4 mln pasażerów na gdańskim lotnisku? Jeszcze nie teraz

Po kolejnym roku dynamicznego wzrostu liczby obsługiwanych pasażerów (o blisko 13 proc. w porównaniu do 2014 roku), Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy zapowiada spokojniejszy, jednocyfrowy rozwój w nadchodzących 12 miesiącach.

4 mln pasażerów na gdańskim lotnisku? Jeszcze nie teraz
A
A
data publikacji: 30 grudnia 2015 r.

Uroczyste otwarcie nowej części terminalu dla pasażerów przylatujących, 1 września 2015 r.
Uroczyste otwarcie nowej części terminalu dla pasażerów przylatujących, 1 września 2015 r.
Jerzy Pinkas

Kiedy w październiku 2014 r. zaczęło się zliczanie liczby pasażerów, do magicznej granicy trzech milionów brakowało jeszcze 177 tysięcy. Trzymilionowy podróżny niepostrzeżenie przeszedł przez bramkę lotniskową 21 listopada, jednak zrezygnowano ze wskazania konkretnej osoby.

W 2015 roku trzy miliony wybiły o miesiąc wcześniej. Tomasz Kloskowski, prezes Zarządu Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy, podkreślił: – Po dziesięciu miesiącach 2015 roku osiągnęliśmy wynik wyższy niż rok wcześniej o niemal 370 tysięcy pasażerów! Dodatkowo systematycznie wzrasta również współczynnik zapełnienia miejsc w samolotach, który w październiku osiągnął 78,6 proc. To wynik imponujący jak na ten miesiąc. Te liczby najlepiej pokazują kondycję ruchu lotniczego na Pomorzu.

Wyniki w 2016 r. będą poprawiać się nadal, ale już nieco wolniej.

– Zakładamy dynamikę wzrostu liczby pasażerów o 5 proc. w ciągu roku – mówi Michał Dargacz, rzecznik prasowy gdańskiego portu lotniczego. – Szacujemy, że obsłużymy około 3,9 miliona podróżnych.

Za wciąż dynamiczny rozwój lotniska odpowiadają głównie nowe połączenia uruchomione przez WizzAir, których w Rębiechowie w sezonie zimowym 2014 r. jeszcze nie było (do Brukseli, Billund, Reykiaviku, Aberdeen, Molde i Frankfurtu Hahn), a także zwiększenie częstotliwości lotów na dotychczasowych kierunkach tego przewoźnika. Pojawiła się również nowa opcja lotu do Helsinek liniami Finnair. Zwiększa się ruch zimowy na gdańskim lotnisku – mieszkańcy Trójmiasta i okolic jadąc na narty, coraz częściej wybierają podróż samolotem zamiast kilkunastogodzinnej jazdy samochodem czy autokarem. Korzystają z możliwości dolotu do lotnisk przesiadkowych we Frankfurcie i Monachium albo lecą na narty bezpośrednio do Włoch i Hiszpanii, a także do Skandynawii. Rosnąca aktywność tej grupy podróżnych z pewnością zaważy na wynikach portu w 2016 r.

A propos Skandynawii – 25 marca 2016 r. SAS uruchomi bezpośrednie połączenie z Gdańska do Sztokholmu (dwa razy dziennie przez sześć dni w tygodniu).

Jest też jednak i smutna wiadomość dla często bywających w Berlinie: od kwietnia przyszłego roku Airberlin likwiduje, realizowane obecnie trzy razy dziennie, połączenia z Gdańskiem. Nowa strategia niemieckiego przewoźnika zakłada koncentrację na trasach długodystansowych i redukcję połączeń w Europie.

– Rynek nie lubi próżni – pociesza Michał Dargacz. – Jeśli znajdą się przewoźnicy, którzy uznają połączenie z Berlinem za interesujące, być może wróci ono do naszej oferty. Luka czasowa, która pojawi się na skutek rezygnacji Airberlin, to – wbrew pozorom – bardzo dobry przyczynek do rozmów z potencjalnymi kontrahentami.

Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Izabela Biała (0)
www.gdansk.pl
izabela.biala@gdansk.pl
więcej tekstów autora