Portal Miasta Gdańska
PL | EN | DE

Jak pogodzić środę popielcową i walentynki? Rozmowa z ks. Ireneuszem Bradtke

- Sam zastanawiam się, jak to będzie wyglądało na Głównym Mieście, wokół Bazyliki Mariackiej. Czy będzie dominował nastrój refleksji i pokuty, czy raczej radości, którą powinni obdarzać się zakochani - mówi ks. Ireneusz Bradtke, proboszcz Bazyliki Mariackiej.

Jak pogodzić środę popielcową i walentynki? Rozmowa z ks. Ireneuszem Bradtke
A
A
data publikacji: 13 lutego 2018 r.
Ks. Ireneusz Bradtke
Ks. Ireneusz Bradtke
Dominik Paszliński/gdansk.pl


Roman Daszczyński: - Wyjątkowa sytuacja. W tym roku środa popielcowa i walentynki wypadają jednego dnia. W wierze katolickiej jest to problem? Da się połączyć jedno z drugim?

Ks. Ireneusz Bradtke, proboszcz Bazyliki Mariackiej w Gdańsku: - Da się, ale trzeba to sobie dobrze poukładać w głowie. Środa popielcowa jest obok Wielkiego Piątku jednym z dwóch najważniejszych dni postnych w roku. Symbolem tego jest popiół, który dajemy posypać na nasze piękne fryzury i słowa “Z prochu jesteś i w proch się obrócisz” oraz “Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. To moment, w którym katolicy wchodzą na drogę pokuty i refleksji nad dotychczasowym życiem. Taka refleksja i pokuta powinna nam towarzyszyć na co dzień, ale w tym dniu szczególnie. I rzeczywiście jest tak, że mamy rok, w którym jednego dnia przypadają jednocześnie środa popielcowa i walentynki - bardzo sympatyczne święto, które przywędrowało do nas z Ameryki i jest zresztą związane z postacią chrześcijańskiego Świętego Walentego. Sam zastanawiam się więc, jak to będzie wyglądało na Głównym Mieście, wokół Bazyliki Mariackiej. Będzie dominował nastrój refleksji i pokuty, czy raczej radości, którą powinni obdarzać się zakochani.

Tego nie da się połączyć?

- Da się, ale pod warunkiem umiarkowania. Środa Popielcowa to początek Wielkiego Postu, który przygotowuje chrześcijan do najważniejszego święta - Wielkanocy. We wtorek, 13 lutego, mamy ostatni dzień karnawału, tak zwanego śledzika, który kończy się dokładnie o północy i następnie wchodzimy w Wielki Post. Tak więc proponuję, żeby walentynkowe gesty przyspieszyć i wykonać je już we wtorek, przy okazji śledzika. A jeśli już ktoś poczuwa się do bycia częścią wspólnoty Kościoła i jednocześnie musi walentynki celebrować w środę, to niech pamięta, że jest to pierwszy dzień Wielkiego Postu. Tak więc w grę wchodzi drobny miły gest wobec ukochanej osoby, ale wystawna kolacja przy świecach już nie. Po prostu nie da się tego pogodzić z popielcowym nastrojem refleksji i pokuty. Tym bardziej, że jest to dzień, w którym obowiązuje post ścisły.

Co to znaczy?

- Jedynie trzy posiłki dziennie, w tym tylko jeden do syta. Brak posiłków mięsnych, ale może być ryba, która tradycyjnie nie jest uważana za mięso. Post obowiązuje osoby wieku 18-65 lat, ale warto podkreślić, że chodzi o osoby zdrowe. Dieta chorych pozostaje bez zmian, tak by służyła powrotowi do zdrowia. Katolik wchodząc w Wielki Post wyrzeka się przyjemności. Tak więc jeśli jemy rybę, to nie może to być wykwintnie przyrządzony sandacz, raczej coś prostego, zwykłego. Znam pewnego Kaszubę spod Żukowa, który jest miłośnikiem tabaki. Jest to pan, który w środę popielcową porzuca tabakę i jej nie zażywa przez cały Wielki Post, ale już pierwszego dnia Wielkanocy ma kieszenie pełne tabaki. Tak dzieje się też z palaczami, którzy porzucają papierosy, z osobami, w których życiu na co dzień jest alkohol, ale przestają pić na czas Wielkiego Postu. Dobrą rzeczą jest też jałmużna wielkopostna, która polega na tym, że rzuca się do skarbonki pieniądze, które normalnie wydałoby się na coś zbytecznego, na przykład papierosy.

Ma to sens? Przerywać nałóg na 40 dni, by następnie do niego wrócić?

- Więcej niż czterdzieści dni. Wielki Post to 40 dni plus niedziele, których się nie wlicza w okres wielkopostny, bowiem są pamiątką Zmartwychwstania Pańskiego. Czy takie zachowania mają sens? Oczywiście, że tak. Wielki Post jest szansą dla każdego, który chce przemiany w duchu chrześcijańskim. Bywa, że taka przemiana dokonuje się w człowieku na całe życie. Dotyczy to spraw mniej ważnych i bardzo ważnych. Wielki Post jest czasem cudów, wiele razy byłem tego świadkiem jako kapłan. Nie mnie oceniać, jak długo taka przemiana na lepsze potrwa, po prostu uważam że ważny jest każdy kolejny, dobrze przeżyty dzień.

Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora