PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Spotkanie z Donaldem Tuskiem w Gdańsku: - Podnieśmy wszyscy głowy. Jeszcze Polska nie zginęła!

Spotkanie z Donaldem Tuskiem w Gdańsku: - Podnieśmy wszyscy głowy. Jeszcze Polska nie zginęła!
Donald Tusk spotkał się z mieszkańcami Gdańska w poniedziałek, 19 lipca, na Długim Targu. Kilka dni wcześniej objął stanowisko przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Dokonał nie tylko krytycznej diagnozy polityki Prawa i Sprawiedliwości, ale też przedstawił zgromadzonym najważniejsze - jego zdaniem - wyzwania stojące przed Polakami. Wezwał również przewodniczącego PiS Jarosława Kaczyńskiego, by stanął z nim do wspólnej debaty.
Donald Tusk podczas spotkania z mieszkańcami Gdańska
Donald Tusk podczas spotkania z mieszkańcami Gdańska
zdj. Dominik Paszliński/gdansk.pl


Wcześniejsze spotkania Donalda Tuska po powrocie do polskiej polityki miały miejsce w Szczecinie, Goleniowie i Warszawie. Teraz przyszedł czas na Gdańsk, rodzinne miasto lidera Platformy Obywatelskiej. O godzinie 17.00 pod sceną ustawioną przy Fontannie Neptuna na Długim Targu zebrało się ok 2,5 tysiąca osób.

Idee Solidarności i Paweł Adamowicz

Swoje wystąpienie Donald Tusk zaczął od wspomnienia prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, zabitego w zamachu w 2019 r.

- Dokładnie w tym miejscu mówiłem do was, razem z innymi przyjaciółmi Pawła w dniu jego śmierci, że nigdy nie zapomnimy tego, co chciał nam przekazać, tego, że Gdańsk był, jest i pozostanie miastem „Solidarności”, że jesteśmy wszyscy w życiu publicznym po to, żeby dzielić się dobrem, tak, jak każdy potrafi najlepiej. I pamiętając o tych jego ostatnich słowach, chcę dzisiaj zwrócić się do was wszystkich, tu w Gdańsku i w całej Polsce, abyśmy pamiętali o tym, jako o najważniejszym polskim przykazaniu. Jesteśmy Polakami po to, żeby dzielić się między sobą dobrem - mówił Donald Tusk.

Nawiązał też w swoim wystąpieniu do ruchu "Solidarności", który narodził się w Gdańsku w 1980 r.

- Polacy, stoczniowcy, we wszystkich zakładach pracy, wszyscy bez wyjątku powiedzieli ówczesnej władzy, że nie zgadzają się na zło, jakie w Polsce panuje, że nie opuszczą rąk, nie spuszczą głowy w dół, nie dadzą się upokorzyć ani tamtej władzy, ani tamtemu kłamstwu. Warto pamiętać, że wtedy była jedna telewizja, jedna partia u władzy, okrutna milicja - przypominał Donald Tusk. - To byli moi koledzy, miałem zaszczyt z nimi pracować, prości robotnicy, stoczniowcy. Oni nie mieli wątpliwości, gdzie jest prawda, a gdzie kłamstwo. Nie mieli wątpliwości, że to, czego chcą to są fundamentalne polskie, gdańskie wartości, że władza powinna być elementarnie przyzwoita, że uczciwość w życiu publicznym to nie jest coś, co władza może dać raz na jakiś czas, tylko elementarny obowiązek każdego rządzącego, że prawda w życiu publicznym jest fundamentem demokracji. Z Gdańska także dzisiaj może pójść jasne przesłanie: nie ma takiej sytuacji, która usprawiedliwiała każdego z nas z takiego opuszczenia rąk, z braku wiary. Przyjechałem dzisiaj do was tak naprawdę po to, żebyśmy sobie powiedzieli, że nie tracimy wiary.

W spotkaniu z Donaldem Tuskiem uczestniczyło ok. 2,5 tys. osób
W spotkaniu z Donaldem Tuskiem uczestniczyło ok. 2,5 tys. osób
zdj. Dominik Paszliński/gdansk.pl


„Ruski ład”

Lider Platformy Obywatelskiej zarzucił rządowi PiS nieudolność, a jego sposób sprawowania władzy nazwał „ruskim ładem”. Zacytował tu wypowiedź swojej sąsiadki, z którą rozmawiał kilka dni wcześniej w Sopocie. Donald Tusk zauważył, że porządek, który PiS wprowadza w Polsce jest bliźniaczo podobny do tego, co w Rosji wprowadza Władimir Putin, a w innych krajach jego sojusznicy.

- Na czym polega ten „ruski ład”, ten rosyjski porządek? Po pierwsze na tym, żeby z demokracji zrobić fasadę demokracji, żeby zdławić wolne słowo, żeby móc kraść bez żadnej kontroli, bez żadnego opamiętania, żeby zaatakować tkankę społeczną, organizacje pozarządowe, żeby zniszczyć opozycję, jak nie słowem to trucizną, przemocą, opresją, żeby aparat władzy, instytucje władzy, od sądów przez policję po urzędy, służyły panowaniu tej władzy nad człowiekiem. To jest ten „ruski ład”, to jest ten rosyjski porządek, żeby codziennie w przestrzeni publicznej widać było pogardę, jaką władza ma do obywateli - mówił Donald Tusk.

Dla lidera PO ostatnie sześć lat rządów PiS spowodowały też kryzys i negatywne postrzeganie przez Polaków kościoła katolickiego.

- Wystarczyło im sześć lat, żeby młodzi ludzie i Polacy powiedzieli: „Z taką partią polityczną, jaką jest polski kościół nie chcemy mieć nic wspólnego". Też to nam ukradli. Nie tylko prawdę, nie tylko nasze marzenia o tym, że Polska stała się silnym członkiem wspólnoty zachodniej, ale ukradli też to, co dla wierzącego jest ważne, czyli autentyczny, prawdziwy kościół. Upodlili instytucję, która chroniła polską niepodległość, naszą moralność i naszą Solidarność. Dzisiaj zrobili z tego przybudówkę swojej partii, swojej władzy. Tego im też nigdy nie zapomnimy.

Spotkanie z liderem PO dotyczyło najważniejszych politycznych i cywilizacyjnych wyzwań, które stoją przed Polakami
Spotkanie z liderem PO dotyczyło najważniejszych politycznych i cywilizacyjnych wyzwań, które stoją przed Polakami
zdj. Dominik Paszliński/gdansk.pl


Wyzwania współczesności

Lider PO zapowiedział, że jeśli wygra wybory to należy szybko odbudować relacje dyplomatyczne ze Stanami Zjednoczonymi, a także z Unią Europejską. Konieczne jest też wsparcie dla Ukrainy oraz dla demokratycznej opozycji na Białorusi.

Przedstawił wyzwania, przed którymi stoją obecne i przyszłe pokolenia. To przede wszystkim - jak zauważył wskazując na powodzie w Polsce i Europie - walka z katastrofą klimatyczną. Niezwykle ważne wyzwanie związane jest też - jego zdaniem - z różnymi cyberzagrożeniami oraz z prawidłowym wykorzystaniem sztucznej inteligencji, tak by służyła człowiekowi. Potrzebne jest więc nowe myślenie i związane z tym inwestycje edukacyjne, zdobywanie nowych kompetencji.


Wezwanie do debaty

- Jarosław Kaczyński inaczej nie potrafi rządzić, jak poprzez dzielenie i szczucie ludzi na siebie - mówił Donald Tusk.

Dlatego dużo uwagi w swoim wystąpieniu poświęcił odbudowaniu wspólnoty i jedności Polaków. Uważa, że nie można dzielić i konfliktować ludzi, a konfrontację powinni brać na siebie politycy. Rzucił też wyzwanie liderowi Prawa i Sprawiedliwości, by stanął do wspólnej debaty o Polsce.

- Panie Kaczyński, wyjdź z tej swojej jaskini, stań ze mną twarzą w twarz na udeptanej ziemi, wymienić się argumentami. Zostaw ludzi w świętym spokoju. Daj im normalnie ze sobą rozmawiać - zaapelował Donald Tusk do lidera PiS, deklarując, że jest gotowy do poważnej rozmowy o Polsce.


Przemówienie Donalda Tuska, które trwało pół godziny przerywane było owacjami. Swoje wystąpienie lider PO zakończył zacytowaniem fragmentu tweeta, autorstwa dziennikarza Wojciecha Fuska. Od kilku dni to bardzo popularny i udostępniany w sieci wpis. Mówi on o nastroju człowieka, który od pięciu lat obserwuje rządy PiS:

Sam, (...), już z tego bagna się nie wyciągnę. Ktoś musi podać rękę, ktoś zaszczepiony na pisowski jad. Jestem jak jeden z tysiąca żołnierzy uśpionej armii. Można nas obudzić. Czekam na sygnał.

- to fragment wpisu.

- Panie Wojtku, tutaj dzisiaj wszyscy dajemy ten sygnał. Nigdy nie będzie Pan już sam, nikt już w Polsce nie będzie sam wobec tego, co ta władza robi z ludźmi, z Polską i z Polakami. Podnieśmy wszyscy głowy. Jeszcze Polska nie zginęła! - zakończył swoje wystąpienie w Gdańsku Donald Tusk.

 

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ

 

oprac. MWwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl