Łukasz Iwański - poznaj człowieka, który od 20 lat dba o gdańskie plaże

Zaczynał pracę w tej "branży" 20 lat temu, jako młodszy ratownik na Stogach. Teraz dba o wszystkie gdańskie kapieliska miejskie jako kierownik. Łukasz Iwański opowiada nam m.in. dlaczego brakuje ratowników na polskich plażach, choć jest to atrakcyjne zajęcie. Kiedy planuje uczcić jubileusz 20-lecia pracy?

Łukasz Iwański - poznaj człowieka, który od 20 lat dba o gdańskie plaże
A
A
data publikacji: 24 czerwca 2017 r.

Łukasz Iwański przy molo w Brzeźnie, podczas komisyjnego objazdu gdańskich plaż, w pierwszy dzień sezonu (piątek, 23 czerwca)
Łukasz Iwański przy molo w Brzeźnie, podczas komisyjnego objazdu gdańskich plaż, w pierwszy dzień sezonu (piątek, 23 czerwca)
www.gdansk.pl

Roman Daszczyński: Przygotowania do tego sezonu różnią się czymś od tych z poprzednich lat?

Łukasz Iwański: - Na pewno tym, że mamy jedno nowe miejsce, gdzie można się kąpać pod opieką ratowników. Otwieramy po raz pierwszy miejsce wykorzystywane do kąpieli w Świbnie, na Wyspie Sobieszewskiej.

Jesteś pomysłodawcą Świbna?

- Niekoniecznie ja. Od jakiegoś czasu mieszkańcy sygnalizowali taką potrzebę, żeby powstało kąpielisko, żeby byli ratownicy. Świbno coraz lepiej się rozwija, jest tam coraz więcej pensjonatów, a co za tym idzie także wczasowiczów. My też zauważyliśmy, że potrzebne jest takie kąpielisko i na pewno w przyszłości będziemy pracować nad poprawieniem jego infrastruktury.

CZYTAJ: Właśnie startuje sezon letni na gdańskich plażach. Miasto zaprasza


Co trzeba było zrobić, żeby dzika plaża zamieniła się w kąpielisko miejskie?

- Badania wody, trzeba było uzyskać wszystkie pozwolenia, atesty dna… Oczywiście także ustawienie infrastruktury. No i to, co najtrudniejsze w tej chwili: zatrudnienie ratowników.

Dlaczego najtrudniejsze?

- Mamy w tej chwili w całej Polsce problem z ratownikami, w Gdańsku pewnie mniejszy niż w innych częściach kraju, ale jednak nie jest kolorowo, można powiedzieć, że na styk. Ratowników mamy przeszło 120, w tym dziesięciu przyjeżdża do nas na sezon z innych stron kraju, dostają zakwaterowanie. Kąpieliska w Gdaańsku nie są zagrożone, obsługę mamy, ale przydaliby się dodatkowi ratownicy. 

Na czym polega problem? Zbyt mało ludzi z uprawnieniami, czy może uprawnienia mają, ale zarobki są zbyt niskie, więc wolą zajmować się czymś innym?

- To jest przede wszystkim odpowiedzialna praca, która wymaga wysokich umiejętności. Ratownicy to są ludzie młodzi, którym czasem nie chce się pracować albo uciekają do innych branż, gdzie mogą zarobić trochę lepsze pieniążki. Z drugiej strony ratowników po prostu za mało - nie wiem, czy to z powodu zbyt słabego systemu szkolenia, czy z innych powodów. Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie.

W Gdańsku jak to wygląda?

- My sami kształcimy ratowników, we współpracy z Wodnym Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym. Prowadzimy też różnego rodzaju akcje, które zachęcają do tej pracy: m.in. Letnia szkoła ratownictwa, Zimowa szkoła ratownictwa, “Aktywuj się w ratownictwie!”. Naprawdę każdy, kto ma w Gdańsku ochotę, ma możliwość bezpłatnie skorzystać z takich zajęć, które przygotowują do kursu. Doskonali się na tych zajęciach pływanie, ale oprócz tego uczą jak udzielać pierwszej pomocy. W tym sezonie będziemy mieli Letnią Szkołę Ratownictwa, gdzie młodzi ludzie będą mogli po prostu przyjść i zobaczyć na czym ta praca polega, a także możliwość przepłynięcia się motorówką czy skuterem wodnym. Warto podkreślić, że mamy naprawdę dobrą bazę sprzętową, co uatrakcyjnia bycie ratownikiem. Praca jest odpowiedzialna i trudna, ale dostarcza też wiele satysfakcji.

Łukasz Iwański: - Każdy, kto ma w Gdańsku ochotę, ma możliwość bezpłatnie skorzystać z zajęć, które przygotowują do kursu. Doskonali się na nich pływanie, ale oprócz tego uczą jak udzielać pierwszej pomocy
Łukasz Iwański: - Każdy, kto ma w Gdańsku ochotę, ma możliwość bezpłatnie skorzystać z zajęć, które przygotowują do kursu. Doskonali się na nich pływanie, ale oprócz tego uczą jak udzielać pierwszej pomocy
www.gdansk.pl

Ktoś czytając ten wywiad pomyśli: “O, może ja?”. Do kogo ma się zgłosić?

- Do Gdańskiego Ośrodka Sportu, a konkretniej do Działu Kąpielisk i Obiektów Nadmorskich.

Wystarczy telefon?

- Najlepiej mailem. Preferujemy tę formę kontaktów.

Łukasz, już od 20 lat pracujesz na gdańskich plażach. To imponujący staż.

- No tak, trochę czasu minęło… To jest mój 20 sezon na plażach w Gdańsku. Zaczynałem jako młodszy ratownik na plaży na Stogach. Tam byłem dziesięć lat, potem też pracowałem na różnych basenach w Gdańsku. Aktualnie pracuję w Gdańskim Ośrodku Sportu jako kierownik kąpielisk i obiektów nadmorskich.

Twój jubileusz 20-lecia kiedy dokładnie wypada?

- Jakoś tak na początku lipca. Tak się składa, że tych jubileuszy mamy obecnie więcej, bo kilku ratowników ma 10-lecie pracy.

Kiedy więc będzie impreza? Ratujecie ludziom życie, zdrowie: toast za taką robotę po prostu się należy.

- Myślę, że jakaś miła impreza będzie, jakaś forma bufetu, ale pod dopiero koniec sezonu. Tak, żeby po prostu nie dekoncentrować się, być czujnym cały czas. 


Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora