PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Lotos PKH Gdańsk przestaje istnieć. Hokeiści nie wystartują w rozgrywkach

Lotos PKH Gdańsk przestaje istnieć. Hokeiści nie wystartują w rozgrywkach
Na początku czerwca Pomorski Klub Hokejowy 2014 zgłosił zespół Lotosu PKH Gdańsk do rozgrywek Polska Hokej Ligi. W piątek, 26 czerwca, poinformował, że jednak w sezonie 2020/2021 nie zagra w PHL. - Po sześciu latach funkcjonowania gdański klub zniknie z hokejowej mapy Polski - czytamy w obszernym komunikacie przesłanym do mediów.
W lutym i marcu gdańscy hokeiści toczyli wyrównany bój o awans do półfinału mistrzostw Polski z GKS Tychy, ówczesnym mistrzem Polski ...
W lutym i marcu 2019 roku gdańscy hokeiści toczyli wyrównany bój o awans do półfinału mistrzostw Polski z GKS Tychy, ówczesnym mistrzem Polski ...
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

 

Pomorski Klub Hokejowy 2014 jest właścicielem zespołu Lotos PKH Gdańsk (wcześniejsza nazwa MH Automatyka Gdańsk), który powstał w 2014 roku. Dwa sezony grał w pierwszej lidze, cztery następne w najwyższej klasie rozgrywkowej w kraju - Polska Hokej Lidze. 

Sezon 2019/2020 przerwał koronawirus. Hokeiści Lotosu PKH ostatni mecz rozegrali 29 lutego, grali wówczas w Oświęcimiu piąte spotkanie półfinału z Re-Plast Unią. Walczyli dzielnie, ale ulegli 0:3. Całą rywalizację przegrali 1-4, a tegoroczny sezon Polska Hokej Ligi zakończyli na siódmym miejscu.

Po trzech miesiącach, czyli na początku czerwca Pomorski Klub Hokejowy 2014 zgłosił do rozgrywek PHL drużynę Lotos PKH Gdańsk.

- Jesteśmy po rozmowach z częścią sponsorów, w tej trudnej sytuacji na pewno nie zostawią nas na lodzie Miasto Gdańsk i Grupa Lotos - mówił Bartosz Purzyński, pełnomocnik zarządu gdańskiego klubu. Pozostanie w Gdańsku potwierdzili m.in. sztab szkoleniowy z trenerem Markiem Ziętarą na czele, czołowi zawodnicy: Tomas Fucik, Jan Steber i Petr Polodna. 

Hokeiści Lotosu PKH Gdańsk zgłoszeni do rozgrywek. W klubie zostają Tomas Fucik, Jan Steber i Petr Polodna 

 

... mecze oglądało ponad 4 tysiące widzów
... mecze oglądało ponad 4 tysiące widzów
fot. Grzegorz Mehring / www.gdansk.pl

 

W piątek, 26 czerwca, Arkadiusz Bruliński, wiceprezes zarządu Pomorskiego Klubu Hokejowego 2014 przysłał do mediów informację prasową. Jak zaznaczył na wstępie: ostatnią. Wynika z niej, że Pomorski Klub Hokejowy nie wystartuje w PHL


Cytujemy ją w całości: 

Zarząd Pomorskiego Klubu Hokejowego 2014 podjął decyzję o nie przystąpieniu do rozgrywek Polskiej Hokej Ligi w sezonie 2020/2021. Po 6 latach funkcjonowania klubu gdański klub zniknie z hokejowej mapy Polski.


Zarząd klubu długo zwlekał z podjęciem ostatecznej decyzji, jednak w obecnej sytuacji nie może wziąć odpowiedzialności za los zawodników bez pewności, że najbliższy sezon zostałby rozegrany do końca na ustalonych wcześniej z zawodnikami warunkach.


Sytuację gdańskiego klubu, który przez ostatnie 4 sezony występował w PHL, skomplikowała epidemia koronawirusa. Do klubowej kasy nie spłynęła duża część środków przewidzianych w marcu i kwietniu tego roku. Oznaczało to brak możliwości opłacenia ostatnich faktur m.in. za wynajem lodowiska i wypłacenia pensji zawodnikom. Mimo usilnych starań do dziś nie udało się zgromadzić środków, które pozwoliłyby na uregulowanie zobowiązań koniecznych do otrzymania licencji na grę w PHL.


- Zaległe środki są zabudżetowane w tym sezonie, jednak otrzymalibyśmy je dopiero jesienią i na początku przyszłego roku. Z punktu widzenia płynności finansowej i konieczności uregulowania zobowiązań do końca czerwca w ramach procesu licencyjnego wyklucza to nas z PHL w tym sezonie. Walczyliśmy do końca, ale kolejne przeciwności – najpierw pandemia, a niedawno ogłoszenie chęci startu w PHL drugiej drużyny z Gdańska, której zarządzający decydują również o warunkach i dostępności Hali Olivia dla innych drużyn sprawiły, że musimy zrezygnować. To jedyna odpowiedzialna decyzja, którą możemy podjąć w tej sytuacji, tym bardziej, że młodzi zawodnicy, którzy dotychczas byli przez nas w prowadzani do gry w PHL, nie mogliby grać w naszych barwach bez zapłacenia ok. 100 000 złotych w ramach ekwiwalentu za ich wyszkolenie. Wierzymy jednocześnie, że wciąż nie jest za późno, aby nasi zawodnicy, sztab trenerski i pracownicy znaleźli nowe kluby, w których będą mogli dalej grać i pracować - mówi Bartosz Purzyński, pełnomocnik zarządu PKH.


