PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Siatkówka: blisko podium

11 asów serwisowych i dobra skuteczność w przyjęciu i ataku zadecydowały o efektownym zwycięstwie siatkarzy LOTOSU Trefla nad Jastrzębskim Węglem 3:1. Do Ergo Areny przyszło 6,5 tysiąca kibiców.

A
A

11 asów serwisowych i dobra skuteczność w przyjęciu i ataku zadecydowały o efektownym zwycięstwie siatkarzy LOTOSU Trefla nad Jastrzębskim Węglem 3:1. Do Ergo Areny przyszło 6,5 tysiąca kibiców.

W pierwszej partii goście nie prowadzili ani razu. Gdańszczanie szybko odskoczyli na dwa-trzy punkty i kontrolowali przebieg gry. Jastrzębskiemu nie pomogło nawet to, że aż dziesięć punktów otrzymał po błędach żółto-czarnych. 25:20 dla LOTOSU Trefla. 

Początek drugiego seta przypominał pierwszy. Podopieczni Andrei Anastasiego prowadzili najpierw dwoma, a później czterema punktami. Problemy zaczęły się, kiedy przy stanie 19:17 Guillaume Quesque zakończył kombinacyjną akcję gości. Wtedy w pole zagrywki powędrował Michał Łasko i skończył zagrywać dopiero, kiedy jego zespół wyszedł na trzypunktowe prowadzenie. Jastrzębski Węgiel dzięki atakowi rezerwowego Mateusza Malinowskiego wykorzystał drugą z piłek setowych i doprowadził do remisu w meczu. 23:25.

W trzeciej partii było 5:4, gdy na zagrywkę poszedł Wojciech Grzyb i gdańszczanie zdobyli cztery punkty z rzędu. To zdecydowało o wyniku, przewaga wzrosła do ośmiu punktów. 25:17.

Najwięcej emocji przyniósł set czwarty. Prowadzenie zmieniało się aż siedmiokrotnie i długo żaden z zespołów nie mógł objąć prowadzenia większego niż dwupunktowe. Przy stanie 13:13 trener Anastasi zdecydował się na niespodziewaną zmianę: w miejsce nieźle dysponowanego Murphy'ego Troya desygnował Damiana Schulza. Kiedy przy stanie 18:16 as Mateusza Miki dał gospodarzom trzypunktową przewagę, wydawało się, że jest po meczu. Jastrzębianie nie złożyli jednak broni i dzięki skuteczności Łaski wyszli na prowadzenie 23:21. Żółto-czarni doprowadzili do remisu 23:23, a później - przy wsparciu kibiców, obserwujących boiskowe wydarzenia na stojąco - obronili trzy piłki setowe. Przy stanie 27:28 skutecznie zaatakował Schulz, później pomylił się Alen Pajenk, a spotkanie zakończył as serwisowy rezerwowego atakującego gospodarzy. 

Gdańszczanie na tle rywali znakomicie zaprezentowali się w ataku, przyjęciu i zagrywce. Swoje akcje gracze LOTOSU Trefla kończyli ze skutecznością 56 proc. (43 proc. po stronie gości). Zaliczyli też 11 punktowych zagrywek, przy zaledwie 3 asach rywali. Tytuł MVP trafił do Mateusza Miki, który zdobył aż 27 punktów, atakował ze skutecznością 64 proc., pozytywnie odbierał prawie 75 proc. kierowanych na niego serwisów rywali, dwa razy skutecznie zablokował i dopisał cztery punkty zagrywką.

W zespole gości z dobrej strony pokazali się przede wszystkim Michał Łasko i Grzegorz Kosok, a także efektownie grający Michał Masny. Kosok ze środka skończył siedem z dziewięciu ataków, ale występujący na jego pozycji gracze LOTOSU Trefla nie pozostawali mu dłużni. Wojciech Grzyb zakończył mecz ze skutecznością 80 proc., zaś Bartosz Gawryszewski - 83 proc. Obaj zaliczyli też po dwa punktowe bloki.

LOTOS Trefl wrócił na trzecie miejsce w tabeli PlusLigi i wszystko wskazuje na to, że na tej pozycji zakończy sezon zasadniczy. By tak się stało, musi w ostatniej kolejce wygrać dwa sety w Warszawie z AZS Politechniką lub liczyć na to, że Jastrzębski Węgiel nie wygra w Lubinie z Cuprum 3:0 lub 3:1.

Potem nastąpi play-off. W ćwierćfinale gdańszczanie zagrają z kimś z dwójki Cuprum Lubin - Transfer Bydgoszcz. Jeśli pokonają tę przeszkodę, wtedy w półfinale trafią na drugi zespół po rundzie zasadniczej. Będzie to PGE Skra lub Asseco Resovia – o tym zdecyduje ostatnie spotkanie miedzy tymi drużynami w Rzeszowie. Oba zespoły mają po 64 punkty.

LOTOS Trefl Gdańsk - Jastrzębski Węgiel 3:1 (25:20, 23:25, 25:17, 30:28)

LOTOS Trefl: Grzyb (13), Falaschi (3), Schwarz (15), Gawryszewski (7), Troy (19), Mika (27), Gacek (libero) oraz Czunkiewicz, Schulz (3), Ratajczak.

Jastrzębski Węgiel: Łasko (18), Gierczyński (7), Pajenk (10), Masny (3), Kosok (9), Quesque (11), Wojtaszek (libero) oraz Malinowski, Filippov, Popiwczak, Kańczok.

MVP: Mateusz Mika (LOTOS Trefl).

Widzów: 6569.

Michał Rudnicki, k.g.