Debata rektorów w ECS: mówili też o nowej linii tramwajowej i braku miejsc parkingowych

Rektorzy pięciu trójmiejskich uczelni przyjęli zaproszenie Gazety Wyborczej do debaty na temat perspektyw rozwojowych szkolnictwa wyższego w naszym regionie. Spotkanie odbyło się w środę, 5 października wieczorem w Europejskim Centrum Solidarności - pod hasłem “Gdańsk. Tu rośnie Nowe Centrum Europy”. W pewnym momencie dyskusja skupiła się wokół problemu możliwości dojazdu do Politechniki Gdańskiej i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Debata rektorów w ECS: mówili też o nowej linii tramwajowej i braku miejsc parkingowych
A
A
data publikacji: 06 października 2016 r.

Prof. Marcin Gruchała, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Prof. Marcin Gruchała, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Mikołaj Chrzan, redaktor naczelny Gazety Wyborczej Trójmiasto, zapytał o to prof. Jacka Namieśnika (rektora PG) i prof. Jerzego Gruchałę (GUMed).

Mikołaj Chrzan: Panie profesorze, dlaczego nie chcecie tramwaju?

Prof. Jacek Namieśnik: - To był pierwszy problem z którym się zetknąłem jako rektor elekt. Zadanie pozostawił mi do rozwiązania ustępujący profesor Krawczyk. Po 20 latach planowania przestrzennego w tym rejonie, gdzie ulica Siedlicka stała się wewnętrzną ulicą naszego kampusu, gdzie po obu stronach tej wewnętrznej ulicy kampusu zostały ustawione nowe budynki, nowoczesne budynki z zapleczem aparaturowym najwyższej klasy - szczególnie przyrządy spektroskopowe, które są bardzo wrażliwe na wstrząs - to trudno sobie wyobrazić w tej sytuacji, że między tymi budynkami pojedzie tramwaj. Nie biorąc pod uwagę względów bezpieczeństwa i logiki, gdy cały kampus główny Politechniki byłby dokładnie przecięty na dwie części (...). W związku z czym była to dla nas taka pierwsza próba, gdy naraz poinformowano Politechnikę, że najlepszym, optymalnym, rozwiązaniem do położenia tej linii tramwajowej jest właśnie przez ulicę Siedlicką i później Bohaterów Getta.

CZYTAJ TEŻ: Adamowicz i rektorzy. Jak uczelnie wyższe wspierają miasto

Panie profesorze, Pan pamięta że jeszcze parę lat temu wszyscy jeździliśmy tą ulicą samochodami. Mogliśmy sobie chodzić - wieczorem, za dnia, bo była ulicą miejską...

- To nie było tak, że my mamy siłę w stosunku do prezydenta...  To prezydent nam zaoferował, że ulica Siedlicka będzie naszą wewnętrzną ulicą w ramach budowy całego kampusu, w związku z tym plany zagospodarowania były takie, że my byliśmy w prawie postawić tam budynki, które są wrażliwe na wstrząsy. W związku z czym udało się to w końcu rozwiązać i ta opcja nie wchodzi już w rachubę. Oczywiście ten tramwaj dotyczy nie tylko naszego kampusu, ale także kampusu rektora Gruchały, czyli także GUMedu. Są obecnie różne opcje - kolejna opcja:  już nie ulica Siedlicka, ale Do Studzienki i później Bohaterów Getta, takie zawijasy różne. Jeszcze inna opcja, są różne opcje… Natomiast już nie Politechnika, na pewno nie Politechnika. Ten wariant został już wycofany.

Jeszcze jedno: piękny teren Politechniki. Czy Pana liczba postawionych wokół Politechniki aut, czy Pana to nie irytuje?

- Powiem tak: my mamy tak - miasto od 1 października ustanowiło tam strefę płatnego parkowania. My mieliśmy przygotowaną ogromną liczbę miejsc parkowania, tylko niestety to nie są miejsca przy wejściu do budynku. Ostatnio na senacie usłyszałem: “Mnie nic nie obchodzi, mnie nie obchodzą trawniki na terenie Politechniki. Ja chcę mieć samochód na wprost wejścia do mojego budynku”.

Tak mówią…

- Profesorowie. I studenci też.

Od lewej: prof. Jerzy Młynarczyk (rektor Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni), prof. Jacek Namieśnik (rektor Politechniki Gdańskiej) i prof. Janusz Zarębski (rektor Akademii Morskiej w Gdyni).
Od lewej: prof. Jerzy Młynarczyk (rektor Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni), prof. Jacek Namieśnik (rektor Politechniki Gdańskiej) i prof. Janusz Zarębski (rektor Akademii Morskiej w Gdyni).
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

I co Pan im odpowiada?

- Że to nie jest logiczne, bo tak nigdzie nie jest. Ja znam najlepiej Uniwersytet Waterloo, ogromny uniwersytet w Kanadzie, gdzie są miejsca parkingowe różne, w zależności od tego ile kto chce zapłacić. Im bliżej wejść do kampusu, tym płacisz mniej. Tam wszyscy płacą za miejsca parkingowe. I co się stało teraz? Jest strefa płatnego parkowania. My do tej pory mieliśmy puste parkingi, nasze parkingi w odległości 3 do 10 minut od wejścia do budynku były puste. W momencie jak ta decyzja została wprowadzona - wszystkie miejsca zostały wykupione na naszych parkingach.

Bo jest to tańsze niż w strefie płatnego parkowania…

- Bo u nas się nic nie płaci, a tam student musiałby płacić 500 zł w skali miesiąca… Natomiast ja rozumiem mieszkańców, bo dla mieszkańców tych drobnych uliczek w pobliżu naszego kampusu to musiał być koszmar, to co się tam działo…

Musi Pan te wzorce z zagranicy, więcej o tym opowiadać… Żeby pokazywać jak sobie radzić…

- Oczywiście musimy rozbudować część parkingową, ale to wszystkich problemów nie rozwiąże, takiej rzeczy nie spełnimy nigdy. Żyjemy w centrum miasta!

Trzeba zachęcać ludzi, żeby nie wszędzie dojeżdżali samochodem…

- Tak, właśnie tak!

Mikołaj Chrzan: Pan profesor Gruchała. Były dywagacje, że tramwaj będzie jeździł Smoluchowskiego, ale to się nie uda z tego co wiemy…

Prof. Marcin Gruchała: - To dla nas nie jest dobrze.

Pan z kolei chciałby mieć tramwaj, jak rozumiem…

- My chcielibyśmy mieć tramwaj… I dobre rozwiązanie komunikacyjne właśnie w kierunku szpitala, bo wiemy że to jest właściwie w tej chwili największy szpital w regionie i dla naszych pacjentów, nie tylko dla studentów czy kadry, ale przede wszystkim dla pacjentów, wiemy że Smoluchowskiego biegnie trochę pod górkę - tak więc nie zawsze jest łatwo tym pacjentom dotrzeć, nie zawsze są to osoby sprawne. Tak więc oczekujemy ze strony miasta pewnych rozwiązań komunikacyjnych, które poprawią tę sytuację. Ja już nie mówię o problemie parkowania w okolicach naszego szpitala akademickiego…

Od lewej: prof. Jerzy Gwizdała (rektor Uniwersytetu Gdańskiego) i prof. Jerzy Młynarczyk.
Od lewej: prof. Jerzy Gwizdała (rektor Uniwersytetu Gdańskiego) i prof. Jerzy Młynarczyk.
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Coś się tam zmieniło, prawda?…

- Oczywiście mamy strefę płatnego parkowania, ale to nie rozwiązuje sprawy. Musimy wspólnie z miastem rozwiązać ten problem poszukując możliwości wybudowania parkingu wielopoziomowego w okolicach szpitala. Ale my jako uczelnia sami tego problemu na pewno nie zdołamy rozwiązać. Potrzebujemy wsparcia miasta i społeczeństwa w tym względzie.

Prof. Jerzy Młynarczyk, rektor Wyższej Szkoły Administracji i Biznesu w Gdyni: - Jedno zdanie. Ja chciałbym podać receptę na uzyskanie miejsca do parkowania. Przypominam sobie wywiad Czesława Miłosza, który otrzymawszy Nagrodę Nobla był pytany przez dziennikarzy, jak zareagował jego uniwersytet na to. Miłosz odpowiedział: otrzymałem bezpłatne miejsce do parkowania.

Obszerna relacja z debaty z udziałem prof. Jacka Namieśnika, prof. Jerzego Gwizdały (rektor Uniwersytetu Gdańskiego), prof. Marcina Gruchały, prof. Jerzego Młynarczyka i prof. Janusza Zarębskiego (rektor Akademii Morskiej w Gdyni) - opublikowana będzie w piątek, 7 października, w Gazecie Wyborczej Trójmiasto.


Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora