Błędne świadectwa szkolne. "Wszystko w porządku, już po kłopocie"

Całkowity bilans zamieszania ze świadectwami szkolnymi w gdańskich gimnazjach: 694 świadectwa w 13 placówkach. Do tego trochę nerwów zainteresowanych osób i test na jakość współpracy między szkołami a Miastem. - Wszystko w porządku, już po kłopocie. Wszystko udało się naprawić już w poniedziałek - zapewnia Grzegorz Szczuka, dyrektor Wydziału Rozwoju Społecznego w Urzędzie Miejskim w Gdańsku.

Błędne świadectwa szkolne. "Wszystko w porządku, już po kłopocie"
A
A
data publikacji: 28 czerwca 2017 r.

Uroczyste zakończenie roku szkolnego w Zespole Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 12 - tutaj nikt nie miał powodów do nerwów, wszystkie świadectwa wydrukowano prawidłowo
Uroczyste zakończenie roku szkolnego w Zespole Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego nr 12 - tutaj nikt nie miał powodów do nerwów, wszystkie świadectwa wydrukowano prawidłowo
Grzegorz Mehring/www.gdansk.pl

Jeszcze w weekend wydawało się, że skala jest mniejsza: trzy szkoły, a w nich pojedyncze klasy.

W poniedziałek, 26 czerwca, wszystko było już jasne: 13 gimnazjów, gdzie zamiast nowych wzorów świadectw sykolnych omyłkowo wydrukowano stare wzory (obowiązujące przez kilkanaście ostatnich lat, przed wprowadzaną obecnie rządową reformą). Takie błędne - a więc prawnie nieważne - otrzymało 694 uczniów. We wszystkich przypadkach dotyczyło to absolwentów gimnazjów, którzy musieli w krótkim czasie dostarczyć komplet dokumentów do nowych szkół.

- To była błyskawiczna akcja - mówi dyr. Grzegorz Szczuka. - Pierwsze sygnały o błędnych świadectwa dostaliśmy w piątek. Przez cały weekend kontaktowaliśmy się z dyrektorami wszystkich szkół, którzy następnie weryfikowali sytuację, a następnie w razie potrzeby kontaktowali się z uczniami i ich rodzicami, telefonicznie lub za pośrednictwem internetu. W poniedziałek było już praktycznie po kłopocie.

Na czym polegał problem? Niektórzy wychowawcy klas omyłkowo wydrukowali stare wzory świadectw, które dopiero co przestały obowiązywać. Nikt nie zamierza nikogo karać w związku z zaistniałą sytuacją - tym bardziej, że podobne przypadki miały miejsce w innych miastach kraju (m.in. w Starogardzie Gdańskim i w Gdyni). Szkoły przeprosiły uczniów i rodzicow za kłopot. 

- Ani afera, ani skandal - przekonuje Grzegorz Szczuka, dyrektor Wydziału Rozwoju Społecznego Urzędu Miejskiego w Gdańsku. - Po prostu błąd ludzki, który można było łatwo naprawić. Szkoły zrobiły to praktycznie od ręki, a uczniowie i rodzice nie ponieśli żadnych kosztów.

- Myślę, że mechanizm błędu był prosty - mówi Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. polityki społecznej. - Różne przepisy reformy oświaty wchodzą w różnych terminach. Nie wszyscy chyba zrozumieli, że nowe wzory świadectw wchodzą w życie już teraz, a nie od nowego roku szkolnego.

Jakim cudem w systemie wciąż są stare wzory świadectw, skoro obowiązują już nowe? Odpowiedź również jest prosta: stare wzory muszą funkcjonować obok nowych, bowiem zdarza się, że absolwenci wcześniejszych roczników potrzebują otrzymać duplikat. Wszystko polega więc na tym, żeby wybrać w systemie odpowiedni wzór.

Czytaj też: Błędne świadectwa szkolne. “Skala nie jest duża, ale trzeba sprawdzić - szczególnie absolwenci”

Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora