42 mln zł dla bezrobotnych, na zdobycie nowych kwalifikacji i pracy

Będzie można zdobyć uprawnienia kierowcy samochodów ciężarowych, operatora dźwigu, fryzjera, a nawet księgowej. To szansa przede wszystkim dla osób, które ukończyły 30. rok życia i są długotrwale pozbawione pracy - ale nie tylko dla nich. Gdański Urząd Pracy, we współpracy z Państwowymi Szkołami Budownictwa, Zespołem Szkół Łączności, Centrum Kształcenia Ustawicznego oraz Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinie, przygotowuje się właśnie do kolejnego wielkiego projektu wsparcia dla osób bez zatrudnienia. Kto będzi

42 mln zł dla bezrobotnych, na zdobycie nowych kwalifikacji i pracy
A
A
data publikacji: 09 marca 2017 r.

Kogo brakuje dziś na rynku pracy? Na pewno specjalistów na placach budowy, m.in. operatorów dźwigów
Kogo brakuje dziś na rynku pracy? Na pewno specjalistów na placach budowy, m.in. operatorów dźwigów
Dominik Paszliński/www.gdansk.pl

Projekt powinien ruszyć na przełomie marca i kwietnia. Jest finansowany ze środków europejskich, w ramach Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Będzie prowadzony przez pięć lat, a na jego realizację Gdańsk otrzyma w sumie 42 miliony złotych.

- Nazywamy ten projekt "Zintegrowana Inwestycja w Talenty" – mówi Roland Budnik, dyrektor Gdańskiego Urzędu Pracy. - Będzie on odpowiadał na potrzeby przedsiębiorców i działających w naszym regionie firm. Przyznać trzeba bowiem, że obecnie największą bolączką na rynku pracy są... kandydaci do pracy. Mamy niż demograficzny i dość dużą emigrację Polaków. W związku z tym brakuje u nas odpowiednich kandydatów – przyznaje.

O ile Urząd Pracy obejmie tym programem osoby zarejestrowane jako bezrobotne, o tyle do Centrum Kształcenia Ustawicznego nr 1, Państwowych Szkół Budownictwa, Zespołu Szkół Łączności czy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie będą mogły zgłosić się osoby niekoniecznie zarejestrowane w UP, ale, co ważne, w dniu zgłoszenia się do projektu będą bez pracy.

Skorzystają nie tylko długotrwale bezrobotni

To projekt, w którym będą mogły wziąć udział także osoby niepełnosprawne, powyżej 50 roku życia oraz osoby o niskich kwalifikacjach, a więc posiadające maksymalnie średnie wykształcenie.

Stopa bezrobocia w Gdańsku wynosi obecnie 3,6 proc. Jednak co miesiąc w Urzędzie Pracy rejestrują się kolejne osoby poszukujące zatrudnienia. - Jeżeli są to osoby nie posiadające potrzebnych kwalifikacji, jakich dziś wymagają pracodawcy, to ten projekt pomyślany jest właśnie o nich. Chodzi o to, by przygotować takie osoby, w ramach różnego rodzaju szkoleń, do zawodów na które jest zapotrzebowanie wśród pracodawców. W ramach ZIwT będzie też możliwość skorzystania ze stażu bądź dotacji na założenie własnej działalności gospodarczej. Pracodawcy z kolei będą mogli liczyć na refundację wyposażenia stanowiska pracy czy wynagrodzeń, ponieważ będzie dużo ulg i bonusów dla firm zatrudniających osoby uczestniczące w tym projekcie.

Nie wiesz, gdzie szukać zatrudnienia? W Gdańsku na pewno przydadzą się motorniczy prowadzący tramwaje. Nie wiesz, gdzie się przeszkolić? Zgłoś się do Gdańskiego Urzędu Pracy. Podpowiedzą
Nie wiesz, gdzie szukać zatrudnienia? W Gdańsku na pewno przydadzą się motorniczy prowadzący tramwaje. Nie wiesz, gdzie się przeszkolić? Zgłoś się do Gdańskiego Urzędu Pracy. Podpowiedzą
Jerzy Pinkas/www.gdansk.pl

Pula środków zaplanowana na przeszkolenie jednego uczestnika programu to średnio 17 tysięcy złotych. Nie oznacza to jednak, że taka kwota zostanie wydana na każdą z osób. Niektóre szkolenia mogą bowiem kosztować jeden bądź dwa, a inne pięć tysiący złotych. Dotacja na działalność gospodarczą także będzie się wahać, i może wynieść nawet 17 tysięcy złotych.

Szkolenie specjalistyczne potrwa od tygodnia do nawet kilku miesięcy. Warto!

Długość szkolenia zależeć będzie od wybranej specjalizacji, może potrwać od tygodnia do nawet 12 tygodni.

- Tu chodzi o zdobycie konkretnych kwalifikacji, np. prawa jazdy kategorii B, C lub D, albo szkolenia dla motorniczych do obsługi tramwajów bądź też zdobycia europejskich umiejętności obsługi komputera. Może to być też kurs fryzjerstwa i wiele innych. Zapotrzebowanie na bardzo konkretne specjalizacje jest bardzo duże – podkreśla dyrektor Budnik.

By szkolenia zakończyły się sukcesem, a więc zatrudnieniem wykwalifikowanych pracowników w konkretnych firmach, Państwowe Szkoły Budownictwa zamierzają wykorzystać przede wszystkim dotychczasową współpracę z pracodawcami – to przede wszystkim ich oczekiwaniom będą starały się sprostać..

- Szkolenia, jakie prowadzone będą w naszej szkole, poprzedzone będą spotkaniami z doradcą zawodowym. Na ich podstawie nastąpi ukierunkowanie na konkretne szkolenie: albo takie, które będzie się kończyło certyfikatem dającym uprawnienia np. do obsługi maszyn budowlanych, albo takie zakończone zaświadczeniem - niewykluczone bowiem, że trafią do nas osoby, które z "budowlanką" nie miały wcześniej za wiele wspólnego – podkreśla Renata Wypasek, dyrektor Państwowych Szkół Budownictwa.

Szkoła planuje m.in. szkolenia ogólnobudowlane, ale związane z budownictwem energooszczędnym, a także zajęcia z meblarstwa (w placówce znajduje się pracownia stolarska) i szkolenia z programu komputerowego autocad.

- Jest bardzo duże zapotrzebowanie na specjalistów, w tym projektantów architektonicznych i kreślarzy znających autocad – przyznaje dyrektor Renata Wypasek. - Jak ta oferta będzie wyglądać ostatecznie, to się dopiero okaże. Mamy przygotowany wstępny plan tego co chcemy zrobić, ale dużo zależy od tego, jacy klienci zgłoszą się do nas. To bardzo istotne, bo nie zrobimy nic "na siłę" - dodaje.

Na naszym rynku pracy bardzo duże zapotrzebowanie jest obecnie na pracowników umiejących obsługiwać sprzęt ciężki, m.in. koparko - ładowarki, suwnice czy żurawie, a więc wszystko to, co jest potrzebne na przykład na placu budowy.

Kurs w "Budowlance" będzie trwać około 150 godzin. W ciągu roku ze szkoleń będzie mogło skorzystać do 50 osób.

Wszyscy ci, którzy chcieliby skorzystać ze szkoleń w Państwowych Szkołach Budownictwa mogą zgłosić się do sekretariatu placówki. Rekrutacją na szkolenia zajmie się też specjalistyczna zewnętrzna firma.

To duża szansa dla bezrobotnych, ale... nie wszyscy chcą z niej korzystać

Małgorzata Niemkiewicz, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, podkreśla, że program finansowany z ZIT jest dużą szansą dla osób bezrobotnych. - Niestety, jest też tak, że osoby, które chciały skorzystać z podobnego wsparcia we wcześniejszych programach to już skorzystały. Mamy obecnie osoby, które nie są tym zainteresowane. Dlatego najtrudniejsze w tym projekcie będzie samo zachęcenie osób do wzięcia w nim udziału – nie ukrywa dyrektor Niemkiewicz. - Jeśli to się uda to do wykorzystania będzie cały wachlarz możliwości, a każda z osób będzie mogła liczyć na indywidualne podejście. Będziemy starali się też dotrzeć z informacją o tym projekcie do grup, które do nas nie trafiły. Nie możemy czekać, aż ktoś przyjdzie do nas, to my będziemy wychodzić do innych - dodaje.

Podobny program realizowany będzie również w Gdyni, Sopocie oraz sąsiednich powiatach.  

Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Kamila Grzenkowska (0)
www.gdansk.pl
kamila.grzenkowska@gdansk.pl
więcej tekstów autora