PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
.
Lechia gra dziś w duńskim Brøndby o prestiż i pieniądze. Gdzie zobaczyć mecz Ligi Europy?
Lechia gra dziś w duńskim Brøndby o prestiż i pieniądze. Gdzie zobaczyć mecz Ligi Europy?
Tydzień temu było zwycięstwo 2:1 w Gdańsku nad renomowanym duńskim Brøndby IF. Dzisiaj (1 sierpnia) czas na rewanż. Biało-Zieloni o godz. 19.30 zagrają na stadionie położonym nieopodal Kopenhagi, gdzie na żywo dopingować ich będzie co najmniej 1200 kibiców z Gdańska. Mecz będzie transmitowała stacja TVP Sport.
Kapitan Lechii Flavio Paixao po strzeleniu bramki z karnego przeciwko Brøndby IF. Jak będzie dzisiaj, w meczu rewanżowym?
Kapitan Lechii Flavio Paixao po strzeleniu bramki z karnego przeciwko Brøndby IF. Jak będzie dzisiaj, w meczu rewanżowym?
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Trener Piotr Stokowiec uważa ten mecz za kluczowy dla budowania ducha drużyny w rozpoczynający się właśnie nowym sezonie. Ewentualny awans do kolejnej rundy da zespołowi poczucie jakości i sprawi, że do Gdańska przyjedzie jeszcze silniejszy przeciwnik. To dla niektórych przynajmniej zawodników drużyny Biało-Zielonych szansa na wypromowanie się poza granicami Polski i transfer w przyszłości do mocniejszego klubu. Takie perspektywy ma np. Lukas Haraslin, wyceniany obecnie na 2 mln euro.

- Jeśli ktoś przyjdzie do klubu i położy na stole dwa miliony euro, na pewno Lukas zmieni pracodawcę - mówią w Lechii. - On jest bardzo ważny dla naszej drużyny, ale wszyscy mamy świadomość, że piłka to jest biznes i trzeba zarabiać pieniądze.

Osobną szansą na wzmocnienie finansów jest dalsza gra w Lidze Europy, ponieważ UEFA płaci za każdy zdobyty punkt. 

Gdańska drużyna została przez trenera Stokowca przygotowana na to, że Brøndby twardo zaatakuje od pierwszej minuty i jak najszybciej będzie chciało rozstrzygnąć losy tej rywalizacji. Biało-Zieloni mają plan, jak sobie z tym poradzić. 

- Jesteśmy na to gotowi - mówi oszczędnie Piotr Stokowiec.

Warto jednak podkreślić, że w składzie Lechii ma zabraknąć kluczowego pomocnika Jarosława Kubickiego (zatrucie pokarmowe) i obrońcy Marco Malocy (kontuzja śródstopia).

Pytanie podstawowe brzmi: czy Lechia jest w stanie zagrać w rewanżu równie dobrze, jak w pierwszym meczu przeciwko Brøndby, wygranym 2:1 (co należy uznać za skromny wynik, ze względu na przewagę na boisku, jaką mieli gdańszczanie).

Biało-Zieloni nie mają praktycznie żadnego doświadczenia w rozgrywkach międzynarodowych (w sumie mecz z Duńczykami na własnym boisku był trzecim meczem pucharowym gdańszczan w ogóle, po 36 latach przerwy, gdy mierzyli się z wielkim Juventusem Turyn). Brondby IF to marka dobrze znana w Europie: 11-krotny mistrz Danii, półfinalista Pucharu UEFA w 1991 r. Grają w pucharach regularnie, mecz w Gdańsku był dla nich 113 spotkaniem w historii międzynarodowych rozgrywek klubowych.  

Zwycięzca tej rywalizacji zagra w III rundzie Ligi Europy przeciwko portugalskiemu klubowi SC Braga. To już zdecydowanie wyższa półka. Cała drużyna Bragi pod względem wartości rynkowej wyceniana jest na ponad 100 milionów euro. Wartość Brøndby IF to ponad 20 mln euro, Lechii - nieco ponad 14 milionów euro (dane portalu Transfermarkt).

oprac. RDwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl