Hit ekstraklasy w Gliwicach. W piątek Lechia zagra z Piastem

Tylko jeden punkt dzieli Lechię Gdańsk i Piasta Gliwice. - Czeka nas trudny, twardy pojedynek - zapowiada trener biało-zielonych Piotr Stokowiec. - Lechia to mocny zespół, który mógł jednak zdobyć więcej punktów - przyznaje szkoleniowiec Piasta Waldemar Fornalik. Mecz w Gliwicach w piątek, 19 października, o godz. 18.00.

Hit ekstraklasy w Gliwicach. W piątek Lechia zagra z Piastem
A
A
data publikacji: 18 października 2018 r.
Wiele będzie zależeć od Flavio Paixao i Patryka Lipskiego. Na zdjęciu podczas spotkania z Zagłębiem Sosnowiec, wygranego 4:1
Wiele będzie zależeć od Flavio Paixao i Patryka Lipskiego. Na zdjęciu podczas spotkania z Zagłębiem Sosnowiec, wygranego 4:1
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

W tabeli ekstraklasy jest straszny ścisk. Po 11. kolejkach prowadzi Lechia Gdańsk przed Legią Warszawa (oba zespoły mają po 21 punktów), potem są Wisła Kraków, Jagiellonia Białystok i Piast Gliwice (po 20 punktów), na szóstym miejscu jest Korona Kielce (19).

Można pokusić się o stwierdzenie, że piątkowy mecz Piasta z Lechią jest hitem kolejki.

Zespoły przystąpią do gry po niemal dwutygodniowej przerwie, spowodowanej meczami reprezentacji Polski.

Piotr Stokowiec, trener Lechii: - Poświęciliśmy ten czas na odbudowanie motoryki, sprawdziliśmy się w grze towarzyskiej z KP Starogard (remis 1:1 – red.) i wykorzystaliśmy to, by dać zawodnikom pograć. Przećwiczyliśmy współpracę dwójki napastników. Ci co mieli zagrać, zagrali. Ten tydzień poświęciliśmy wyłącznie meczowi z Piastem Gliwice. 

Waldemar Fornalik, szkoleniowiec Piasta: - Mieliśmy moment, żeby złapać oddech i się zresetować. W trakcie rozgrywek nie do końca jest czas, aby odpocząć. Teraz mieliśmy chwilę, aby zarówno potrenować, jak i również odreagować, bo pojechaliśmy na dwa dni do Kamienia, gdzie popracowaliśmy trochę inaczej niż zwykle. Zagraliśmy także sparing z Cracovią (remis 0:0 - red.)... Myślę, że dobrze wykorzystaliśmy tę przerwę.

Co trenerzy myślą o najbliższym rywalu?

Stokowiec: - Czeka nas trudny, twardy pojedynek, bo taką drużyną jest Piast. Spotykają się dwie drużyny, które dotknęły przysłowiowego dna w ostatnim sezonie i to podziałało na obie drużyny na tyle mobilizująco, że od początku tego sezonu są w czubie. Bardzo dobrzy zawodnicy z obu stron, ciekawe sztaby szkoleniowe, można liczyć na dobrą taktykę, dobrą organizację gry, dobre widowisko.

Fornalik: - Lechia to mocny zespół, który w swoim składzie ma dobrych zawodników. Mogli jednak zdobyć więcej punktów. Wystarczy sobie przypomnieć między innymi mecz z Zagłębiem Lubin, kiedy wygrywali 3:0, ale ostatecznie zremisowali 3:3. W piątek spotkają się dwie drużyny z czołówki: lider oraz zespół, który do pierwszego miejsca traci tylko jedno oczko. Myślę, że obie ekipy dostosują się do zajmowanych pozycji i zobaczymy ciekawe spotkanie.

Jak wygląda sytuacja kadrowa obu zespołów?

W Piaście na pewno zabraknie Marcina Pietrowskiego, z drobnymi urazami zmagają się Damian Byrtek i Tomasz Mokwa. Normalnie trenował już Joel Valencia, który być może pojawi się na boisku.

W Lechii nie zagra Michał Nalepa, który będzie pauzował za żółte kartki. W meczowej osiemnastce będą Lukas Haraslin i Konrad Michalak, którzy kilka dni wcześniej grali z reprezentacjami młodzieżowymi Słowacji i Polski (biało-czerwoni o awans do mistrzostw Europy do lat 21 walczyć będą jeszcze w barażach).

Kto wystąpi w bramce Lechii w Gliwicach? Zlatan Alomerović czy Dusan Kuciak?

Stokowiec: - Chcę mieć dwóch gotowych bramkarzy. To nie są łatwe wybory, ale to może dobrze świadczyć o klasie naszych zawodników. Chciałbym, aby obaj zostali na następny sezon w klubie i dalej walczyli. Taka rywalizacja może wyjść na zdrowie, możemy mieć fajne tego efekty.

Lechia jest na razie liderem, ale utrzymać się na topie nie jest łatwe. Co trzeba zrobić, by pozostać na szczycie a przynajmniej w ścisłej czołówce?

Stokowiec: - Musimy przywyknąć do tego, że chcemy wychodzić poza strefę komfortu. Jeśli chcemy się rozwijać i bić się o najwyższe cele, to musimy ryzykować i podnosić próg wytrzymałości, prób bólu. Jestem na tyle merytorycznie przygotowany do zawodu, że wiem co robię. Jeśli chcemy iść do przodu, chcemy myśleć o czołówce, to nie możemy zadowalać się tym co jest. Stąd trudne decyzje, które dotyczą nie tylko przygotowania i sfery taktycznej, ale też sfery pozasportowej. Myślę, że nie przesadzamy z niczym. Mecze pokazują, że idziemy do przodu. Oczywiście mogą być wahania, bo to jest 30 zawodników, każdy jest w innej formie. Sztuką jest tak dobrać intensywność i zadania, żeby każdy indywidualnie się rozwijał i drużyna na tym zyskiwała.

Sławomir Peszko w meczu z Jagiellonią w Gdańsku w lutym 2017 roku
Sławomir Peszko w meczu z Jagiellonią w Gdańsku w lutym 2017 roku
fot. Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

W utrzymaniu się w czołówce nie pomoże biało-zielonym Sławomir Peszko, który na początku tygodnia został odsunięty od pierwszego zespołu. Nieoficjalnie wiadomo, że piłkarz podczas jednego z treningów nie zgadzał się z drugim trenerem zespołu.

Sławek Peszko rzeczywiście został odsunięty od pierwszego zespołu. Powodem było jego kolejne złe zachowanie, tym razem na jednym z treningów - przyznał trener Stokowiec, który dodał, że sprawę przekazał swoim przełożonym. W praktyce może to oznaczać nawet rozwiązanie kontraktu z piłkarzem.

Dodajmy, że Peszce w dniu 21 października kończy się trzymiesięczna kara za brutalny faul na Arvydasie Novikovasie, którego dopuścił się w lipcu podczas meczu z Jagiellonią. Trener Stokowiec liczył, że były pomocnik reprezentacji Polski pomoże Lechii w następnej kolejce (w sobotę, 27 października) w derbowej potyczce z Arką Gdynia. Tak się nie stanie.

Wypowiedzi trenera Waldemara Fornalika za oficjalną stroną klubu Piast Gliwice

oprac. WG (0)
www.gdansk.pl
oprac. WG (0)
www.gdansk.pl