Portal Miasta Gdańska
PL | EN | DE

Abp Głódź: Lot smoleński trwa, koniec na lotnisku prawdy

W szóstą rocznicę katastrofy smoleńskiej, 10 kwietnia 2016 r., przez cały dzień modlono się w Gdańsku za ofiary tragicznego lotu. Najwięcej wiernych zebrało się w południe w Bazylice Mariackiej na mszy św. w intencji Ojczyzny i ofiar katastrofy, której przewodniczył abp metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź.

Abp Głódź: Lot smoleński trwa, koniec na lotnisku prawdy
A
A
data publikacji: 10 kwietnia 2016 r.

- O Płażyńskim mówimy: patrycjuszom gdańskim był równy - powiedział o zmarłym tragiczne Macieju Płażyńskim metropolita gdański.
- O Płażyńskim mówimy: patrycjuszom gdańskim był równy - powiedział o zmarłym tragiczne Macieju Płażyńskim metropolita gdański.
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl
  

Na początku liturgii arcybiskup poświęcił Kaplicę Jezusa Miłosiernego, która została postawiona w Bazylice Mariackiej w ramach Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia jako miejsce stałej adoracji Najświętszego Sakramentu.

Następnie odczytane zostały imiona i nazwiska wszystkich osób, które sześć lat temu poniosły śmierć w wyniku katastrofy smoleńskiej, w tym także imiona gdańszczan: Anny Walentynowicz, Macieja Płażyńskiego i Arkadiusza Rybickiego. Zebrani odśpiewali hymn państwowy.

Metropolita gdański rozpoczął homilię od słów: - Lot smoleński wciąż trwa i zakończyć się powinien dopiero na lądowisku prawdy. I w tym locie od sześciu lat my wszyscy także uczestniczymy - mówił. - Tej niedzieli w całej naszej ojczyźnie, i w Gdańsku też, gromadzi nas pamięć i uczucie miłości. Jeszcze raz odwołujemy się wspomnieniami do tamtego tragicznego poranka sprzed sześciu lat, do naszych ofiar i bohaterów narodowych, którzy zginęli w pobliżu katyńskiego lasu.

Arcybiskup przypomniał wieczór 10 kwietnia 2010 r., kiedy gdańszczanie po raz pierwszy po tragedii smoleńskiej przybyli do Archikatedry Oliwskiej, “by szukać bożej miary dla porażającej tragedii”.

- Dziś bożemu miłosierdziu polecamy ofiary tragedii, których życie biegło tu, w Gdańsku, w Trójmieście, na wybrzeżu - kontynuował. - W Bazylice Mariackiej upamiętniliśmy ich pomnikiem [w Kaplicy Matki Boskiej Ostrobramskiej - red.], i to bardzo szybko, nie czekając, aż emocje opadną. Tak mówił pewien dygnitarz podczas 30-lecia podpisania porozumień sierpniowych, pięć miesięcy po katastrofie - że emocje opadną. A ja powtarzałem wciąż: emocje nie opadną.

Znicz zapaliła Małgorzata Rybicka, która w katastrofie smoleńskiej utraciła męża Arkadiusza.
Znicz zapaliła Małgorzata Rybicka, która w katastrofie smoleńskiej utraciła męża Arkadiusza.
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Metropolita podziękował wojewodzie pomorskiemu Dariuszowi Drelichowi za to, że dedykował jedną z sal Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.

- Należy się panu za to wdzięczność i za ten akt odwagi także - zwrócił się wprost do biorącego udział w nabożeństwie wojewody, a w kościele rozległy się brawa. - To nie jest tak, że nic się nie stało. Trzeba dziś tych miejsc, tablic i upamiętnienia. Gdańsk zasługuje i na pomnik prezydenta Kaczyńskiego, bo tu mieszkał i uczył [ponowne brawa]. Nie szczędźmy wysiłku, by przyszłym pokoleniom zostawić znaki pamięci. Bo lot smoleński wciąż trwa, a zakończenie powinno się odbyć na lądowisku prawdy. Bo ona ma być spoiwem w społeczeństwie i narodzie.

W mszy św. wzięli udział m.in. (od lewej): Jakub, Elżbieta, Katarzyna i Kacper Płażyńscy.
W mszy św. wzięli udział m.in. (od lewej): Jakub, Elżbieta, Katarzyna i Kacper Płażyńscy.
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Arcybiskup wspomniał następnie o marszałku Macieju Płażyńskim, który został pochowany w Bazylice Mariackiej: - Tak jak o Słowackim powiedział Piłsudski na Wawelu, że królom był równy, tak tu o Płażyńskim mówimy - patrycjuszom gdańskim był równy.

Wracając do modlitwy w oliwskiej świątyni sprzed 10 lat, duszpasterz powiedział: - Wydawać się mogło wtedy, że ta tragiczna śmierć odmieni naszą ojczyznę. Doszło jednak do politycznych podziałów, do bezduszności i niesprawiedliwości. Szczególnie doświadczył tego prezydent RP Lech Kaczyński. Kierowany był nawet apel do kardynała Dziwisza, żeby odmówił pochowania pary prezydenckiej w wawelskiej krypcie. A przecież jest ona miejscem wiecznego odpoczynku ludzi, którzy byli symbolami dziejów narodu. Stanowi najbardziej godne miejsce dla prezydenta obranego wolą narodu, który oddał życie w trakcie pełnienia swej posługi. I to jest symbol tragedii.

- Lot smoleński wciąż trwa i zakończyć się powinien dopiero na lądowisku prawdy. I w tym locie od sześciu lat my wszyscy także uczestniczymy - mówił arcybiskup.
- Lot smoleński wciąż trwa i zakończyć się powinien dopiero na lądowisku prawdy. I w tym locie od sześciu lat my wszyscy także uczestniczymy - mówił arcybiskup.
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Dalej abp Głódź mówił o procederze zasypywania pamięci o smoleńskiej tragedii: o “żartach prostackiej kpiny, nihilistycznych postawach i skrajnych zachowaniach”, a także o nazywaniu sektą tych, którzy się dopominali o prawdę o Smoleńsku.

- Trzeba wciąż pomagać opatrywać rany duchowe, które przyniósł czas posmoleński ze swoimi napięciami i podziałami - mówił metropolita gdański. - Kościół otwiera swoje ramiona dla wszystkich, zawsze zaprasza na modlitwę pamięci i wyciąga współczującą dłoń. Przebaczamy tym, którzy nazwali nas sektą. To nie sekta, lecz szeroka wspólnota tych, którzy pamiętają i modlą się, oczekują i zabiegają o poznanie pełnego obrazu prawdy o Smoleńsku. Nadchodzi nowy czas dla tej sprawy, nowych impulsów, nowych możliwości działań. Przecież ten lot smoleński wciąż trwa, a zakończyć się powinien na lądowisku prawdy - zakończył swoje kazanie abp Głódź, wracając do słów, którymi je rozpoczął.

Po mszy św. jej uczestnicy złożyli kwiaty i modlili się w Kaplicy Matki Boskiej Ostrobramskiej.

Mieszkańcy Pomorza uczcili pamięć zmarłych.
Mieszkańcy Pomorza uczcili pamięć zmarłych.
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

W tej samej kaplicy Bazyliki Mariackiej o godz. 8.30 modlili się dawni opozycjoniści zrzeszeni wokół Ruchu Młodej Polski, by wspólnie uczcić pamięć Macieja Płażyńskiego, Arkadiusza Rybickiego i pozostałych ofiar katastrofy. W spotkaniu wzięli udział m.in.: Elżbieta Płażyńska, Małgorzata Rybicka, marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, przewodniczący Rady Miasta Gdańska Bogdan Oleszek. Modlitwę poprowadził ks. infułat Ireneusz Bradtke, proboszcz Bazyliki Mariackiej. Uczestniczył w niej również poprzedni proboszcz - ks. infułat Stanisław Bogdanowicz. Po modlitwie odprawiona została msza św. w intencji ofiar.

Punktualnie o godz. 8.41 (o tym czasie rozbił się prezydencki tupolew) w Gdańsku i innych miastach Pomorza przez minutę wyły syreny alarmowe.

Tego dnia odbyła się także msza św. w intencji ofiar w Bazylice św. Brygidy, a w kościele św. Mikołaja - nabożeństwo w intencji Arama Rybickiego i pozostałych, którzy sześć lat temu zginęli w Smoleńsku.  

 

-
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora
-
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora