Antyrządowo w Śródmieściu. Protestują pod gdańskimi biurami parlamentarzystów PiS

Setki gdańszczan przyszły w sobotę, 17 grudnia, na Targ Drzewny - po to by protestować przeciwko łamaniu demokracji przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. - Będziemy tu przychodzili codziennie, póki nie zwyciężymy - zapowiadają. Na poniedziałek o godz. 17 planowana jest wielka manifestacja pod fontanną Neptuna, głównie przeciwko PiS-owskiej reformie edukacji, ale także przeciw kneblowaniu mediów.

Antyrządowo w Śródmieściu. Protestują pod gdańskimi biurami parlamentarzystów PiS
A
A
data publikacji: 17 grudnia 2016 r.

Tobiasz Budzyński, nauczyciel matematyki z Wrzeszcza: - Chyba najbardziej elementarny brak szacunku do naszej Konstytucji, łamanie jej na wielu poziomach. Także sposób odnoszenia się do kobiet i praw kobiet… Poza tym zmiany w edukacji, których nie można nazwać reformą. Wiele spraw, które oni poruszają moim zdaniem w sposób nieprzemyślany, bardzo szkodliwy
Tobiasz Budzyński, nauczyciel matematyki z Wrzeszcza: - Chyba najbardziej elementarny brak szacunku do naszej Konstytucji, łamanie jej na wielu poziomach. Także sposób odnoszenia się do kobiet i praw kobiet… Poza tym zmiany w edukacji, których nie można nazwać reformą. Wiele spraw, które oni poruszają moim zdaniem w sposób nieprzemyślany, bardzo szkodliwy
www.gdansk.pl

Tłum przez cały dzień, do wieczora, zmieniał się pod względem liczebności - od stu do 150 osób. Jedni przychodzili i odchodzili, gdy już mieli dość grudniowego chłodu. Ich miejsce zajmowali następni. Kto? Przede wszystkim zwyczajni gdańszczanie, którzy identyfikują się z Komitetem Obrony Demokracji. Ten protest zaczął się spontanicznie w piątek, na wieść o pomysłach PiS na ograniczenie dziennikarzom wglądu w prace Sejmu. Na Targ Drzewny (plac Gdańska z centralnie usytuowanym pomnikiem Sobieskiego) przyszło wówczas kilkadziesiąt osób. Stanęli przy dawnym Domu Prasy - tuż obok znajdują się bowiem biura pomorskich parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości.

W sobotę liczba protestujących wzrosła. Przyszli opozycyjni politycy - m.in. poseł Agnieszka Pomaska z PO i wiceprezydenta Gdańska Piotr Grzelak (PO). Część osób miała flagi Nowoczesnej i Partii Razem.

Kto chciał, mógł chwycić za mikrofon i powiedzieć co myśli o sytuacji politycznej w Polsce.

- To zakłamanie, hipokryzja! - grzmiał brodaty mężczyzna pod adresem parlamentarzystów PiS. - Nie można jednocześnie niszczyć Polski w Sejmie, przyjeżdżać do domu i udawać że nic się nie stało. Hańba! Hańba! Hańba!

- Hańba! Zdrada! Targowica! - skandował w odpowiedzi tłum. - Hańba! Zdrada! Targowica!

- Padło słowo Targowica - podkreślił kolejny mężczyzna przy mikrofonie. - Ja się bardzo cieszę, że ono tutaj pada, ponieważ nasi oponenci obrzucają nas takimi inwektywami, co dowodzi ewidentnie, że mają elementarne luki w znajomości historii. Przypominam tylko tym wszystkim, którzy używają słowa Targowica w odniesieniu do Komitetu Obrony Demokracji i ludzi demokratycznej opozycji w naszym kraju, czym była Targowica, skąd się wzięła, gdzie była i kto ją popierał. Odsyłam więc wszystkich niedouczonych do podręczników historii szkoły podstawowej.

Leszek Janiszewski z Wrzeszcza - były właściciel sklepiku, dziś emeryt - boi się, że przez działania PiS dojdzie do rozlewu krwi
Leszek Janiszewski z Wrzeszcza - były właściciel sklepiku, dziś emeryt - boi się, że przez działania PiS dojdzie do rozlewu krwi
www.gdansk.pl

Leszek Janiszewski, mieszkaniec Wrzeszcza, przyszedł w sobotę na Targ Drzewny, ponieważ boi się, że jeśli społeczeństwo nie pokaże rządowi PiS wyraźnej granicy nie do przekroczenia - w kraju nastąpi taka eskalacja napięcia politycznego, że w końcu dojdzie do rozlewu krwi.

- To co wyprawia PiS, to się po prostu nie mieści w głowie - mówi Janiszewski. - Najbardziej oburza mnie łamanie prawa, kłamstwo, a właściwie już łgarstwo w wykonaniu rządzących. Za komuny władze kłamały i teraz kłamią, ale chyba jeszcze bardziej bezczelnie. Robią co chcą, nie ma dyskusji, nie ma wymiany poglądów. Liczy się tylko to, co zaplanował Kaczyński. Czasy są takie, że już nie można udawać, że się nic nie dzieje. Mam nadzieję, że więcej ludzi zrozumie do czego to prowadzi. Jest społeczeństwo tak podzielone, że to może się skończyć jakimś nieszczęściem, rozlewem krwi…

Krzysztof Nowotarski z Kokoszek: - Gratuluję prezesowi Kaczyńskiemu, że potrafił zjednoczyć wszystkie siły opozycyjne względem aktualnego rządu pisowskiego
Krzysztof Nowotarski z Kokoszek: - Gratuluję prezesowi Kaczyńskiemu, że potrafił zjednoczyć wszystkie siły opozycyjne względem aktualnego rządu pisowskiego
www.gdansk.pl

Wśród protestujących byli też wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak z żoną Emilią i radny dzielnicowy Krzysztof Nowotarski z Kokoszek.

Wiceprezydent Grzelak: - Przyszedłem tutaj prywatnie, jak każdy, po to by zaznaczyć swój sprzeciw wobec łamania kolejnej instytucji, tym razem tak ważnej instytucji, jaką jest Sejm. Dzisiaj każdy Polak, gdańszczanin, powinien tutaj być i to głośno powiedzieć. Jestem tu z moją żoną, przed chwilą były nasze dzieci, które też protestowały. Na pewno będziemy tu przychodzić, będziemy przychodzić pod biura posłów Prawa i Sprawiedliwości. Wierzę, że oni w końcu się opamiętają. Przecież oni też mają swoje sumienia, też będą musieli kiedyś spojrzeć członkom swoich rodzin i znajomym prosto w oczy i powiedzieć: “Tak, to myśmy doprowadzili do tego, że łamana była polska demokracja”. Wierzę, że to powstrzyma budowę systemu, który z demokratycznymi standardami ma niewiele wspólnego, a który budowany jest na naszych oczach.

Krzysztof Nowotarski: - Muszę po dzisiejszej nocy pogratulować prezesowi Kaczyńskiemu, że potrafił zjednoczyć wszystkie siły opozycyjne względem aktualnego rządu pisowskiego.

Piotr i Emilia Grzelakowie. Wiceprezydent Grzelak: - Wierzę, że oni w końcu się opamiętają
Piotr i Emilia Grzelakowie. Wiceprezydent Grzelak: - Wierzę, że oni w końcu się opamiętają
www.gdansk.pl

Jednym z tych, którzy w sobotę przemawiali przez mikrofon do manifestujących, był Tobiasz Budzyński, nauczyciel matematyki z Wrzeszcza: - Przyszedłem dlatego, że chcę być z ludźmi, chcę pokazać sprzeciw wobec aktualnych działań władzy. Myślę, że wielu naszych współobywateli przestraszyło się różnych aspektów globalizacji. Z tego powodu chcą zamknięcia granic, są skłonni do ostrych akcji, agresji… Rzecz w tym, że nie tędy droga. To nie rozwiąże problemów w Polsce. Będę protestował w różny sposób. Moim zdaniem Obywatele RP to bardzo ciekawa inicjatywa. Pojadę do Warszawy na miesięcznicę smoleńską. Będę przypominał, co mówił Lech Kaczyński - że Trybunał Konstytucyjny należy szanować i jego decyzje, bez względu na to czy się podobają czy nie. Będę chciał też dostać przepustkę do Sejmu i tam zademonstrować swój sprzeciw wobec tego co się dzieje. Będę też wspierał opozycję. Moim zdaniem Partia Razem jest tą inicjatywą, tym kierunkiem, który może coś zaradzić, bo nie zapomina o tych osobach, tych Polakach, którym gorzej się powodzi w czasach globalizacji. Mamy jako społeczeństwo mnóstwo sukcesów, ale nie można zostawiać samym sobie tych, którym wiedzie się gorzej, którzy boją się współczesnego świata. Co najbardziej mnie oburza w rządach PiS? Ciężko w kilku słowach powiedzieć, bo tego jest tak wiele. Chyba najbardziej elementarny brak szacunku do naszej Konstytucji, łamanie jej na wielu poziomach. Także sposób odnoszenia się do kobiet i praw kobiet… Poza tym zmiany w edukacji, których nie można nazwać reformą. Wiele spraw, które oni poruszają moim zdaniem w sposób nieprzemyślany, bardzo szkodliwy.

Znajdujące się na ścianie budynku tablice z nazwiskami parlamentarzystów PiS zostały pozaklejane czarną taśmą i nalepkami z hasłami opozycji
Znajdujące się na ścianie budynku tablice z nazwiskami parlamentarzystów PiS zostały pozaklejane czarną taśmą i nalepkami z hasłami opozycji
www.gdansk.pl

W pewnej chwili obok manifestujących przechodził radny Miasta Gdańska Łukasz Hamadyk z PiS.

- Mnie to nie obchodzi - powiedział Hamadyk portalowi Gdańsk.pl - Polska to wolny kraj, mamy demokrację i kto chce może manifestować sobie do woli. Nikt nikogo nie pałuje, więc moim zdaniem wszystko jest w porządku.

Radny Łukasz Hamadyk z PiS: - Polska to wolny kraj, mamy demokrację i kto chce może manifestować sobie do woli. Nikt nikogo nie pałuje, więc moim zdaniem wszystko jest w porządku
Radny Łukasz Hamadyk z PiS: - Polska to wolny kraj, mamy demokrację i kto chce może manifestować sobie do woli. Nikt nikogo nie pałuje, więc moim zdaniem wszystko jest w porządku
www.gdansk.pl

Uczestnicy sobotniego protestu zapowiadają, że przyjdą pod biura PiS także w niedzielę, a na poniedziałek - o godz. 17 - szykowana jest wielka manifestacja na Długim Targu, pod Fontanną Neptuna. W obronie wolności mediów i przeciw "reformie" edukacji! Hasło "Murem za dziećmi, murem za Polską!" Warto przynieść gwizdki i latarki...
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Roman Daszczyński (0)
www.gdansk.pl
roman.daszczynski@gdansk.pl
więcej tekstów autora