Godny pochówek i miejsce pamięci już działa! Dla zwierząt

Właściciele psów, kotów i wszystkich zwierząt domowych które odeszły, doczekali się miejsca, gdzie godnie i legalnie pochowają bliskie ich sercom stworzenia. W czwartek, 12 maja, otwarto pierwszy na Pomorzu cmentarz dla zwierząt.

Godny pochówek i miejsce pamięci już działa! Dla zwierząt
A
A
data publikacji: 12 maja 2016 r.

Obiekt składa się z części do pochówku, chłodni, krematorium i pomieszczeń biurowych
Obiekt składa się z części do pochówku, chłodni, krematorium i pomieszczeń biurowych
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Cmentarz dla zwierząt znajduje się przy ulicy Przyrodników 21A, w niewielkiej odległości od schroniska dla bezdomnych zwierząt „Promyk”. Teren ma powierzchnię 13 515 metrów kw., na których przygotowano 2 tysiące miejsc do pochówków zwierząt. Ta liczba w przyszłości ma się zmienić. Może urosnąć nawet do 20 tysięcy. To jednak odległa przyszłość.

Pomysłodawcą inwestycji jest Miasto Gdańsk, które wydzierżawiło teren prywatnemu inwestorowi, spółce „Zawsze razem”. Umowę dzierżawy podpisano na 10 lat z możliwością przedłużenia do 50 lat.

- Wiele osób zakopuje zwierzęta w ogródkach lub parkach. Jest to prawnie zabronione a na dodatek zanieczyszcza ujęcia wód podziemnych - zaznacza Maciej Lorek, dyrektor Wydziału Środowiska UM w Gdańsku. - Teren, który wybraliśmy na cmentarz dla zwierząt nie został wybrany przypadkowo. Mamy tutaj bezpieczne, gliniaste podłoże. Miastu zależało na tej inwestycji, ponieważ mieszkańcy domagali się usługi, by w cywilizowany sposób móc pochować swojego pupilka.


Obowiązkowa kremacja

Obiekt składa się z części do pochówku, chłodni, krematorium i pomieszczeń biurowych. W krematorium znajduje się wysokiej klasy trzykomorowy piec, który spełnia najwyższe standardy względem norm emisyjnych.

Dwie mniejsze komory pieca przeznaczone są do spopieleń indywidualnych dla zwierząt do 30-40 kg. W dużej komorze palone będą cięższe zwierzęta, ta część przeznaczona będzie także do spopieleń grupowych.

By pochować zwierzę na cmentarzu, należy je spopielić. Na cmentarzu nie będzie można pochować zwierzęcych zwłok.


Czy prochy należą do naszego zwierzęcia?

- Kiedy ktoś przywozi zwierzę do kremacji, to naturalnym jest, że może chcieć pożegnać się ze zwierzęciem, zobaczyć jak prowadzone jest do komory - mówi Dariusz Markowski, prezes Centrum “Zawsze Razem”. - Z racji przepisów nie zezwalamy na przebywanie w pomieszczeniu kremacyjnym. Natomiast po zakończeniu kremacji wykonujemy wszystkie procedury związane z prochami i klient otrzymuje na końcu urnę.

Właściciel zwierzęcia może przywieźć je do krematorium sam lub poprosić o transport. Do tego celu firma zakupiła specjalny samochód-chłodnię. Na terenie Trójmiasta taka usługa jest wliczona w koszty kremacji.


Ile to kosztuje?

Choć przeznaczenie cmentarza kojarzone jest głównie z psami, bo zapewne ich będzie tu spoczywać najwięcej, to można pochować tu każde zwierzę domowe. Może to być np. papuga, królik czy chomik.

Wachlarz możliwości pochówku jest duży. Co istotne, usługa przeznaczona jest dla mniej lub bardziej zamożnych.

Najtańszym wyjściem jest kremacja zbiorowa. Za nią zapłacimy od 190 do 500 zł. Cena zależeć będzie od wagi zwierzęcia. Należy jednak pamiętać, że takie rozwiązanie nie daje nam możliwości odzyskania prochów. Zwierzę zostanie pochowane w mogile zbiorowej.

Droższa opcja to spopielenie indywidualne. W tym wariancie ceny wahają się od 600 do 900 zł (dotyczy zwierząt powyżej 40kg). Gdy zdecydujemy się na tę wersję, odzyskane prochy możemy złożyć na cmentarzu lub zabrać w urnie do domu. Klient nie ma obowiązku chowania zwierzęcia na cmentarzu. Jeśli jednak się na to zdecyduje, musi pamiętać o dodatkowych kosztach, czyli abonamencie: 99 zł za dwa lata i 199 zł za pięć lat.
 


Wersja na bogato, czyli diament z pupila

Trzecia opcja, to zrobienie diamentu z prochów pupila. To zdecydowanie najdroższa wersja. Wydać na nią trzeba od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Diament - na przykład z psa - można umieścić w pierścionku czy kolczykach.

- W prochach pokremacyjnych znajdują się drobinki węgla. Diament to nic innego jak węgiel. Te drobinki węgla muszą być ekstrahowane, podlegają procesowi oczyszczenia i stworzenia z węgla grafitu, czyli najczystszej osiągalnej formy węgla - wyjaśnia Dariusz Markowski. - Diament może mieć różny kolor w zależności od zawartości pierwiastków. Przykładowo na kolor błękitny wpływa bor, zabarwienie żółtawe czy pomarańczowe nadaje azot. W przypadku diamentów bezbarwnych, trzeba się pozbyć wszystkich pierwiastków, dlatego takie diamenty są najdroższe. Do zrobienia diamentu wystarczy symboliczna ilość prochów, sto gramów wystarczy na bardzo duży diament.


Cmentarz będzie czynny w godzinach pracy obiektu, czyli prawdopodobnie między 8 a 16. Docelowo inwestor pomyśli o zamku elektronicznym, by klienci mogli tu przychodzić w dogodnych dla siebie porach.

Pierwsze pochówki odbędą się w przyszłym tygodniu.

 

Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora