PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Dziś Lechia gra na wyjeździe ze Stalą Mielec. Biało-zielonych interesuje zwycięstwo  

Dziś Lechia gra na wyjeździe ze Stalą Mielec. Biało-zielonych interesuje zwycięstwo  
To niezwykle ważny wyjazdowy mecz, z trudnym przeciwnikiem, który - podobnie jak gdańszczanie - ma bardzo dobrą passę występów ligowych. Tylko zwycięstwo nad Stalą Mielec pozwoli na to, by Lechia dotrzymała kroku liderowi Ekstraklasy, którym jest Lech Poznań. Stawką dla gdańszczan jest też przedłużenie niesamowitej serii meczów bez porażki - aktualnie mają ich na koncie dziewięć. Lechia ze Stalą zmierzy się dzisiaj, o godz. 17.30. Transmisję na żywo przeprowadzi telewizja Canal+ Sport.
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Jeśli Lechia nie przegra w Mielcu, będzie miała niesamowitą serię dziesięciu ligowych meczów bez porażki. Pod wodzą trenera Tomasza Kaczmarka gdańszczanie odnotowali sześć zwycięstw i dwa remisy, ale doliczyć też trzeba remis z Radomiakiem Radom - jeszcze z trenerem Piotrem Stokowcem, bezpośrednio przed przyjściem Kaczmarka. Nz. Lechia podczas treningu, w czerwonej kurtce - trener Tomasz Kaczmarek
Jeśli Lechia nie przegra w Mielcu, będzie miała niesamowitą serię dziesięciu ligowych meczów bez porażki. Pod wodzą trenera Tomasza Kaczmarka gdańszczanie odnotowali sześć zwycięstw i dwa remisy, ale doliczyć też trzeba remis z Radomiakiem Radom - jeszcze z trenerem Piotrem Stokowcem, bezpośrednio przed przyjściem Kaczmarka. Nz. Lechia podczas treningu, w czerwonej kurtce - trener Tomasz Kaczmarek
Lechia.pl

 

Lechia pod wodzą nowego trenera, Tomasza Kaczmarka, nie przegrała ligowego meczu od ośmiu kolejek. Bilans: sześć zwycięstw i dwa remisy. Gdańszczanie po 14 kolejkach mają 29 punktów i pozycję wicelidera Ekstraklasy - tuż za Lechem Poznań, któremu ustępują jedynie bilansem bramkowym. Lechia pokazała jakość i charakter w ostatnim meczu przeciwko Zagłębiu Lubin, na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk. To spotkanie przez 60 minut nie układało się gdańszczanom, a jednak w końcówce zdołali dopiąć celu, najpierw wyrównując stan meczu, a następnie strzelając zwycięską bramkę - w ostatnich sekundach. Wcześniej "rzutem na taśmę" pokonali też Wartę Poznań w spotkaniu wyjazdowym.

Stal Mielec nie przegrała od sześciu kolejek, odnotowując trzy zwycięstwa i trzy remisy. To wyjątkowo dobra postawa, dzięki zdobytym punktom klub zaczął się piąć w górę tabeli Ekstraklasy, gdzie obecnie zajmuje wysokie 7. miejsce. Mielczan uskrzydla ostatnie bardzo cenne wyjazdowe zwycięstwo nad Legią Warszawa. W stolicy sprawili sensację, wygrywając z aktualnym mistrzem Polski 3:1. Fakt, że Legia jest pogrążona w kryzysie, ale wynik i tak robi wrażenie. I najwyraźniej nie był to przypadek - kolejkę wcześniej Stal na własnym boisku urwała punkty liderowi Lechowi Poznań, remisując 0:0. 

W Mielcu w starciu Lechii z gospodarzami możliwy jest więc każdy wynik, choć najbardziej prawdopodobny wydaje się remis. 

Na przedmeczowej konferencji trener Lechii Tomasz Kaczmarek mówił:

 

  • O meczu ze Stalą Mielec:

Stal Mielec to zespół bardzo dobrze taktycznie zorganizowany. W meczach z Legią i z Lechem grali defensywnie, we wcześniejszych meczach byli dobrze zorganizowani, stosowali dobry pressing. Pod względem względem formy zespół w bardzo dobrym momencie, z 3-4 zawodnikami wnoszącymi jakość w ofensywie. Mają dobrą mentalność, co pokazuje ich zwycięstwo z Legią, grają w Warszawie z wiarą w zwycięstwo. Jesteśmy świadomi, że to będzie trudny mecz, ale mamy swoje ambicje i postaramy się ich dowieść. Będziemy mieli szansę wygrać, jeśli zagramy na naszym najwyższym poziomie przez 90 minut, nie przez 30, ani 60.

 

  • O sytuacji kadrowej:

Poza kadrą meczową znajdzie się Mario Maloca, który pauzuje za kartki. Joseph Ceesay robi kroki do przodu, miejmy nadzieje, że wróci przed końcem tego roku i zdąży nam pomóc w ostatnich pięciu meczach. Nie będzie go z nami w Mielcu.

 

  • O Egzonie Kryeziu:

Egzon nam bardzo pomógł, zmienił cały mecz z Zagłębiem Lubin. W tym spotkaniu udało mu się dobrze połączyć defensywę z ofensywą, sprawnie napędzał akcje. Gdy przyszedłem do Lechii, Egzon był w drugiej drużynie, wtedy zaczęliśmy z nim pracę, żeby go zbudować. Od razu zobaczyliśmy, że to chłopak, który ma dużą łatwość w operowaniu piłką, swobodą, technicznie na bardzo wysokim poziomie. To, że nie grał stało się głównie przez kontuzje i problemy zdrowotne. Wiadomo to jest młody zawodnik rocznik 2000, gdyby on był Polakiem grałby w prawie wszystkich klubach Ekstraklasy. Uważam, że to chłopak, który może być ważną częścią zespołu. Ma bardzo dobrą osobowość do pracy.

oprac. RDwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl