PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Bitwa o Gotland na półmetku. Co czeka żeglarzy w drugiej części regat?

Bitwa o Gotland na półmetku. Co czeka żeglarzy w drugiej części regat?
Za nami blisko dwie doby regat Bitwa o Gotland. Jachty żeglują pod wiatr w pobliżu Gotlandii. Flota została mocno przetrzebiona przez awarie i inne kłopoty zawodników. Wiele jachtów wycofało się z rywalizacji. 14 pozostałych żeglarzy ma przed sobą stopniowo słabnące warunki wiatrowe aż do zupełnej flauty zapowiadanej na dziś oraz na środę. Jak więc potoczy się ciąg dalszy wyścigu?
Start do regat odbył się w niedzielę o godz. 12.00
Start do regat odbył się w niedzielę o godz. 12.00
Anna Komosińska/OceanTeam

Po starcie, który odbył się w niedzielę o godzinie 12.00 i który solidnie wymęczył zawodników krótką, bardzo nieprzyjemną falą, jachty ruszyły w kierunku Gotlandii. Żeglarze najpierw halsowali do Helu, a potem już mogli płynąć ostrym kursem na wiatr, korzystając z silnego wiatru 15-23 węzłów. Stawce przewodzi obecnie Jacek Chabowski na jachcie Blue Horizon, który od początku płynął najbardziej ostro do wiatru. Nad ranem Blue Horizon był o włos od punktu zwrotnego, którym jest boja Salvorev, oznaczająca koniec pasa płycizn i skał na północy wyspy. Kapitan Chabowski wykorzystuje jeszcze w miarę korzystne warunki wiatrowe, żeglując z prędkością ok. 5 węzłów. Jego konkurenci dostali się już w obszar słabszego wiatru i żeglują znacznie wolniej, bo około 3-3,5 w.

Na czele stawki znajduje się od dłuższego czasu Blue Horizon, który nie tylko, że płynął najszybciej, to jeszcze najostrzej do wiatru. Pozwoliło to zaoszczędzić wiele mil i wiele czasu. To bardzo ważne, bo wkrótce żeglarze mogą spodziewać się najpierw flauty a później sztormowego wiatru z niekorzystnego kierunkuObraz trackingu YellowBrick
Na czele stawki znajduje się od dłuższego czasu Blue Horizon, który nie tylko, że płynął najszybciej, to jeszcze najostrzej do wiatru. Pozwoliło to zaoszczędzić wiele mil i wiele czasu. To bardzo ważne, bo wkrótce żeglarze mogą spodziewać się najpierw flauty a później sztormowego wiatru z niekorzystnego kierunku
Obraz trackingu YellowBrick

Nie obyło się także bez problemów. Z wyścigu wycofało się dotąd 8 jednostek a powody rezygnacji były zróżnicowane, choć jak zawsze przeważały awarie sprzętu. Wyjątkiem jest Kamil Baranowski, który wycofał się jako pierwszy, jeszcze na Zatoce Gdańskiej, z powodów zdrowotnych. „Od paru dni czułem lekkie osłabienie. Po lekach poczułem się lepiej, ale niestety nie na długo. Po cudownym pożegnaniu przez rodzinę oddałem cumy i byłem pełen nadziei, że kryzys za mną, lecz chwilę po starcie wróciło mocne osłabienie organizmu i gorączka. Nie było innego wyjścia, jak przerwać te piękne regaty i wrócić do domu.” – mówi ze smutkiem.

Rozżalenia nie kryje też Maciej Hejna, który musiał zmierzyć się z całą serią awarii na jachcie Belfer II, którym płynął. „Gdy porwałem grota, to go zarefowałem. Gdy zaczął się przeciek instalacji wody – namierzyłem go i usunąłem. Ale gdy do listy problemów dołączył autopilot i roler foka – odpuściłem.” Maciej przyznaje, że w decyzji pomógł mu wzruszający sms od zatroskanego syna. „Dałem z siebie wszystko i bardzo walczyłem, żeby pozostać w wyścigu. Ale rację ma mój syn, który przypomniał mi w sms to, czego sam go uczyłem, że czasem trzeba odpuścić”. Maciej Hejna po krótkim odpoczynku w Helu skierował jacht do Gdyni i stoi na cumach w porcie macierzystym.

Jachty Opole i Double Scotch na starcie regat
Jachty Opole i Double Scotch na starcie regat
Anna Komosińska/OceanTeam

Kolejne dwa jachty wycofały się z wyścigu w nocy, przed godziną 0400 LT. Bartosz Zakrzewski na Alkione oraz Artur Burdziej na HARRY’m zgłosili problemy techniczne i zawrócili w stronę polskiego brzegu. W pierwszej dobie rywalizacji zawróciły też jachty: OceanTeam pod Adamem Dobrochem oraz Opole pod Andrzejem Kopytko. Na obu jachtach wystąpiły problemy z zasilaniem.

Krótko po godzinie 10 wycofał się także Kuba Marjański na Busy Lizzy. Tutaj powody są jednak nie techniczne, a taktyczne. Terminarz spraw lądowych nie pozwala mu na pozostanie na trasie dłużej niż do czwartku, a patrząc na prognozy pogody mógłby nie zdążyć z powrotem na czas. Podjął więc niełatwą decyzję, o wcześniejszym powrocie z morza. Jako ostatni, tuż przed południem, z dalszej żeglugi zrezygnował Robert Studziński na Irs Challenger.

Wszyscy żeglarze byli bezpieczni i nie wymagali asysty.

Czego mogą się spodziewać ci żeglarze, którzy pozostają w regatach? Na razie prognozy są zmienne - tak jak to bywa zwykle przy wiatrach z kierunków wschodnich. Sprawdzają się dość precyzyjnie co do kierunku ale jeśli chodzi o siłę wiatru, odbiegają znacznie od rzeczywistości. O warunkach na wodzie w perspektywie kolejnych dni tak opowiadał w poniedziałek synoptyk Juliusz Orlikowski:

W prognozie dla całego akwenu rozgrywania regat widoczny jest najpierw spadek wiatru do 12-14w a we wtorek i środę flauta, praktycznie bez wiatru. W czwartek odnotujemy już wpływ zatoki niżowej. Niestety cały czas nie wiadomo, ile będzie wiało. Może to być do 25w lub nawet 35w.

Jeśli więc prognozy się sprawdzą, żeglarze muszą liczyć się z silnym, sztormowym wiatrem w drugiej części regat, na powrocie z Gotlandii. „Jachty będą miały aktualizowane dane pogodowe tak, aby każdy mógł podjąć odpowiednie dla siebie i swojego bezpieczeństwa decyzje” – zapewnia Krystian Szypka, dyrektor regat. „Zachowujemy spokój w tej sprawie. Zawodnicy są dobrze przygotowani, a takie warunki to na Bitwie nic nowego.

Na wodzie towarzyszą jachtom jednostki osłonowe, nazywane Aniołami. W tym roku są ich trzy – Zimorodek (kpt. Dominik Ragiel), Yachting (kpt. Łukasz Korab) oraz Fast Forward (kpt. Tomasz Nagas). Ich rolą jest zapewnienie stałej łączności z jachtami rywalizującymi w regatach, towarzyszenie uczestnikom w sytuacji problemów oraz, w razie konieczności, współpraca ze służbami ratownictwa. Jachty osłonowe ustawione są zgodnie z własnymi predyspozycjami oraz tak, aby być w pobliżu konkretnej części floty. Z tego powodu Fast Forward płynie z jachtami najszybszymi, w czele stawki, a Yachting utrzymuje swoją pozycję w środku floty jachtów. Tyły floty osłania Zimorodek.

Pozycje wszystkich jachtów można śledzić online za pomocą trackingu Yellow Brick. https://yb.tl/gotland2021

Miasto Gdańsk i Gdański Ośrodek Sportu są partnerami strategicznymi regat.