Łyżeczka na twojej szyi. Zobacz w Muzeum Bursztynu

- Chyba nie bardzo bym się cieszyła, gdyby wszystkie panie w Gdańsku chodziły z łyżkami zawieszonymi na szyi - przyznaje Katarzyna Darecka, konserwatorka zabytków, która od piątku, 11 grudnia, prezentuje w Muzeum Bursztynu wystawę nietypowej biżuterii.

Łyżeczka na twojej szyi. Zobacz w Muzeum Bursztynu
A
A
data publikacji: 11 grudnia 2015 r.

Archiwum

Wystawa nosi wiele mówiący tytuł "Drugie życie łyżeczki". W muzealnych gablotach umieszczono nietypowe ozdoby z kolekcji Katarzyny Dareckiej, która na co dzień pracuje w Dziale Konserwacji Zabytków Muzeum Historycznego Miasta Gdańska.

- Dla mnie jest to forma zabawy pod hasłem: "co można zrobić ze starych, nieużywanych łyżek", a także z różnych pozyskanych materiałów, m.in. kamieni, bursztynu czy nawet... znalezionych drutów. A zrobić można z tego fajną biżuterię - mówi Katarzyna Darecka.


Życie z narządkami

Konserwatorka podkreśla, że nie jest autorką wszystkich prac, a kolekcję, którą posiada, gromadzi od kilku lat. Część rzeczy kupiła, niektóre dostała, sporo zrobiła sama.

- Wszystko to zebrałam, a całość pokazana zostanie na wystawie - dodaje.  

Biżuteria, która wychodzi spod jej palców, powstaje w wolnych chwilach, w domowych warunkach. Niezbędny jest do tego odpowiedni sprzęt.

- Z zawodu jestem konserwatorem zabytków, więc mam różne drobne "narządka", w tym szczypczyki, szpachelki, drobne urządzenia do cięcia i wiercenia. To trzeba mieć, by móc coś wygiąć, wyprostować bądź przeciąć - tłumaczy.

Czas tworzenia takiej biżuterii jest bardzo różny. Zależy m.in. od łyżki, i od tego czy jest "miękka". Niektóre z nich same w sobie są dziełami i wystarczy je tylko nieco wygiąć, zrobić tzw. ucho i coś dokleić. Wówczas proces twórczy może zająć około godziny, dwóch. Ale są i twarde sztućce, które ciężko poddają się jakiejkolwiek obróbce. Wtedy potrzeba więcej czasu.

Archiwum


Bursztyn i sznurki

Pani Katarzyna nie chowa przerobionych łyżek do szafy. Wręcz przeciwnie, dumnie prezentuje je na szyi. Jak przyznaje, jest to tak oryginalna ozdoba, że zwraca uwagę innych. Niektórzy się przyglądają, inni przyznają, że są zdziwieni bądź podkreślają, że to fajny pomysł.

- Ale chyba nie bardzo bym się cieszyła, gdyby wszystkie panie w Gdańsku chodziły z łyżkami zawieszonymi na szyi (śmiech). Oczywiście, im większa łyżka i bardziej dekoracyjna, tym mocniej zwraca uwagę. Trzeba mieć trochę odwagi, by takie rzeczy założyć - przyznaje Darecka.

Łyżki zawiesza zazwyczaj na sznurkach: cieńszych, grubszych, kolorowych, robionych na szydełku bądź szytych z grubego lnu. Te także przygotowuje samodzielnie. Bursztyn, którym ozdabia sztućce, pozyskuje na ogół ze starej biżuterii. W swoim czasie była też posiadaczką kilku większych brył, które dostała jeszcze od swojej babci. Dzisiaj bursztyn kupuje, głównie na Jarmarku Św. Dominika.

Katarzyna Darecka jest badaczką architektury gdańskiej i renomowaną znawczynią gdańskich okien - od średniowiecza po dzień dzisiejszy. Jest też ministerialnym rzeczoznawcą.


Na muzealnej wystawie pojawi się ponad 30 przedmiotów. Poza łyżeczkami deserowymi,  znalazły się tam również łyżki stołowe, a nawet widelce i noże. Wernisaż wystawy odbędzie się w piątek, 11 grudnia, o godz. 14, na Antresoli Muzeum Bursztynu. Znajduje się ona na siódmej kondygnacji Wieży Więziennej.  Wystawę będzie można zwiedzać od 12 grudnia 2015 r. do 7 lutego 2016 r.


Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora