PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE
.

Derby Pomorza dla gdańszczan. Mateusz Wróbel liderem strzelców

Derby Pomorza dla gdańszczan. Mateusz Wróbel liderem strzelców
Przez długi czas spotkanie było bardzo wyrównane - remis, prowadzenie jednej bądź drugiej drużyny. O zwycięstwie decydowała końcówka. W sobotę, 23 listopada, piłkarze ręczni Torus Wybrzeże Gdańsk pokonali we własnej hali MMTS Kwidzyn 26:22. Mateusz Wróbel zdobył 5 goli i został współliderem klasyfikacji strzelców.
Mateusz Wróbel atakuje. Jego pięć rzutów znalazło drogę do siatki
Mateusz Wróbel atakuje. Jego pięć rzutów znalazło drogę do siatki
fot. Torus Wybrzeże

 


Przed meczem gdańszczanie zajmowali 9. miejsce, szczypiorniści z Kwidzyna - 12. Obie drużyny chciały wygrać. Gospodarze chcieli przebić się do czołowej ósemki PGNiG Superligi Mężczyzn, goście przerwać serię sześciu porażek z rzędu.

Pierwsze minuty należały go zespołu Torus Wybrzeże Gdańsk, który prowadził 6:2. W 19. minucie było 8:8, w 24. minucie gospodarze przegrywali 10:11.
Kolejny gol padł dopiero trzy sekundy przed końcem pierwszej połowy, gdy Mateusz Wróbel trafił do siatki z dystansu.

- Zaczęliśmy dobrze. Pobiegliśmy parę razy z kontrą, mieliśmy przewagę, ale później się to odwróciło. Zespół z Kwidzyna też swoje przeanalizował i też był przygotowany na nasze granie - mówił tuż po meczu Jacek Sulej, dla którego mecz przeciwko MMTS był pierwszym po kontuzji.

Sulej zdobył jednego gola. Tradycyjnie jednym z najskuteczniejszych w Torus Wybrzeże był Wróbel, który tym razem pięciokrotnie trafiał do bramki rywala, dzięki czemu został liderem, a właściwie wiceliderem rozgrywek - wspólnie z Patrykiem Mauerem z Odry Opole mają po 75 goli na koncie.

Objawieniem meczu byli Patryk Pieczonka i Ramon Oliveira, zdobywcy - odpowiednio - 6 i 4 bramek.

 

Ramon Oliveira wszedł w trakcie meczu i nie zawiódł - jego cztery gole dały gdańszczanom zwycięstwo
Ramon Oliveira wszedł w trakcie meczu i nie zawiódł - jego cztery gole dały gdańszczanom zwycięstwo
fot. Torus Wybrzeże

 

W drugiej połowie zespoły grały cios za cios. Gdy skutecznie rzucał Oliveira, to za chwilę szybką kontrę kwidzynian kończył celnym rzutem Robert Orzechowski (16:16). Gdy gdańszczanie nie wykorzystali karnego (rzut Wróbla świetnie bronił Bartosz Dudek), to za chwilę podobnej sytuacji nie wykorzystali kwidzynianie (Przemysław Witkowski obronił rzut Andrzeja Kryńskiego). Gdy gospodarze wyszli na prowadzenie, to kontrę rywali natychmiast skutecznie ze skrzydła zakończył Kryńskiego (17:17).

W 46. minucie Damian Przytuła z MMTS za trzecie przewinienie musiał opuścić boisko. To był chyba przełomowy moment spotkania.

Po bombie Oliveiry z prawej strony w 52. minucie było 21:18.

Ostatnie sekundy spotkania Torus Wybrzeże grało z przewagą dwóch zawodników i powiększyło jeszcze przewagę. W tabeli PGNiG Superligi Mężczyzn po 12. kolejkach zajmuje siódme miejsce. MMTS jest ciągle na 12. pozycji.  

Torus Wybrzeże Gdańsk 26:22 MMTS Kwidzyn

Torus Wybrzeże: Chmieliński, Witkowski - Pieczonka 6, Wróbel 5, Oliveira 4, Prymlewicz 4, Komarzewski 3, Papaj 2, Janikowski 1, Sulej 1 oraz Adamczyk, Bednarek, Gajek, Powarzyński, Salacz

MMTS: Dudek, Matlęga, Szczecina - Potoczny 7, Peret 4, Adamski 3, Orzechowski 3, Kryński 2, Przytuła 2, Landzwojczak 1 oraz Biegaj, Grzenkowicz, Krieger, Netz

 

oprac. WGwww.gdansk.plredakcja@gdansk.pl