PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Lechia gra w Białymstoku trudny mecz z Jagiellonią w Pucharze Polski

Lechia gra w Białymstoku trudny mecz z Jagiellonią w Pucharze Polski
Bez Josepha Ceesaya wystąpi Lechia przeciwko Jagiellonii w Białymstoku. Mecz rozgrywany jest w ramach Pucharu Polski, a więc musi zakończyć się zwycięstwem jednej z drużyn - jeśli nie w regulaminowym czasie gry, to w karnych. Transmisja z tego spotkania dostępna jest na kanale telewizyjnym Polsat Sport o godz. 17.30.
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Zdjęcie przedstawia walczących o piłkę zawodników. Obaj ubrani są w stroje w kolorowe pasy, w barwach swoich klubów. Jeden jest w stroju biało-zielonym, drugi - w żółto-czerwonym. W tle widać boisko, dalej są trybuny publicznością i krzesełkami w barwach żółto-czerwonych
Zdjęcie z meczu ligowego w Białymstoku, w lipcu 2021 roku. Wówczas na inaugurację Ekstraklasy Lechia zremisowała z Jagiellonią 1:1. Przy piłce Ilkay Durmus jeden z czołowych w tym sezonie zawodników w drużynie Biało-Zielonych, ulubieniec gdańskiej publiczności
Lechia.pl

 

Można powiedzieć, że obie drużyny mają pecha. To dopiero 1/32 finału Pucharu Polski, a muszą się w niej już mierzyć dwie czołowe drużyny Ekstraklasy - choć teoretycznie rzecz biorąc miały prawo liczyć na wylosowanie dużo mniej renomowanych przeciwników. 

Lechia grała już w tym sezonie z Jagiellonią w Białymstoku - w lipcu, w pierwszej ligowej kolejce. Padł wówczas remis 1:1. Od tamtego czasu zmienił się trener gdańskiej drużyny, Piotra Stokowca zastąpił Tomasz Kaczmarek. Będzie to miało zapewne wpływ na styl gry Lechii. Jaki? Dowiedzieć się można będzie z transmisji telewizyjnej, którą na godz. 17.30 przygotowuje telewizja Polsat Sport.

Trudno powiedzieć, jakie są szanse Lechii na awans. Gdańska drużyna gra dobrze w lidze, ostatnio pokonała renomowanego Piasta Gliwice i zajmuje w tabeli Ekstraklasy czwarte miejsce. Jagiellonia jest dopiero trzynasta, boleśnie przegrała ostatni mecz z Wisłą Płock 3:0. Jednak obie drużyny dzieli różnica zaledwie czterech ligowych punktów. To, że Jagielloni nie udał się mecz w Płocku nie oznacza, że odda zwycięstwo w Białymstoku - przeciwnie: gospodarze będą chcieli zrehabilitować się przed własną publicznością za ligową wpadkę, która zdarzyła się w sobotę.

Mecz z Jagiellonią będzie pierwszym z dwóch wyjazdowych spotkań, jakie czekają Lechię w ciągu zaledwie czterech dni. W piątek, o godz. 18. gdańszczanie zagrają o ligowe punkty w Łęcznej na Lubelszczyźnie, przeciwko tamtejszemu Górnikowi. W obu spotkaniach nie będzie mógł zagrać błyskotliwy prawoskrzydłowy Lechii Joseph Ceesay, który w sobotę przyczynił się do zwycięstwa nad Piastem, ale niestety odniósł kontuzję kostki. To bez wątpienia oznacza osłabienie Biało-Zielonych.

-  Po meczu w Białymstoku nie wracamy do Gdańska, dlatego wszyscy zawodnicy, poza kontuzjowanymi, jadą z nami - mówi trener Tomasz Kaczmarek. - Będą jednostki treningowe, treningi wyrównawcze. Na obydwa mecze mamy inny pomysł kadrowy. Jadą z nami również Marco Terrazzino i Miłosz Szczepański. Marco nie jest gotowy aby być w kadrze meczowej, ale chcemy z nim te dni dobrze przepracować. Nie jadą z nami Tobers, Koperski oraz Ceesay. Co do Josepha to nie mamy jeszcze finalnej diagnozy, czekamy na wyniki badań. Myślę, że więcej będziemy wiedzieć dziś lub jutro.

oprac. RDwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl