Podwyżki, szkolenia, rekrutacja. GAiT walczy o kierowców i motorniczych. ROZMOWA

- Brak kierowców autobusów odczuwają niemal wszystkie miasta w Polsce - mówi Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska, odpowiedzialny m.in. za funkcjonowanie gdańskiej komunikację. Po to właśnie miasto dofinansowało miejską spółkę Gdańskie Autobusy i Tramwaje, aby z początkiem nowego roku szkolnego zapewnić prawidłowe działanie komunikacji. GAiT podjął rzeczywiste starania, aby poprawić sytuację i dlatego kara, którą pierwotnie nałożono na spółkę została anulowana.

Podwyżki, szkolenia, rekrutacja. GAiT walczy o kierowców i motorniczych. ROZMOWA
A
A
data publikacji: 09 sierpnia 2018 r.

Rozmowa z Piotrem Grzelakiem, zastępcą prezydenta Gdańska, odpowiedzialnym m.in. za funkcjonowanie komunikacji miejskiej.

Osoby, które chciałby zostać kierowcami nie muszą płacić za kursy prawo jazdy, pod warunkiem, że przepracują w spółce GAiT dwa lata
Osoby, które chciałby zostać kierowcami nie muszą płacić za kursy prawo jazdy, pod warunkiem, że przepracują w spółce GAiT dwa lata
Fot. Jerzy Pinkas/gdansk.pl

Dlaczego anulowano karę finansową dla spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje, nałożoną za to, że spółka nie była w stanie wywiązać się ze wszystkich zadań przewozowych i musiała odwoływać niektóre kursy?

- Podjęliśmy tego rodzaju decyzję, bo naszym celem jest rozwiązywanie konkretnych wyzwań związanych z funkcjonowaniem komunikacji, a nie przelewanie środków z jednego miejskiego konta na drugie. Spośród przyczyn braku wykonywanych kursów najważniejszą był niedobór kierowców autobusów. Trudna sytuacja w tym segmencie rynku pracy dotyczy całego kraju, gdzie szacuje się niedobór na poziomie około 100 tysięcy kierowców. Nie siedzimy z założonymi rękami i reagujemy na nią, dlatego pierwszym, najważniejszym krokiem było dofinansowanie GAIT, tak, aby możliwe było wypłacenie podwyżek. Zabieranie w tym momencie GAIT środków byłoby bezsensowną zabawą w ciuciubabkę.


Ile obecnie zarabiają kierowcy i motorniczowie?

- Najważniejszym składnikiem płac jest stawka godzinowa, która od 1 lipca wynosi minimalnie 18 PLN. Należy do tego doliczyć różnego rodzaju elementy składające się na pensję. Obecnie początkujący kierowca może zarobić od około 4800 zł brutto, a od początku roku pensje najniżej zarabiających kierowców i motorniczych GAiT wzrosły o około 20%.


Skoro nie kara dla GAiT, to co?

- Pamiętajmy, że GAiT jest spółką, która w stu procentach należy do miasta Gdańska. Mamy inne narzędzia niż obciążanie karami.  Dla mnie najważniejsze jest to, żeby od września, czyli od początku roku szkolnego komunikacja funkcjonowała w sposób maksymalnie niezawodny, odpowiadający na potrzeby mieszkańców, w konkretnych dzielnicach. I to jest zadanie, które postawiłem przed dyrektorem Zarządu Transportu Miejskiego Jerzym Dobaczewskim i prezesem GAiT Maciejem Lisickim.


Od września będą już wszyscy kierowcy, którzy są potrzebni?

- Nie widzę innej opcji. Dlatego działania związane z warunkami płacowymi nie są jedynymi, jakie podejmujemy.

Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska
Piotr Grzelak, zastępca prezydenta Gdańska
fot. Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Jakie są inne działania?

- Wraz z Gdańskim Urzędem Pracy GAiT rekrutuje obecnie 20 osób z uprawnieniami do prowadzenia pojazdów. Ponadto 30 osób uczestniczy w tej chwili w kursach na prawo jazdy. Wprowadziliśmy zasadę, że potencjalni kandydaci nie muszą płacić za kursy prawo jazdy, pod warunkiem, że przepracują w spółce dwa lata. W tej chwili zainteresowanie tymi kursami jest tak duże, że zajęte zostały praktycznie wszystkie miejsca na wszystkich kursach w okolicach. Dodatkową rekrutację prowadzimy w kraju i za granicą. Przygotowujemy również specjalną kampanię skierowaną do Pań, których póki co stosunkowo jest mało wśród kierowców. Jestem przekonany, że w ostatecznym rozrachunku wszystkie te działania przyniosą efekt. 


