Krzysztof Wyszkowski w Radzie ECS? Chce go minister kultury - prezydent Gdańska zgłasza sprzeciw

Wicepremier i minister kultury prof. Piotr Gliński podał cztery kandydatury do nowej Rady Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. Na jedną z nich nie zgadza się prezydent Gdańska Paweł Adamowicz: “To człowiek konfliktowy i destrukcyjny. Wszędzie widzi i tropi domniemanych agentów służb wszelakich, skłócił się z wieloma środowiskami byłych działaczy wielkiego ruchu Solidarności”.

Krzysztof Wyszkowski w Radzie ECS? Chce go minister kultury - prezydent Gdańska zgłasza sprzeciw
A
A
data publikacji: 18 stycznia 2017 r.

Krzysztof Wyszkowski w gdańskim sądzie podczas jednego z procesów z Lechem Wałęsą
Krzysztof Wyszkowski w gdańskim sądzie podczas jednego z procesów z Lechem Wałęsą
Krzysztof Mystkowski/KFP

Prezydent Gdańska wysłał do ministra kultury list, w którym prosi o wskazanie - w miejsce Krzysztofa Wyszkowskiego - innej kandydatury (list cytujemy w całości poniżej). Według Pawła Adamowicza, zasługi Wyszkowskiego dla opozycji politycznej w PRL i odzyskania niepodległości przez Polskę są bezsprzeczne. Problem stanowią jego zachowania w życiu publicznym przez ostatnie ćwierć wieku. “To już nie jest ten Wyszkowski, którego pamiętają ludzie z działalności opozycyjnej lat 70. i 80. Nie wiem co nim kieruje - spiskowa wizja historii i rzeczywistości, poczucie niespełnienia, poczucie jakiejś niejasnej misji, niechęć, czy też nienawiść. A może po części każda z nich” - stwierdza prezydent Adamowicz.

Kadencja dotychczasowej Rady ECS upłynęła jesienią 2016 r. W najbliższym czasie ma być powołany przez Prezydenta Gdańska nowy skład - na drugą, 4-letnią kadencję. Rada ECS składa się z 16 członków, których zgłasza sześć podmiotów założycielskich ECS (tzw. Założyciele).

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wskazuje 4 kandydatów. Lista nazwisk zgłoszonych na nową kadencję to - prócz Krzysztofa Wyszkowskiego:

  • Jan Hlebowicz
  • Kornel Morawiecki
  • Krzysztof Nowak

Pod względem formalnym wszystkich 16 członków Rady ECS powołuje Prezydent Miasta Gdańska w uzgodnieniu z pozostałymi Założycielami.

- List do ministra Glińskiego został wysłany z Gdańska w poniedziałek, 16 stycznia - mówi Antoni Pawlak, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Gdańsku. - Teraz pozostaje nam czekać na odpowiedź, w nadziei, że dla dobrze pojętego dobra wspólnego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie będzie upierało się przy tym kandydacie i wskaże innego.


LIST PREZYDENTA GDAŃSKA PAWŁA ADAMOWICZA DO PIOTRA GLIŃSKIEGO, MINISTRA KULTURY I DZIEDZICTWA NARODOWEGO

Gdańsk, 13 stycznia 2017



Piotr Gliński

Wiceprezes Rady Ministrów

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego



Wielce Szanowny Panie Premierze!

Dziękuję Panu, że w piśmie z 17 listopada 2016 roku wskazał Pan kandydatów Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego do Rady Europejskiego Centrum Solidarności na nową kadencję – panów Jana Hlebowicza, Kornela Morawieckiego, Krzysztofa Nowaka oraz Krzysztofa Wyszkowskiego. Mają oni w Radzie zastąpić dotychczasowych reprezentantów Ministerstwa – panów Władysława Frasyniuka, dr Adolfa Juzwenkę (dyrektora Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu), prof. Andrzeja Paczkowskiego (Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk) i Andrzeja Wielowieyskiego.

Niestety zmuszony jestem Pana Premiera poinformować, że nie mogę zaakceptować jednej z wskazanych kandydatur, a mianowicie pana Krzysztofa Wyszkowskiego.

Zasługi Krzysztofa Wyszkowskiego dla odzyskania przez Polskę pełnej suwerenności i podmiotowości są poza dyskusją. Ale od lat pan Wyszkowski zapętla się w niebezpiecznych rewirach. To już nie jest ten Wyszkowski, którego pamiętają ludzie z działalności opozycyjnej lat 70. i 80. Nie wiem co nim kieruje – spiskowa wizja historii i rzeczywistości, poczucie niespełnienia, poczucie jakiejś niejasnej misji, niechęć, czy też nienawiść. A może po części każda z nich.

To człowiek konfliktowy i destrukcyjny. Wszędzie widzi i tropi domniemanych agentów służb wszelakich, skłócił się z wieloma środowiskami byłych działaczy wielkiego ruchu Solidarności. Od wielu lat panowie Wałęsa i Wyszkowski pozostają w permanentnych sporach natury sądowej i nie tylko. A przecież Lech Wałęsa także jest członkiem Rady Europejskiego Centrum Solidarności.

Krzysztof Wyszkowski z wielką pewnością siebie opowiada nieprawdopodobne bzdury obrażające zarówno konkretnych ludzi, jak i inteligencję odbiorcy. Można bowiem nie zgadzać się z jakimś politykiem, można nie cenić jego wkładu w sprawy polskie. Ale nie wolno bezpodstawnie obrażać.

Przypomnę, co Wyszkowski mówił nie tak dawno o Lechu Wałęsie – „Wałęsa, muszę to powiedzieć, to geniusz zbrodni” („Dziennik Bałtycki”, 1 marca 2016), „Widać dziś wyraźnie, że Lech Wałęsa pozostaje agentem wpływu zagranicy w stosunku do Polski” (wPolityce, 29 lutego 2016), „Wałęsa nie jest żadnym ambasadorem, tylko kukłą pokazywaną jak małpa w klatce, czy baba z brodą” (wPolityce, 3 października 2016).

O Donaldzie Tusku „Donalda Tuska wynaleźli ludzie z tajnej policji komunistycznej jeszcze w 1989, 1990 r. Włożono w niego masę pieniędzy i z dziesięć lat trwało szkolenie, zanim tego człowieka zaprezentowano jako przywódcę. To był trafiony strzał” (wPolityce, 6 stycznia 2017).

O Władysławie Frasyniuku „Sprzedał Solidarność przy Okrągłym Stole” (wPolityce, 6 stycznia 2017).

O Basilu Kerskim, dyrektorze Europejskiego Centrum Solidarności „Dyrektorem ECS jest człek ślepy i głuchy” (Twitter Krzysztofa Wyszkowskiego, marzec 2016).

„Geniusz zbrodni”? „Agent wpływu”? „Małpa w klatce”? To nie jest dysputa polityczna. To aberracja. Nie możemy dopuścić do tego, by Rada Europejskiego Centrum Solidarności stała się form dla podobnych, chorych insynuacji.

To wszystko każe mi wątpić, czy praca Rady z panem Wyszkowskim jest w ogóle możliwa. Agresywność Wyszkowskiego jest w stanie sparaliżować prace tego ciała, przenieść na forum tego gremium bieżące spory polityczne i w konsekwencji negatywnie wpłynąć na działalność oraz wizerunek całej instytucji kultury. A przecież rolą ECS jest, by ideały ruchu Solidarność - demokracja, społeczeństwo otwarte i solidarne, kultura dialogu - zachowały swoją atrakcyjność i aktualność. Oraz to, by zachować w pamięci Polaków i Europejczyków doświadczenie Solidarności jako pokojowej europejskiej rewolucji, aby we wspólnocie europejskich demokracji Solidarność była ważną częścią mitu założycielskiego Europy.

Mając na względzie harmonijną pracę Rady Europejskiego Centrum Solidarności proszę, by wskazał Pan innego kandydata.


Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora