300 drużyn, czyli 1500 osób. W Gdańsku odbył się Poland Business Run 2018 FOTO

W niedzielę, 2 września, po raz trzeci w Gdańsku wystartowała największa charytatywna sztafeta w kraju – Poland Business Run 2018. W tegorocznej edycji wydarzenia wzięło udział 300 drużyn, w sumie - 1500 osób. Uczestnicy pobiegli, aby pomóc Markowi Wesołowskiemu i Łukaszowi Niegowskiemu, którzy ucierpieli w nieszczęśliwych wypadkach. Po raz pierwszy w imprezie wzięły też udział osoby na wózkach inwalidzkich.

300 drużyn, czyli 1500 osób. W Gdańsku odbył się Poland Business Run 2018 FOTO
A
A
data publikacji: 02 września 2018 r.
W pierwszej edycji Gdańsk Business Run pobiegło 345 osób. W drugiej 1110, a w trzeciej 1500
W pierwszej edycji Gdańsk Business Run pobiegło 345 osób. W drugiej 1110, a w trzeciej już 1500
Grzegorz Mehring/gdansk.pl

Poland Business Run to charytatywny bieg biznesowy, który ma charakter sztafety. Biorą w nim udział pięcioosobowe drużyny, które by wystartować, muszą wpłacić wpisowe. Koszt udziału jednej drużyny to 378 zł. Pieniądze, które uda się zebrać, przekazywane są osobom po amputacjach.

Choć Pomorzanie pobiegli w Gdańsk Business Run po raz trzeci, bieg na ma sześcioletnią tradycję. To inicjatywa Fundacji Poland Business Run z Krakowa. Z każdym rokiem do wydarzenia dołączały kolejne miasta i tym sposobem, w 2018 roku, bieg odbył się w dziewięciu polskich miastach.

Bieg zawsze odbywa się we wszystkich miastach o tej samej godzinie i tego samego dnia (pierwsza niedziela września). Każdy z biegów ma jednak innych beneficjentów, to znaczy osoby niepełnosprawne, które dzięki zebranym pieniądzom otrzymają protezy i będą mogły poddać się rehabilitacji. Inicjatywa ma na celu nie tylko wsparcie osób z niepełnosprawnością, ale też promocję aktywnego stylu życia i integrację społeczności lokalnej z biznesem.

Dla kogo biegano w Gdańsku w tym roku?

Dla Marka Wesołowskiego. To 22-letni mężczyzna, którego wielką miłością od ponad 10 lat jest koszykówka. Marek w zeszłym roku uległ wypadkowi w wyniku którego stracił obie nogi. Nadal gra w koszykówkę, co umożliwia mu wózek inwalidzki. Marek potrzebuje protez i rehabilitacji.

Drugi z gdańskich beneficjentów to Łukasz Niegowski, który także uległ wypadkowi w zeszłym roku. Mężczyzna zasłabł w pracy i wpadł pod pociąg towarowy. W wyniku tego zdarzenia stracił prawą nogę, a lewa stopa została zmiażdżona.

W tegorocznej edycji po raz pierwszy udział wzięły także osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich. W Gdańsku takich zawodników było 17.

Drużyny ponownie pobiegły trasą zlokalizowaną wokół Europejskiego Centrum Solidarności. Dystans, który biegacze mieli do pokonania to 3,3 km
Drużyny ponownie pobiegły trasą zlokalizowaną wokół Europejskiego Centrum Solidarności. Dystans, który biegacze mieli do pokonania to 3,3 km
Grzegorz Mehring/gdansk.pl
Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora
Natalia Gawlik (0)
www.gdansk.pl
natalia.gawlik@gdansk.pl
więcej tekstów autora