzenie stanu wojennego nie osłabiło wzajemnych relacji. Wprost przeciwnie, tamten trudny okres obfitował w akty bezinteresownej pomocy ze strony bremeńczyków na rzecz będących w potrzebie gdańszczan. Dzięki wsparciu naszych przyjaciół, po wprowadzeniu stanu wojennego powstało w Bremie biuro NSZZ „Solidarność” na uchodźstwie. Gdy będziecie Państwo w Gdańsku, koniecznie odwiedźcie Europejskie Centrum Solidarności, na wystawie stałej odnajdziecie wiele dowodów przyjaźni z tamtych lat.
 
Nowy, trzeci etap naszej współpracy, przypadł na okres odzyskania przez Polskę niepodległości i budowania w pełni demokratycznego państwa. Inicjując działanie młodej, gdańskiej lokalnej demokracji, mogliśmy liczyć na przyjaciół z Bremy. Trudno zapomnieć obecność przedstawicieli Parlamentu Bremeńskiego na pierwszym, historycznym posiedzeniu wyłonionej w wolnych wyborach Rady Miasta Gdańska. 
 
Kilka dni temu drugi raz w historii naszych relacji, na posiedzeniu Rady Miasta gościliśmy przedstawiciela Bremy. Prezydent parlamentu Bremy, Frank Imhoff, wygłosił przemówienie, w którym podkreślał, jak wielkie znaczenie dla naszego partnerstwa ma praworządność i wspólne europejskie wartości. Wczoraj podczas świętowania dnia jedności Niemiec, burmistrz Bovenschulte powiedział wypowiedział się w podobnym tonie.
 
Traktuję jego słowa jako świadectwo troski o stan wspólnoty europejskiej. Trudno nie zgodzić się z tezą, że Unia Europejska to system naczyń połączonych. Pogorszenie stanu praw i wolności obywatelskich w jednym z krajów członkowskich, ma negatywny wpływ na stan demokracji w całej europejskiej rodzinie i zagraża europejskim wartościom. Wszyscy jesteśmy zobowiązani do ich solidarnej obrony. 
 
Dziś, po 45 latach widzimy, że traktatowe zapisy zostały wypełnione życiem. Nie sposób przywołać z nazwy wszystkie inicjatywy i projekty, powołane przez ten czas przez różne osoby, instytucje, organizacje czy stowarzyszenia. Pomysły, trud i efekty złożyły się na wspólny sukces, którzy dziś zostaje wyróżniony Nagrodą Viadriny. 
 
Bez członków Towarzystwa Niemiecko-Polskiego w Bremie, Gdańskiego Komitetu Obywatelskiego, bez AWO-Bremen, Caritasu Archidiecezji Gdańskiej, Biura Handlowego Bremy w Gdańsku, Forum Krzewienia Kultury Polskiej, harcerzy i skautów, innych organizacji pozarządowych nasze partnerstwo nie byłoby tym, czym jest. Dziękuje serdecznie wszystkim zaangażowanym za tę niezwykłą wytrwałość i oddanie. 
 
Możemy śmiało stwierdzić, że partnerstwo dwóch miast – Gdańska i Bremy zdało egzamin stając się silnym i dojrzałym. Nie jest również przesadą stwierdzenie, że nasza przyjaźń może być inspiracja dla wspólnej europejskiej przyszłości. 
 
Na przestrzeni lat zgromadziliśmy poważny kapitał ludzkiego zaufania, a budując mosty, łamaliśmy stereotypy i wzajemne uprzedzenia. Jestem już ósmy po Andrzeju Kaznowskim prezydentem Gdańska. Traktuję dokonania poprzedników jako osobiste zobowiązanie.
 
A przed nami nowe wyzwania. Współczesność rodzi szanse, ale i zagrożenia. Europa i świat gwałtownie zmieniają się, nie zawsze na lepsze. Nie ma jednak takich wyzwań, którym nie bylibyśmy w stanie sprostać, wyposażeni w przyjaźń, zaufanie, otwartość i wzajemny szacunek. Dewiza Gdańska brzmi „Nec temere, nec timide”, czyli „Ani tchórzliwie, ani zuchwale” i niech ona umacnia nas dla dobra tych, którzy przyjdą po nas.



oprac. MWwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl