Arcybiskup Monachium w Gdańsku. Duże oklaski za lekcję chrześcijaństwa

Wieczorny (czwartek, 30 sierpnia) wykład kardynała prof. Reinharda Marxa - arcybiskupa Monachium - w gdańskim ECS był poświęcony etyce solidarności. Pełna widownia kilkakrotnie nagradzała niemieckiego biskupa oklaskami. Zdaniem kardynała Marksa, etyka solidarności wyrasta z ducha chrześcijaństwa i bez niego nie może istnieć. Łatwo było zrozumieć, że nie jest to chrześcijaństwo takie, jakim widzi go wielu polskich "obrońców wiary". Zobacz filmowy zapis spotkania z kardynałem.

Arcybiskup Monachium w Gdańsku. Duże oklaski za lekcję chrześcijaństwa
A
A
data publikacji: 30 sierpnia 2018 r.
Kardynał prof. Reinhard Marx podczas gdańskiego wykładu
Kardynał prof. Reinhard Marx podczas gdańskiego wykładu
Grzegorz Mehring/Archiwum ECS

Od ośmiu lat w Gdańsku, zawsze 30 sierpnia, odbywają się wykłady wybitnych myślicieli w ramach cyklu “Etyka Solidarności. Refleksja w rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych”. W tym roku swoje wystąpienie w Europejskim Centrum Solidarności przedstawił kard. prof. Reinhard Marx.

- Nasz gość jako filozof i teolog z doświadczeniem pedagogicznym od lat zajmuje się myślą społeczną. Kard. prof. Reinhard Marx to postać kluczowa dla niemieckiej sfery publicznej, nie tylko jako przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec i arcybiskup Monachium i Fryzyngii - opowiadał o niemieckim duchownym Basil Kerski, dyrektor ESC. - Kardynał jest także członkiem dziewięcioosobowej rady kardynalskiej wspierającej papieża Franciszka  w myśleniu o wspólnocie chrześcijańskiej i reformie Kościoła.

CZYTAJ TEŻ: Kard. Reinhard Marx o wystawie stałej ECS: “Jestem pod wielkim wrażeniem”

Dyrektor ECS zaznaczył bezpośrednim impulsem do zaproszenia kard. Reinharda Marksa do zabrania głosu na podium cyklu, była  jego książka - wydany w 2009 r. „Kapitał. Mowa w obronie człowieka”.

- Można powiedzieć: intelektualna prowokacja. Zobaczyłem w księgarni tytuł “Kapitał”, autor: Marx. Ale podtytuł mi się nie zgadzał - wspominał Basil Kerski. - Ta publikacja nie jest jednak żartem, lecz dramatycznym zrozumieniem, że świat się zmienia, tak jak zmieniał się 200 lat temu (kiedy Karl Marx wydał swój “Kapitał” - red.). Autor przedstawił w niej nową formę kapitalizmu i gospodarki, która, jeśli jej nie opanujemy, może zniszczyć demokrację i człowieka. Publikacja kadr. Marksa to  esej przesiąknięty myśleniem o polityce społecznej XXI wieku, napisana w przeddzień wielkiego światowego kryzysu. Słowo klucz to globalizacja.

Kard. Reihnard Marx podkreślił na początku, że był przejęty zaproszeniem do wygłoszenia wykładu o solidarności w Gdańsku.  

- Jako młody diakon byłem świadkiem wydarzeń w Gdańsku i w Polsce. Wszyscy byliśmy wtedy świadomi, że dzieje się tu coś ważnego dla całego świata, a takie momenty w historii nie zdarzają się często - podkreślał.

Wspominał swoje wielokrotne wyjazdy do Polski. M. in. ten z 1986 roku, kiedy we Wrocławiu wraz z grupą studentów spotkał się z kard. Henrykiem Gulbinowiczem.

- Studenci zapytali go wówczas: “kardynale, jak się kardynał układa z komunistami?” - opowiadał kard. Marx. -  “Układać się? Oni są tu od 40 lat, a my od tysiąca. Przyjdą czasy, że ich już nie będzie, a my owszem”, odpowiedział zaskoczonym studentom polski kardynał.

Myśleliśmy wtedy wszyscy, że jeszcze trochę to potrwa. Zastanawialiśmy się, kiedy to się skończy? Czy tego dożyjemy? A wystarczyły trzy lata. Wszystko jest możliwe, jeśli odważni ludzie znajdą się we właściwym czasie, we właściwym miejscu.

Kard. Marx podkreślał, że solidarność to postawa współżycia ludzkiej wspólnoty, także w  katolickej nauce społecznej.

-  Ludzkość to wspólnota, zbiór relacji, a związek wszystkich ludzi to wyjście do solidarności. Solidarność to nie postulat moralny, tylko rzeczywistość i nie muszę być chrześcijaninem, by to pojąć, ale jako chrześcijanin mogę dodać: i o to Bogu chodziło - mówił.

Kardynała Marxa czekało w Gdańsku bardzo ciepłe przyjęcie
Kardynała Marxa czekało w Gdańsku bardzo ciepłe przyjęcie
Grzegorz Mehring/Archiwum ECS

Doradca Franciszka mówił także o “złożonej formie sprawowania rządów jaką jest demokracja”: -  Niektórzy myśliciele zza oceanu skłonni są pisać dziś o łabędzim śpiewie demokracji, podczas gdy tak niedawno, w sierpniu 80 roku była ona tylko marzeniem. Odwrót jest nie do przyjęcia - podkreślał. -  Przyszłość demokracji jednak powiedzie się tylko gdy uświadomimy sobie jej podstawy: wolność i odpowiedzialność.Demokracji potrzeba dziś więcej niż wyborów co cztery lata. Bez dialogu i uznawania inności nie będzie możliwa. Czy uznajemy się dziś w swojej różnorodności? Ile różnic i nierówności może wytrzymać społeczeństwo? Wolne społeczeństwo musi z jednej strony znosić te różnice, a z drugiej tolerować je.

  • O wspólnej Europie mówił:  - Projekt Europa to jeden z najważniejszych projektów w historii  świata. Dobrowolna rezygnacja z części suwerenności na rzecz wspólnoty to przejaw wielkiego patriotyzmu.
  • O postępie wg. papieża Franciszka: - Potrzebujemy dziś nowego modelu postępu. Model prymitywnego kapitalizm nie scala świata, doprowadził do napięć i nierówności. Jako ludzka rodzina powinniśmy zorientować się, że mamy wspólną odpowiedzialność za ubogich, a także za klimat - nasze ogólne dobro, choć wiem, że dla wielu to kontrowersyjne. Nasza planeta należy do wszystkich. Jesteśmy jej depozytariuszami, mamy nią administrować tak, by nie zwyciężyły mury i granice, lecz próby włączającego działania.
  • O roli Kościoła w kontekście współczesnych wyzwań: - Na pewno chcemy się usytuować po stronie wolności i ludzkiej rodziny, a nie po stronie skrajnego nacjonalizmu, jako Kościół nie możemy go tolerować. Naszą rolą jest służenie światu i ratowanie jego przyszłości. Jezus nie przyszedł tu przecież dla samego siebie.
  • Dodał, że Kościół ma służyć dialogowi w polityce: - Niektórzy zarzucają mi, że za często się wypowiadam, ja uważam, że robię to za rzadko - oświadczył. - Duchowni nie mogą mieszać się w codzienną politykę. Mamy ją umożliwiać, nie zaś tworzyć. Od dziesięciu lat jestem kardynałem. Czy od tego czasu więcej ludzi chodzi do kościoła? Pewnie mniej, ale zainteresowanie tym, co mówi kardynał nie zmieniło się. Świat jest otwarty na świadectwo wiary, a naszą rolą jest szerzenie nadziei. Jako przykład podał zaangażowanie Kościoła Polskiego w powstanie “Solidarności”: - Dlaczego jego rola była tak unikalnie znacząca, nawet dla tych którzy nie byli z nim związani jako wierni - pytał kardynał. - Ludzie widzieli wówczas, że Kościół był miejscem wolności i dialogu, wspólnotą, co do której było poczucie, że jest w niej przyszłość.

Po wykładzie kard. Marx poprosił zebranych o wspólną modlitwę, o “Ojcze Nasz” po polsku.

Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora