• Start
  • Wiadomości
  • Agnieszka Michajłow w rozmowie z dr hab. Elżbietą Senkus-Konefką

Rak piersi nie jest taki straszny, ale trzeba się badać. Agnieszka Michajłow w rozmowie z dr hab. Elżbietą Senkus-Konefką

- Świadomość o raku piersi rośnie. Trudno jest dziś znaleźć kobietę, która o nim nie słyszała. Pytanie tylko, co robi z tą wiedzą - mówi dr hab. Elżbieta Senkus-Konefka, prof. Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Przekonuje, że w części przypadków, przy wczesnym wykryciu choroby leczenie raka piersi można przejść nawet bez jednego dnia zwolnienia. - Lepiej mieć wczesnego raka piersi niż cukrzycę - uważa specjalistka onkologii klinicznej i radioterapii onkologicznej.
( 05.10.2022 )
Więcej artykułów poświęconych Gdańskowi znajdziesz na stronie głównej gdansk.pl
Michajłow
Pretekstem do rozmowy Agnieszki Michajłow (po lewej) z prof. Elżbietą Senkus-Konefką było to, że październik jest miesiącem świadomości raka piersi
www.gdansk.pl

Jaka jest świadomość o raku piersi?

Tematem najnowszego podcastu "Jestem z Gdańska" Agnieszki Michajłow była profilaktyka i wczesne wykrywanie nowotworów.

Gościem była dr hab. Elżbieta Senkus-Konefka, prof. Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, specjalistka onkologii klinicznej i radioterapii onkologicznej, z Centrum Leczenia Chorób Piersi w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. Lekarka jest twórczynią zintegrowanego leczenia raka piersi w Gdańsku, w ramach systemu Breast Cancer Units. W 2020 r. Elżbieta Senkus-Konefka otrzymała nagrodę Prezydenta Miasta Gdańska za ratowanie zdrowia Polek. 

- Świadomość o raku piersi rośnie. Żyjemy w społeczeństwie informatycznym, dostęp do informacji jest praktycznie nieograniczony. To też ma swoje złe strony, ponieważ pojawia się dużo informacji nieprawdziwych i mitów, różnego rodzaju trendów głoszonych przez ludzi, mających poglądy nie do końca zgodne ze współczesną nauką - powiedziała prof. Elżbieta Senkus-Konefka. 

Nagrody za opiekę i walkę o zdrowie

Podkreśliła, że trudno jest dziś znaleźć Polkę, która nie słyszała o raku piersi. - Pytanie, co robi z tą wiedzą. Bo zgłaszalność na badania przesiewowe w Polsce jest nadal bardzo niska, rzędu ok. 40 procent. To jest zdecydowanie poniżej tego, co jest np. w krajach skandynawskich, gdzie ten wskaźnik sięga ok. 90 procent - wyjaśniła.

Trzy przyczyny niechęci do profilaktyki raka piersi

Jej zdaniem, niski poziom badań wykrywających raka piersi nie wynika wcale z kłopotów z dostaniem się na badania profilaktyczne np. poza dużymi miastami. - To nie jest kwestia niedostępności. Mam 40-kilku letnią panią, która pracuje w aptece, a która przyszła z tak zaawansowanym rakiem pierwsi, że myśmy dawno czegoś takiego nie widzieli - opowiedziała. 
 
- Jeżdżą przecież mammobusy. One dojeżdżają dwa razy w roku do miejscowości na poziomie gminy. Rozkłady jazdy mammobusów są dostępne na stronie NFZ. To jest działalność komercyjna, więc oni są zainteresowani, żeby ściągać pacjentki. Myślę więc, że kobiety oddane pracy i domowi nie mają dla siebie czasu. Druga to rzecz, to argument “mnie to nie dotyczy”, bo w mojej rodzinie nie było zachorowań. Trzecia rzecz, to lęk, wypieranie tego wszystkiego i niezauważanie - oceniła prof. Elżbieta Senkus-Konefka. 
 
Dodała że ważną rolę w promocji profilaktyki nowotworowej powinny pełnić media publiczne oraz księża. - Mój apel jest taki, żeby Kościół Katolicki też się zaangażował, aby te swoje owieczki namówić, żeby dbały o siebie. Każdy forma dotarcia jest potrzebna - stwierdziła.

Rak piersi nie oznacza utraty kobiecości

W jej opinii, to, że część kobiet nie chce sprawdzać, czy jest chora na raka piersi, nie wynika ze strachu przed okaleczeniem ciała.
 
- To jest obawa przed nowotworem jako takim. Dziś utrata kobiecości w przypadku leczenia raka piersi jest coraz mniejsza. Naprawdę rzadko wykonuje się amputacje piersi bez rekonstrukcji. Kobieta albo ma zachowaną pierś, albo ma wykonywaną rekonstrukcję jednoczasową lud odroczoną. Jest poniżej 20 procent przypadków, kiedy pacjentki są całkowicie pozbawione piersi, bez rekonstrukcji. Przy czym, część pacjentek tego chce, bo to jest najprostsze rozwiązanie. Techniki chirurgiczne dziś są takie, że piersi wychodzą bardzo ładnie. Pacjentki mówią wręcz nierzadko, że po leczeniu ma ładniejsza pierś niż tę drugą - powiedziała lekarka. 
 
Prof. Elżbieta Senkus-Konefka wyjaśniła, że w wielu przypadkach kobiety leczące się chemioterapią mogą też normalnie funkcjonować w życiu zawodowym. 
 
- A tak naprawdę większość raków pierwsi wykrytych wcześnie, w badaniach przesiewowych to są raki, których leczenie kończy się na małym zabiegu operacyjnym, krótkotrwałej radioterapii i braniu tabletek hormonalnych. W tej chwili, część pacjentek korzysta z radioterapii tylko przez tydzień - zaznaczyła.

Leczenie raka bez dnia zwolnienia

Argumentowała też, że przy "dobrym układzie i dobrej woli leczenie raka piersi można przejść bez jednego dnia zwolnienia". - W społeczeństwach, gdzie badania przesiewowe wykonywane są regularnie, to jest na pewno około połowa pacjentek - nadmieniła. 
 
Podkreśliła, że zawsze profilaktyka jest tańsza niż leczenie.
 
- Przy czym, trzeba zdać sobie sprawę, że mammografia nie zapobiega rozwojowi raka piersi. Mammografia wykrywa wczesne raki piersi, które są jeszcze niegroźne, które można leczyć z zachowaniem piersi. Myślę, że lepiej mieć wczesnego raka piersi niż cukrzycę, którą się będzie miało do końca życia, wymagającą pilnowania diety, powodującej później powikłania Ten rak wcale nie musi być taki straszny. Straszny był kiedyś, jak zabijał wszystkich. Teraz większość osób żyje - zapewniła prof. Elżbieta Senkus-Konefka.
Okazuje się, że rak piersi może dotknąć też mężczyzn, ale są to na tyle rzadkie przypadki, że nie stosuje się tu badań profilaktycznych.  
 
- To jest ok. 1 do 1,5 procenta przypadków. Czyli rocznie w Polsce będzie ich ok. 200-300. Ja zawsze mówię, że mężczyzna może mieć raka piersi, ale kobieta nie będzie miała raka gruczołu krokowego. W związku z tym nie ma sprawiedliwości na świecie - dodała uznana gdańska lekarka. 

 

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