PKH powstał w 2014 roku grając przez 2 sezony w 1. Lidze. Zawodnicy trenowali wieczorami, grali w weekendy. Decyzja o utworzeniu drużyny seniorskiej była efektem spotkania zarządu GKS Stoczniowiec z rodzicami hokeistów w lutym 2014 roku, kiedy brak drużyny seniorów (wtedy w Gdańsku nie było jej już 4 lata) został podniesiony jako główny problem skutkujący odpływem zawodników w wieku junior młodszy/ junior, którzy nie widząc perspektyw na grę w Gdańsku kończyli karierę oraz bardzo niewielkim napływem dzieci do klas hokejowych Sportowej Szkoły Podstawowej w Oliwie. Niektórzy z zawodników z tamtego okresu grali w biało-niebieskich barwach do dziś: Oskar Lehmann, Filip Pesta i Jakub Stasiewicz.


- Od początku powstania klubu byli z nami kibice, którzy w każdym sezonie tworzyli jedną z najliczniejszych grup na trybunach polskich lodowisk. To było dla nas bardzo ważne, bo potwierdzało głód hokeja w Gdańsku. Jednocześnie nasze losy były emocjonujące ze względu na specyficzną sytuację związaną z istnieniem równolegle innego klubu hokejowego w Gdańsku. Po 2 latach w trakcie sezonu musieliśmy zrezygnować z historycznej nazwy Stoczniowiec, a przez ostatnie 4 lata przelaliśmy na konto zarządcy miejskiej Hali Olivia ok. 1 500 000 złotych, co jest nigdzie indziej nie spotykaną opłatą w Polskiej Hokej Lidze. Dzisiaj stanęliśmy w obliczu kolejnej podwyżki ceny wynajmu lodu i niezdrowej konkurencji, gdzie drugi klub dowolnie może dysponować lodowiskiem i nie możemy liczyć na jakiekolwiek preferencje. To tylko zwiększa ryzyko naszego startu w PHL - uzasadnia Bartosz Purzyński.


Zespół przez 6 lat prowadzili: sezon 2014/15 Krzysztof Lehmann, Janusz Bochiński; 2015/16 Walenty Ziętara (awans do PHL); 2016/17 Peter Ekroth, Robert Błażowski; 2016-18 Andrei Kovalev, Robert Błażowski; 2018-20 Marek Ziętara, Witalij Grajewski/ Marek Rączka.


Do Gdańska konsekwentnie wracali rozproszeni po Polsce gdańszczanie, m.in. Szymon Marzec, Maciej Rompkowski, Kamil Dolny, Mateusz Strużyk, Krzysztof Kantor, Dawid Maciejewski, Marek Wróbel, Tomasz Witkowski, czy też traktowany jak gdańszczanin Josef Vitek.


Największe zainteresowanie zawodnicy PKH wzbudzili, gdy w sezonie 2018/2019 byli blisko wyeliminowania GKS Tychy w ćwierćfinale play-off. Mecze domowe w Gdańsku oglądał wtedy nadkomplet widzów.


- Przechodziliśmy różne momenty, ale zawsze byli z nami ludzie nam życzliwi, bez których ten klub nie mógł by istnieć. Zarząd, rada nadzorcza oraz osoby życzliwe inicjatywie zaangażowały ogromne środki własne, aby kibice hokeja w Gdańsku mogli oglądać swoją drużynę na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Okazało się, że hokej łączy ludzi niezależnie od preferencji politycznych. Naszym wielkim kibicem był śp. Prezydent Paweł Adamowicz oraz jego następczyni Prezydent Aleksandra Dulkiewicz. Na naszych meczach gościliśmy również posła RP Kacpra Płażyńskiego oraz wielu polityków samorządowych z różnych opcji politycznych. Od początku byli też sponsorzy, w tym dwaj tytularni – firma MH Automatyka oraz w ostatnich dwóch sezonach Grupa LOTOS. Wielkim zaangażowaniem wykazywali się również sponsorzy z sektora prywatnego, którzy wspierali nas jak mogli. Za to poświęcenie, wyrozumiałość i zaangażowanie chciałbym serdecznie podziękować, bo bez tego nie udało by się nam stworzyć drużyny grającej jak równy z równym z innymi drużynami PHL - podsumowuje Bartosz Purzyński.


Od początku istnienia klub współpracował w ramach szkolenia grup młodzieżowych z różnymi klubami, w tym najmocniej z GKS Stoczniowiec. Dzięki temu w 1 Lidze lub w PHL w barwach PKH mogli zadebiutować między innymi: Wiktor Kopyciński, Tomasz Iwanow, Gilbert Leśniak, Jakub Puchalski, Mikołaj Krasakiewicz, Mikołaj Piekur, Michał i Maciej Rybakowie, Michał Sochacki, Dmytro Sherbakov, Konrad Zgrzebnicki, Kirill Gerasimienko, Adam Skutchan, Gleb Wolf, Patryk Wysocki, Krystian Mocarski, Igor Smal, Bartosz Wołoszyk, Wiktor Soliński oraz Michał Naróg.


Przez 2 sezony, kiedy GKS Stoczniowiec nie wystawił drużyny juniorów ze względu na duże koszty prowadzenia tej drużyny, PKH, mimo ograniczonego budżetu, prowadził zespół również w tej grupie rozgrywkowej. W sezonie 2015/2016 młodzi zawodnicy zbierali doświadczenie, aby rok później świętować zdobycie Mistrzostwa Polski Juniorów.


Dzisiaj wszystko wskazuje na to, że i w PHL Gdańsk będzie reprezentować GKS Stoczniowiec, który dzięki wykupieniu dzikiej karty, może wystartować w najwyższej klasie rozgrywkowej.

 

oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl