MIIWŚ. Wiceminister Jarosław Sellin: - Jest możliwość podniesienia dotacji

W piątkowy poranek, 24 marca, na antenie Radia Gdańsk wiceminister kultury, Jarosław Sellin rozmawiał z red. Agnieszką Michajłow o przyszłości otwartego w czwartek muzeum, i o sporze jaki wokół niego powstał. Czy muzeum zostanie zamknięte? Oto opinie ministra:

MIIWŚ. Wiceminister Jarosław Sellin: - Jest możliwość podniesienia dotacji
A
A
data publikacji: 24 marca 2017 r.

Wiceminister kultury Jarosław Sellin
Wiceminister kultury Jarosław Sellin
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Agnieszka Michajłow: Wczoraj, w Gdańsku, otwarte zostało Muzeum II Wojny Światowej, jak rozumiem – na stałe i dla wszystkich. Myśli Pan, że to dobrze?

Jarosław Sellin: - Dobrze, bo przecież Państwo Polskie zainwestowało w to muzeum prawie pół miliarda złotych, o 90 milionów więcej niż pierwotnie przewidywano ze względu na nieroztropną decyzję o jego lokalizacji i konieczność wydania 90 milionów złotych na betonową studnię w tym miejscu, gdzie przez lata było ujęcie wody. Ale te wszystkie trudności są już za nami. Dobrze, że wreszcie po trzech latach od pierwszego terminu ogłoszenia otwarcia, bo miało być ono otwarte na 75 – lecie wybuchu II wojny światowej, czyli w roku 2014.

Michajłow: Ale trochę szkoda, że na takiej uroczystości, przy otwarciu tak dużego mzueum, niektórzy mówią, że nawet jednego z najważniejszych muzeów w Polsce, nie ma ani ministra kultury, ani choćby wiceministra kultury...

Sellin: - Myślę, że dyrekcja muzeum doskonale zdawała sobie sprawę, że w tym dniu, kiedy postanowiła wreszcie to muzeum otworzyć, odbywa się posiedzenie Sejmu i to w dodatku w tym dniu odbywają się głosowania. A tak się składa, że i minister kultury Piotr Gliński i wiceminister kultury, czyli moja skromna osoba, jesteśmy równocześnie posłami. Być może o to chodziło, żeby to zrobić w takim dniu, żebyśmy nie mogli być obecni. Zaproszenie do ministra Glińskiego przyszło dokładnie w środę. Ja je widziałem w środę, czyli w przeddzień, a do mnie (zaproszenie na otwarcie – dop. red.) w ogóle.

Michajłow: Myśli Pan, że to celowe działanie? Tak to odczytujecie?

Sellin: Oceniam, że dyrekcja tego muzeum od roku prowadzi wokół naszego planu, naturalnego i oczywistego planu połączenia Muzeum II Wojny Światowej z Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej 1939, spór o charakterze politycznym i angażuje do tego sporu politykę. Te plakaty, które widzimy na ulicach miasta: "Zobacz zanim...", z taką jakąś dziwną aluzją. Angażowanie do ostrego sporu z nami prezydenta miasta Gdańska, który jest bardzo wyrazistym oponentem obecnego układu rządowego i szuka różnych okazji do politycznego sporu z nami, opowiadanie przez rok również opinii międzynarodowej, że my chcemy zamknąć to muzeum, co jest nieprawdą, bo połączenie to nie jest zamknięcie. Wręcz przeciwnie. Jak widać zresztą, nie przeszkadzaliśmy w tym, by muzeum zostało otwarte, a nawet ulegliśmy prośbie dyrektora Pawła Machcewicza w listopadzie ubiegłego roku, żeby przedłużyć termin łączenia obu muzeów, żeby to muzeum mogło się spokojnie otworzyć. Z niezrozumiałych dla mnie względów normalna polityka ministerstwa w tej sprawie została przerobiona przez obecną dyrekcję muzeum do jakiegoś dziwnego sporu politycznego, którego myśmy nie chcieli.

Michajłow: A przyznanie budżetu na ten rok, jak budżetu dla muzeum zamkniętego na poziomie, jak mówią dyrektorzy, 11,5 mln złotych, kiedy oni te potrzeby szacują na 20 mln złotych, to nie jest element sporu politycznego?

Sellin: - Budżetu nikt nie obcinał. Niestety, takie rzeczy się opowiada. Budżet jest stabilny. Jest to jeden z większych budżetów, jeśli chodzi o dotację podmiotową dla muzeum prowadzonego przez ministra kultury. Na Muzeum Westerplatte idzie dziesięć razy mniej pieniędzy, póki co. Poza tym, dyrektor Machcewicz tłumacząc się, moim zdaniem z innej inwestycji, rozbudował przy okazji budowy tego muzeum kilka apartamentowców, w tym 120-metrowych i dwupiętrowych, z eleganckim wyposażeniem. Dopytywany przez nas, po co takie coś zbudowano, przecież w Gdańsku nie brakuje hoteli, mówił, że powinniśmy się z tego cieszyć, że coś takiego jest, bo on to wynajmie i będzie nieźle na tym zarabiał, i będą dodatkowe pieniądze na utrzymanie muzeum.

Michajłow: Więc w związku z tym, niech się martwi sam o finanse, skoro jest taki zapobiegliwy?

Sellin: - Skoro muzeum się otwarło, są dochody z biletów, będą dochody z wynajmu tego dziwnego, zbudowanego przy okazji, hotelowca, to oczywiście skalkulujemy, jakie są jeszcze potrzeby. Możliwość podniesienia dotacji podmiotowej jest, ale dopiero teraz będziemy taką kalkulację czynili. Nie ma tutaj żadnej złej woli. Chcemy, żeby to muzeum normalnie, stabilnie funkcjonowało.

Michajłow: Ale dopiero wszystko po decyzji sądu, która ma być 5 kwietnia?

Sellin: - Muzeum normalnie funkcjonuje...

Michajłow: Ale wola ministra jest inna. Jest taka, żeby to muzeum dalej funkcjonowało, ale żeby organizacyjnie funkcjonowało inaczej. Pytanie, czy w ministerstwie czeka się na to rozstrzygnięcie, a wtedy, ewentualnie, kwestia zwiększenia budżetu?

Sellin: - Oczywiście, że czekamy na to rozstrzygnięcie, bo z niezrozumiałych też dla mnie względów jest jakiś straszliwy opór przed połączeniem dwóch muzeów. Mamy w Polsce mnóstwo muzeów, które mają wiele filii, na przykład Muzeum Narodowe w Krakowie ma 18 filii, a muzeum w Kielcach ma 4 filie. Nie wiem, dlaczego Muzeum II Wojny Światowej tak strasznie się broni przed tym, żeby mieć filię na Westerplatte. W dodatku w tak symbolicznym, powszechnie znanym miejscu, gdzie trzeba dokonać nowej organizacji przestrzeni, nowej ekspozycji i odkryć wiele rzeczy. Trzeba dokonać tego, by było to wreszcie miejsce spacerowo i edukacyjnie bardzo atrakcyjne, a tego się nie czyniło przez ostatnie lata. Również nie czyniło tego Muzeum II Wojny Światowej, które powinno to czynić.

Michajłow: Wie Pan skąd taki opór. Może gdyby zaczęło się od tego, że minister zarządził, że filią Muzeum II Wojny Światowej jest jakaś placówka na Westerplatte, to może byłoby inaczej. A zaczęło się od zarządzenia, jak pamiętam, o tym, że to muzeum formalnie zostanie zlikwidowane, a będzie budowane wspólne muzeum na bazie Muzeum Westerplatte.

Sellin: - Już na tym etapie jest zakłamanie. Nigdzie nie było stwierdzenia, że będzie likwidowane, tylko było stwierdzenie, że będzie połączenie dwóch muzeów, co jest rzeczą dobrą, która spowoduje synergię działań w oczywistych dwóch przestrzeniach. I nie wiem dlaczego od samego początku podjęcia tej decyzji zaczęto opowiadać o likwidacji. Dostawaliśmy mnóstwo listów, inspirowanych ewidentnie przez kierownictwo MIIWŚ, z całego świata, od różnych muzealników i dyrektorów różnych muzeów. Listów jednolicie brzmiących, że my rzekomo likwidujemy Muzeum II Wojny Światowej i dlaczego to robimy. Musieliśmy się z takiego absurdalnego zarzutu tłumaczyć.

Michajłow: A Pan, tak po ludzku, jest ciekawy tej wystawy?

Sellin: - Oczywiście, że tak i z pierwszej możliwej okazji skorzystam. Nie mam zbyt dużo czasu, a na taką wystawę trzeba poświęcić pewnie dwie, trzy godziny, żeby ją dokładnie obejrzeć, amoże i jeszcze więcej. Myślę, że dopiero w kwietniu taki czas znajdę.  

ROZMOWA W RADIU GDAŃSK - zobacz TUTAJ 

Czytaj też: MIIWŚ otwarte! Pierwsza na wystawę weszła Joanna Penson, więźniarka obozu Ravensbruck

7 rzeczy, które warto wiedzieć o MIIWŚ. „Całe zło ukryte jest pod ziemią”

MIIW. Zaprosili ministra Glińskiego - odpowiada wiceminister Sellin

Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora