PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Dziś Lechia - Legia Warszawa: ponad 20 tysięcy kibiców na trybunach. Pojedynek Dawida z Goliatem?

Dziś Lechia - Legia Warszawa: ponad 20 tysięcy kibiców na trybunach. Pojedynek Dawida z Goliatem?
Jeśli porównać jedynie wartość rynkową drużyn i budżety obu klubów, to Lechia nie ma większych szans w starciu z Legią Warszawa. Zespół ze stolicy zasługuje na respekt w kraju i za granicą, co potwierdzają wyniki osiągane ostatnio w Lidze Europy. Jednak piłka nożna jest dyscypliną pełną dramaturgii i niespodzianek, gdzie faworyt może zaznać goryczy porażki. Lechia ma swoje atuty, a jednym z największych jest mecz na własnym boisku i doping ponad 20-tysięcznej publiczności.    
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Czego spodziewać się po tym meczu mogą kibice? Przede wszystkim emocji i widowiska na wysokim poziomie sportowym. Zwycięstwo? Remis? Porażka? Każdy wynik jest możliwy, obie drużyny chcą wygrać i obie mają atuty by to osiągnąć. Za Lechią dodatkowo przemawia własna publiczność
Czego spodziewać się po tym meczu mogą kibice? Przede wszystkim emocji i widowiska na wysokim poziomie sportowym. Zwycięstwo? Remis? Porażka? Każdy wynik jest możliwy, obie drużyny chcą wygrać i obie mają atuty by to osiągnąć. Za Lechią dodatkowo przemawia własna publiczność
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

 

Niedziela, 3 października 2021 roku, godz. 17.30. Dla Lechii termin tego meczu jest niemal idealny. Dzisiaj dopisuje nawet pogoda: ma być jak na tę porę roku ciepło (ponad 15 st. C.) i słonecznie. Jedyny minus to brak na boisku kontuzjowanego prawoskrzydłowego Josepha Ceesaya, który jest mocnym punktem drużyny.

Miesiąc temu władze klubu pożegnały się z dotychczasowym trenerem Piotrem Stokowcem, zastępując go mało znanym Tomaszem Kaczmarkiem. 

 

 

Nowy trener zawsze niesie ryzyko, często prowadzi do czasowego pogorszenia wyników sportowych ze względu na zmianę stylu gry. Tymczasem Lechia pod okiem Tomasza Kaczmarka zaczęła grać jakby dostała skrzydeł. Biało-Zieloni wygrali trzy mecze o stawkę, w jednym nieco pechowo zaliczyli remis, choć prowadzili do ostatniej minuty. Wyniki w Ekstraklasie: 2:2 z Wisłą Kraków na wyjeździe, 1:0 z Piastem Gliwice w Gdańsku, 4:0 z Górnikiem Łęczna na wyjeździe. Czwarte z rozegranych spotkań zakończyło się zwycięstwem 3:1 na wyjeździe z Jagiellonią Białystok, w meczu 1/32 finału Pucharu Polski. 

 

Drużyna Lechii podczas piątkowego treningu na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk. Pośrodku, na czerwono - trener Tomasz Kaczmarek
Drużyna Lechii podczas piątkowego treningu na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk. Pośrodku, na czerwono - trener Tomasz Kaczmarek
Lechia.pl

 

Dwa oblicza stołecznej drużyny

Legia jest aktualnym Mistrzem Polski, przyjeżdża do Gdańska opromieniona dwoma nieco niespodziewanymi zwycięstwami w Lidze Europy, które każą się zastanowić nad jakością sportową tej drużyny, bowiem przed sezonem nikt się tego nie spodziewał. Najpierw wygrana na wyjeździe ze Spartakiem Moskwa 1:0, następnie wygrana 1:0 u siebie z angielskim Leicester. Oba mecze rozegrane w dobrym stylu. Ten z renomowanymi Anglikami z Premier League mógł się zakończyć dla Legii nawet wyższym zwycięstwem, ale stołeczni piłkarze nie zdołali wykorzystać dwóch znakomitych okazji w ostatnich minutach gry. Dużym atutem tej drużyny jest topowy obecnie w świecie polskiej piłki trener Czesław Michniewicz.

Nie wszystko jednak idzie jak z płatka. Legia ma problem z jednoczesną gra na dwóch frontach. Sytuacja klubu w krajowej Ekstraklasie jest dużo gorsza niż w Lidze Europy. Stołeczna drużyna gra w kratkę - odniosła trzy zwycięstwa i aż cztery porażki! Ostatnią była bolesna przegrana w stolicy z Rakowem Częstochowa (2:3). Obecnie Legia w ligowej tabeli jest na pozycji... czwartej od końca. Ma wprawdzie do rozegrania jeszcze dwa zaległe mecze, ale i tak jest to wynik znacznie poniżej oczekiwań i możliwości warszawskiej drużyny. 

 

 

Goliat przyjeżdża do Dawida

Mecze z Legią w całym kraju wzbudzają szczególne zainteresowanie kibiców. Nie inaczej jest w Gdańsku, gdzie Lechia zawsze może liczyć w starciu ze stołeczną drużyną na rekordy frekwencji.

Legia Warszawa to 15-krotny zdobywca tytułu Mistrza Polski, 19-krotny zdobywca Pucharu Polski i 4-krotny zdobywca krajowego Superpucharu. Imponująca historia i wspaniałe nazwiska graczy, takie jak Lucjan Brychczy, Kazimierz Deyna, Robert Gadocha, Lesław Ćmikiewicz. Ten klub miewa w swoim rozwoju gorsze okresy, ale wieloletnia praca i osiągnięty poziom organizacyjny sprawiają, że z Legią pod względem potencjału może się równać w kraju mało która drużyna. Tegoroczny budżet stołecznego klubu zapowiadał się na 124 mln zł, ale już teraz wiadomo, że przekroczy 130 milionów dzięki punktom zdobywanym w Lidze Europy (dwa zwycięstwa przyniosły dodatkowo prawie 6 mln zł).

 

Zdjęcie z meczu Lechia - Legia Warszawa, który odbył się w Gdańsku w marcu 2020 roku. O piłkę walczą gdańszczanin Maciej Gajos (po lewej) i legionista Artur Jędrzejczyk. Obaj mają wystąpić w dzisiejszym meczu. Zapowiada się ostra rywalizacja
Zdjęcie z meczu Lechia - Legia Warszawa, który odbył się w Gdańsku w marcu 2020 roku. O piłkę walczą gdańszczanin Maciej Gajos (po lewej) i legionista Artur Jędrzejczyk. Obaj mają wystąpić w dzisiejszym meczu. Zapowiada się ostra rywalizacja
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

Według specjalistycznego niemieckiego portalu Transfermarkt rynkowa wartość Legii Warszawa na obecną chwilę wynosi 26,73 mln euro. Najwyżej wycenianym zawodnikiem jest brazylijsko-portugalski ofensywny pomocnik Luquinhas - 3,5 mln euro. Można się jednak spodziewać, że udane występy tej drużyny w Lidze Europy wkrótce znacząco zwiększą jej wartość. Znacznie podrożeje błyskotliwy napastnik Mahir Emreli z Azerbejdżanu, który strzela jak na zawołanie niemal w każdym meczu, a jest aktualnie wyceniany zaledwie na 1 mln euro. Zapewne po tym sezonie wielokrotnie wzrośnie wartość środkowego obrońcy Maika Nawrockiego - ten jeszcze niedawno mało znany 20-latek staje rewelacją sezonu, fundamentem obrony w Legii i niedługo chyba kandydatem do gry w pierwszej reprezentacji Polski. Obecnie Transfermarkt wycenia go na… 175 tysięcy euro.

 

 

Jak przy Legii pod względem liczb prezentuje się Lechia? Skromnie. Ani jednego tytułu Mistrza Polski, dwa triumfy w Pucharze Polski i dwukrotne zdobycie krajowego Superpucharu. Tegoroczny budżet Lechii wynosi 38 mln zł, co daje pod tym względem czwartą pozycję w kraju, tuż przed Rakowem Częstochowa (37 mln zł). Wyżej są: Legia Warszawa (co najmniej 130 milionów), Lech Poznań (73) i Pogoń Szczecin (47). 

Według Transfermarkt wartość rynkowa Lechii wynosi obecnie 12,95 mln euro. Najwyżej wycenianymi zawodnikami są środkowy obrońca Michał Nalepa (1,5 mln euro) oraz środkowy napastnik Łukasz Zwoliński (1 mln euro), który ostatnio wrócił do wysokiej strzeleckiej formy. W drużynie jest wielu młodych, perspektywicznych zawodników, którzy są zdeterminowani, by wspiąć się na szczyt polskiej piłki nożnej. Wartość drużyny w tym sezonie powinna pójść w górę.

 

Czego spodziewać się w Letnicy? 

Kto zobaczy dzisiaj ten mecz z trybun stadionu Polsat Plus Arena Gdańsk w Letnicy, nie powinien wracać do domu rozczarowany. Można się spodziewać wyjątkowo emocjonującego spotkania. Legia po czterech ligowych porażkach w tym sezonie nie tylko nie może pozwolić sobie na kolejną, ale po prostu musi w Gdańsku wygrać, jeśli chce również w tym sezonie skutecznie walczyć o kolejny tytuł Mistrza Polski. 

 

Stadion w Letnicy jest stworzony do wielkich widowisk sportowych. W tym roku już takie mieliśmy - przede wszystkim finał Ligi Europy w maju, w którym hiszpański Villarreal po karnych pokonał Manchester United. Można się spodziewać, że również dzisiejszy mecz Lechii z Legią Warszawa będzie dużym wydarzeniem
Stadion w Letnicy jest stworzony do wielkich widowisk sportowych. W tym roku już takie mieliśmy - przede wszystkim finał Ligi Europy w maju, w którym hiszpański Villarreal po karnych pokonał Manchester United. Można się spodziewać, że również dzisiejszy mecz Lechii z Legią Warszawa będzie dużym wydarzeniem
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

 

To powinno być dla rozpędzonej Lechii tylko przysłowiową wodą na młyn. Trener Tomasz Kaczmarek nie ukrywa, że jego celem w tym meczu jest zwycięstwo, które umocni Biało-Zielonych w “czubie” ligowej tabeli. Dlatego apeluje do kibiców, by tłumnie przyszli na trybuny gdańskiego stadionu i swoim dopingiem odegrali rolę “dwunastego zawodnika”. 

 

 

Apel Tomasza Kaczmarka najwyraźniej spotkał się z pozytywnym odzewem. Już teraz jest pewne, że na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk zasiądzie dzisiaj ponad 20 tysięcy kibiców. Być może nawet 25 - bilety wciąż sprzedają się, jak przysłowiowe ciepłe bułeczki. Takiej frekwencji na ligowym meczu nie było w Gdańsku od wielu miesięcy.

Będzie się działo.

 

Roman Daszczyńskiwww.gdansk.plroman.daszczynski@gdansk.pl
Roman Daszczyński - najnowsze
Roman Daszczyńskiwww.gdansk.plroman.daszczynski@gdansk.pl
Roman Daszczyński - najnowsze