PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Siatkówka: gdańszczanie wygrali w Lubinie

Świetna dyspozycja Mateusza Miki i znakomita gra blokiem były kluczami LOTOSU Trefla do pokonania w wyjazdowym pojedynku Cuprum Lubin 3:1. Gdańszczanie nadal zajmują trzecie miejsce w tabeli. W środę w Ergo Arenie zagrają z liderem, PGE Skrą Bełchatów.

A
A

Świetna dyspozycja Mateusza Miki i znakomita gra blokiem były kluczami LOTOSU Trefla do pokonania w wyjazdowym pojedynku Cuprum Lubin 3:1. Gdańszczanie nadal zajmują trzecie miejsce w tabeli. W środę w Ergo Arenie zagrają z liderem, PGE Skrą Bełchatów.

W pierwszym secie żadnej z drużyn długo nie udawało się odskoczyć na więcej niż 2 punkty. Przy wyniku 16:18 o przerwę poprosił trener gospodarzy. Żółto-czarni nie zwolnili tempa i dzięki dwóm efektownym blokom odskoczyli na 4 punkty, a partię zakończyła punktowa zagrywka Wojciecha Grzyba.

Drugiego seta LOTOS Trefl rozpoczął od prowadzenia 3:0 i mimo że w kolejnych akcjach drużyny zdobywały punkty seriami, na pierwszej przerwie technicznej goście zachowali trzypunktową przewagę. Kiedy wydawało się, że „dowiozą” ją do końca, lubinianie w dwóch kolejnych akcjach zablokowali Murphy’ego Troya i Mateusza Mikę, dzięki czemu zbliżyli się na 17:18. Później, przy zagrywkach Łukasza Łapszyńskiego, doprowadzili do remisu 21:21. Gdy było 24:23 dla gdańskiego zespołu, trener Andrea Anastasi zarządził podwójną zmianę: weszli Przemysław Stępień oraz Damian Schulz. Ten ostatni zakończył partię.

Na początku trzeciego seta żółto-czarni znów błysnęli blokiem, ale w okolicach pierwszej przerwy technicznej Cuprum zdobyło cztery punkty z rzędu i wyszło na prowadzenie 10:7. Pięć kolejnych akcji przy zagrywkach Mateusza Miki wygrali jednak gdańszczanie, a szczególnie efektowne były jego lekkie, podkręcane serwisy, po których Jeroen Trommel nie był w stanie dobrze przyjąć piłki. W końcówce inicjatywa przeszła jednak na stronę gospodarzy. Piłkę setową dał im szalony atak Trommela, a po chwili partię zakończył Łukasz Kadziewicz.

W czwartym secie największe problemy gospodarzom sprawiał Mika. Najpierw przy zagrywkach mistrza świata gdańszczanie zdobyli trzy punkty z rzędu, a kolejna wizyta Miki w polu serwisowym zakończyła się dopiero przy wyniku 8:16. Tej przewagi, mimo ambitnej postawy gospodarzy, LOTOS Trefl nie mógł zmarnować. Wygrał 25:20 i sięgnął po 3 punkty.

Tytuł MVP trafił do Mateusza Miki. Mistrz świata zdobył 17 punktów, skończył 58 proc. ataków, zanotował dwa asy serwisowe, a serwisy rywali przyjmował bezbłędnie (62 proc. pozytywnie, 47 proc. perfekcyjnie). Wiele ważnych punktów, zarówno w pierwszej akcji, jak i na kontrze, zdobył Murphy Troy, a jego zmiennik, Damian Schulz, skończył mecz z rewelacyjną, 80-proc. skutecznością. Świetni byli też środkowi - Bartosz Gawryszewski zapunktował w siedmiu z dziesięciu prób, zaś ośmiokrotnie zatrzymał rywali blokiem. Ogólnie gdańszczanie kończyli średnio co drugi atak i zaliczyli 13 bloków. 

Mecz z PGE Skrą odbędzie się 4 lutego o godz. 20.30 w Ergo Arenie. Do poniedziałkowego poranka sprzedano 7 tysięcy biletów.

Cuprum Lubin - LOTOS Trefl Gdańsk 1:3 (18:25, 23:25, 25:23, 20:25)

Cuprum: Borovnjak (2), Trommel (12), Paszycki (12), Kadziewicz (6), Romać (9), Łomacz, Rusek (libero) oraz Gromadowski (1), Gorzkiewicz (1), Łapszyński (10).

LOTOS Trefl: Grzyb (12), Falaschi (3), Schwarz (12), Gawryszewski (9), Troy (16), Mika (17), Gacek (libero) oraz Stępień, Schulz (5).

MVP meczu: Mateusz Mika (LOTOS Trefl).

Widzów: 3250.

Michał Rudnicki, k.g.