Jakie są pozostałe problemy komunikacji?

- Zależy nam z jednej strony na punktualności, z drugiej na bezpieczeństwie pasażerów, dlatego ważna jest dobra kondycja torów tramwajowych i sieci elektrycznej. W partnerstwie z motorniczymi podejmujemy działania tak, aby najbardziej newralgiczne miejsca w jak najszybszym czasie zostały poprawione. W ramach finansowanego z UE Gdańskiego Programu Komunikacji Miejskiej nie tylko budujemy nowe linie, ale i remontujemy stare. Obecnie jest to linia na Stogi. Mimo dużych środków inwestycyjnych zdarzają się miejsca, gdzie tory są już mocno wyeksploatowane. Przykładem może być pętla Oliwie, gdzie motorniczowie muszą mocno zwalniać. W jak najszybszym czasie te miejsca zostaną naprawione.


A co z nowym taborem?

- Jest rozstrzygnięty przetarg na zakup 46 autobusów i 15 nowych tramwajów Pesa. Dostawy tramwajów zaczną się już pod koniec roku. Autobusy dotrą do Gdańska w kwietniu roku przyszłego. Remontujemy też tramwaje typu Dortmund i Kassel.


Przeczytaj: 46 nowych autobusów Mercedes Benz Citaro dla Gdańska - umowa podpisana


Czy tramwaje mogą kursować częściej?

- Najważniejszym wyzwaniem, jeśli chodzi o komunikację miejską jest obecnie budowa tramwaju Gdańsk Południe - Wrzeszcz. Budowa tej linii pozwoliłaby na odciążenie węzła Hucisko, którego przepustowość jest w godzinach szczytu całkowicie wykorzystana.  Byłby to rodzaj obwodnicy tramwajowej w stosunku do tego co mamy dzisiaj. Dziś z pętli Havla co ok. 2 minuty rusza tramwaj. Najmniejsza usterka powoduje poważne problemy.  To, aby z jednej strony dotrzymać rozkładu jazdy, a z drugiej strony spełnić wszystkie warunki bezpieczeństwa wymaga olbrzymiej sprawności i staranności od naszych motorniczych, dlatego jestem im wdzięczny, że rozumieją potrzeby mieszkańców i  starają się wypełniać swoją pracę najlepiej jak potrafią.


Kiedy ruszy budowa?

- Niestety cały czas czekamy na decyzję środowiskową, którą ma wydać Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Spotykałem się w tej sprawie z ówczesną dyrektor Danutą Makowską, tłumacząc, jak ważny dla Gdańska jest to projekt. Niestety procedura się przedłuża, a zmiana kierownictwa RDOŚ obawiam się, że tego procesu nie przyspieszy.


Czy można w takim razie jeszcze coś zrobić w sprawie przepustowości Huciska?

- Niewiele. Na tym skrzyżowaniu priorytet dla tramwaju jest już wprowadzony. Zwiększona jest długość światła. Są dwa okna dla tramwajów, a obecnie wprowadzamy trzecie, tak, aby mógł dodatkowy tramwaj zjechać w kierunku Nowych Ogrodów. Mimo to kolejka się ustawia.


Jak sprawdza się wprowadzony niedawno buspas na Podwalu Grodzkim?

- Zdecydowanie poprawiona jest płynność ruchu autobusu i rozkłady jazdy są dużo lepiej dotrzymywane. Wydaje się też, że kierowcy samochodów korzystający z Podwala Grodzkiego nie odczuli aż tak bardzo tej zmiany. Przypomnę, że oddany został tunel, tzw. nowe Podwale Grodzkie, umożliwiający przejazd prawie od dworca PKP aż niemal w pobliże Urzędu Wojewódzkiego, z pominięciem dwóch skrzyżowań: Huciska i Okopowej.


Czy będą wyznaczane inne miejsca, gdzie ruch autobusowy będzie uprzywilejowany?

- Największe problemy związane z tym, że autobusy stoją w korku są na Gdańsku Południe.  Dlatego też projektujemy obecnie ulicę Nową Jabłoniową tak, aby po osobnie wydzielonym buspasie poruszały się wyłącznie autobusy. W ramach tej linii, nazywanej metrobus lub BRT (Bus Rapid Transit), będą funkcjonowały autobusy elektryczne.

 

Lech Parell (0)
www.gdansk.pl
lech.parell@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Lech Parell (0)
www.gdansk.pl
lech.parell@gdansk.pl
więcej tekstów autora