Portal Miasta Gdańska
PL | EN | DE

Mocny spektakl na początek sezonu Wybrzeża

Premiera „Kto się boi Virginii Woolf?” – to mocne rozpoczęcie sezonu artystycznego 2015/2016 w teatrze Wybrzeże w Gdańsku. Świetna inscenizacja Grzegorza Wiśniewskiego trzyma widza w napięciu do ostatniej sceny, a Mirosław Baka zachwyca mistrzowską kreacją.

Mocny spektakl na początek sezonu Wybrzeża
A
A
data publikacji: 03 października 2015 r.

Dorota Kolak, Mirosław Baka, Katarzyna Dałek i Piotr Biedroń stworzyli doskonałe kreacje.
Dorota Kolak, Mirosław Baka, Katarzyna Dałek i Piotr Biedroń stworzyli doskonałe kreacje.
Dominik Werner

Historia zbudowana jest na czworgu bohaterów. Dwie pary: Marta i George, którzy są ponad dwadzieścia lat po ślubie, oraz Nick i Honey, młode małżeństwo, spotykają się w domu tych pierwszych. Pozornie różni ich wszystko – starsi są kłótliwi i wybuchowi, młodzi zaś wydają się cisi, skryci i szaleńczo w sobie zakochani. Czas spędzony w jednym niewielkim pomieszczeniu i morze alkoholu sprawiają, że bohaterowie kolejno odsłaniają się, ujawniając głęboko skrywane prawdy o sobie.

Inaczej niż w kultowym filmie z 1966 roku w reżyserii Mike’a Nicholsa, gdzie grana przez Elisabeth Taylor Marta jest najbardziej wyrazistą postacią, w spektaklu Wiśniewskiego to jej mąż, George, gra pierwsze skrzypce. Wcielający się w jego postać Mirosław Baka początkowo wydaje się jedynie mężem swojej żony, stłamszonym życiowo historykiem. Usłużnie spełnia zachcianki Marty, donosząc jej kolejne drinki; na jej obelgi odpowiada półgłosem, choć nie mniej ostro. Sztywny i lekko zgarbiony, jest wyraźnie spięty. Jednak doprowadzony do granicy wytrzymałości, staje się niebezpiecznym psychopatą, który z zimną krwią wciąga pozostałych bohaterów w niebezpieczną grę psychologiczną, wydobywając na światło dzienne tajemnice najbardziej bolesne dla poszczególnych postaci, bawiąc się ich emocjami.

Mirosław Baka stworzył bardzo złożoną, niezwykle interesującą postać. Hipnotyzuje postawą, sposobem poruszania się i mówienia. Wyraźnie widać napięcie, które odczuwa jego bohater; udziela się ono także widzowi, który czeka na „wielki wybuch”. Na tle tej roli zupełnie inaczej wypada Dorota Kolak, której Marta jest ostra i agresywna, ale nie wydaje się niebezpieczna. Wręcz przeciwnie, szybko okazuje się krucha. Choć napędza się coraz bardziej – na co wpływają wypity alkohol, lata wzajemnych żalów, rodzinna tajemnica, a przede wszystkim widownia w postaci młodego małżeństwa – w psychologicznych zagrywkach nie ma szans w starciu ze swoim mężem. Inaczej niż w filmie, w spektaklu Marta jest tłem (często dosłownie, stojąc na dalekim planie).

Ten mistrzowski duet, znany widzom teatru Wybrzeże z niejednego spektaklu, wypadł znakomicie i zdominował historię. Ale Katarzyna Dałek w roli stłumionej emocjonalnie Honey i Piotr Biedroń jako Nick – zmanierowany, udający kogoś, kim nie jest – także się sprawdzili i wcale nie wypadli blado. Każde z nich stworzyło odrębną, niezwykle wyrazistą postać, a wszystkie razem budują znakomity spektakl.

„Kto się boi Virginii Woolf?” jest nie tylko pokazem aktorstwa najwyższej próby. Klaustrofobiczność toksycznych relacji między postaciami podkreśla salon z trzech stron obudowany ścianami książek. Ciasna scenografia przygotowana przez Barbarę Hanicką nie tylko świetnie się prezentuje, ale jest uzasadniona znaczeniowo – jest przestrzenią, z której pozornie nie można uciec.

Kolejną mocną stroną spektaklu jest nienachalna, filmowa muzyka w opracowaniu Rafała Kowalczyka, która pomaga budować atmosferę niepokoju i jeszcze bardziej zamyka gęstą od niezdrowych emocji przestrzeń.

Edward Albee dramat „Kto się boi Virginii Woolf?” napisał w 1962 roku, ale nie wpływa to na jego aktualność, podkreśloną także współczesnym przekładem Jacka Poniedziałka. Za absurdalnymi, balansującymi na granicy groteski i śmiertelnej powagi zachowaniami bohaterów stoją dobrze znane i dzisiaj frustracje i lęki. Świetnie to wykorzystał Grzegorz Wiśniewski, tworząc niezwykle udany, zawsze aktualny dramat psychologiczny, który nie pozostawia widza obojętnym. To spektakl, który ma wszystko: wartki rytm, wyrazistych bohaterów, piękną scenografię i nastrojową muzykę. Zdecydowanie najmocniejsza premiera teatru Wybrzeże w ostatnim czasie.


Premiera spektaklu „Kto się boi Virginii Woolf?” odbyła się w piątek, 2 października 2015 r., na Dużej Scenie teatru Wybrzeże (Gdańsk, ul. Świętego Ducha 2). Kolejne przedstawienia: 3-4 października oraz 7-9 października o godz. 19. Bilety wyprzedane, wejściówki na wolne miejsca: 30 zł.

 
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Agata Olszewska (0)
www.gdansk.pl
agata.olszewska@gdansk.pl
więcej tekstów autora