Matarnia i Przymorze Wielkie zawalczą o Radę Dzielnicy!

Aż 27 kandydatów powalczy o status radnego dzielnicy w Matarni oraz 23 kandydatów na Przymorzu Wielkim. W najbliższą niedzielę, 5 czerwca, po raz pierwszy w historii Gdańska, mieszkańcy obu dzielnic będą mogli wybrać swoich lokalnych przedstawicieli!

Matarnia i Przymorze Wielkie zawalczą o Radę Dzielnicy!
A
A
data publikacji: 01 czerwca 2016 r.
Czy Matarnia będzie miała Radę Dzielnicy?
Czy Matarnia będzie miała Radę Dzielnicy?
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

By wybory do Rad Dzielnic były ważne, musi wziąć w nich udział co najmniej 5 procent mieszkańców danej dzielnicy, objętych rejestrem wyborców. Co ważne, im większa frekwencja tym wyższy roczny budżet danej rady. A konkretnie: jeżeli w wyborach weźmie udział mniej niż 14 proc. osób, wówczas rada otrzyma 4 zł na każdego mieszkańca. Jeżeli frekwencja wyniesie 14–16 proc. to do budżetu rady wpłynie 5 zł na każdego mieszkańca, a jeśli zagłosuje ponad 16 proc. mieszkańców - Rada Dzielnicy będzie miała do rozdysponowania 6 zł na każdego mieszkańca.

By mieszkańców obu dzielnic zachęcić do głosowania, przedstawiamy osiągnięcia radnych w innych dzielnicach Gdańska. Poniżej Wyspa Sobieszewska i Śródmieście. 
 

23 osoby kandydują na stanowisko radnego dzielnicy Przymorze Wielkie
23 osoby kandydują na stanowisko radnego dzielnicy Przymorze Wielkie
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Na Wyspie Sobieszewskiej działają od 20 lat!

Jedną z najdłużej działających w Gdańsku Rad Dzielnic jest ta na Wyspie Sobieszewskiej.

Władysław Sidorko, przewodniczący dzielnicy, przyznaje, że tutejsi radni już kilka lat temu postanowili zaangażować się w porządkowanie... planów zagospodarowania przestrzennego tej części miasta. To był jedyny sposób, by dzielnica mogła się rozwijać.

- Na Wyspie Sobieszewskiej przez długi czas nic się nie działo. By móc przekonać do tych terenów inwestorów, zainteresowanych projektami związanymi z turystyką czy rekreacją, dostosowany do tego musiał być miejscowy plan zagospodarowania. Rozpoczynając od Górek Wschodnich i Sobieszewa, z naszej inicjatywy, Biuro Rozwoju Gdańska do dziś opracowuje te plany. Obecnie dokumenty przygotowywane są dla Świbna – tłumaczy Sidorko.

Radnym zależało na zmianach niektórych zapisów, np. tego, że nie można było budować obiektów w odległości co najmniej 30 metrów od granicy lasu. Po zmianach zapisów zaczęły pojawiać się tu pierwsze pensjonaty i obiekty hotelarsko-gastronomiczne.

Ze względu na to, że na Wyspie Sobieszewskiej mieszka niewiele osób to i budżet Rady Dzielnicy zbyt duży nie jest. Wynosi około 20 tys. złotych.

- Dlatego odchodzimy od takich inicjatyw, jak festyny i inne imprezy plenerowe. Nie zrobimy sami nawet placu zabaw, bo takie kosztują minimum 50 tys. złotych. Ale za to inspirujemy innych, w tym organizacje pozarządowe, które walczą o granty. Dzięki temu mamy kilka placów zabaw i siłownię "pod chmurką" - zaznacza Sidorko.

Dzielnicowi radni wyszli też z inicjatywą zbierania wśród mieszkańców podpisów poparcia dla budowy mostu na Wyspę Sobieszewską. List z podpisami trafił do premier RP.


W Śródmieściu szukają sposobu na parkujących

Za jeden z największych sukcesów dzielnicowi radni ze Śródmieścia uważają rewitalizację parku przy ul. Św. Barbary.

- To miejsce odżyło i, co ważne, park w tym miejscu zapewne już pozostanie. Nie ukrywam, były obawy, że tym zaniedbanym przez lata terenem zainteresuje się kiedyś deweloper - przyznaje Paweł Zienkiewicz, przewodniczący Dzielnicy Śródmieście. - Odnowiony skwer polubili mieszkańcy, choć jest tu jeszcze sporo do zrobienia. Marzy nam się, by stworzyć tu miejsce na wzór parku przy ul. Kilińskiego we Wrzeszczu. Staramy się obecnie między innymi o ogrodzenie tego terenu, który znajduje się pod opieką konserwatora zabytków.

Jednym z gorących tematów w Śródmieściu jest kwestia parkowania samochodów. Radni, przy współpracy z policją, Strażą Miejską i Menedżerem Śródmieścia, starają się wypracować wspólne stanowisko w tej sprawie.

- To obecnie jedna z najbardziej uciążliwych spraw dla mieszkańców Głównego Miasta, gdzie obowiązuje strefa ograniczonego ruchu. Turyści niestety jej nie respektują. Zabierają miejsca parkingowe mieszkańcom, przez co ci nie mają gdzie zostawić swoich samochodów - tłumaczy Zienkiewicz.

Radni organizują też wydarzenia sportowe dedykowane mieszkańcom dzielnicy, głównie dzieciom i młodzieży. Nie zapominają też o seniorach. Z myślą o nich odbywają się m.in. wycieczki po Kaszubach i spotkania wigilijne.


Przeczytaj także:

Gdańszczanie na co chcecie wydać 12,5 miliona złotych



Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora