PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Ruch – Lechia 1:1. Kopanina

Bardzo słaby był poziom meczu w Chorzowie. Lechia mogła wygrać, gdyby głowy nie stracił Mavroudis Bougaidis, który w polu karnym zupełnie bez sensu sfaulował Eduardsa Visnakovsa.

A
A

Bardzo słaby był poziom meczu w Chorzowie. Lechia mogła wygrać, gdyby głowy nie stracił Mavroudis Bougaidis, który w polu karnym zupełnie bez sensu sfaulował Eduardsa Visnakovsa.

Przez 40 minut Lechia nie oddała ani jednego strzału na bramkę Ruchu, co jest zjawiskiem kompromitującym, ponieważ chorzowski zespół zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli i jego obrona przypomina szwajcarski ser. Wystarczyło jednak, by Sebastian Mila raz wziął się do roboty, strzelił w kierunku chorzowskiego bramkarza i piłka po drodze zatrzymała się na ręce obrońcy Rafała Grodzickiego. Sędzia podyktował karnego, którego na gola zamienił Kevin Friesenbichler. To była jedyna udana akcja austriackiego napastnika w całym meczu.

Wynik wyglądał na stabilny, obrona Lechii w 2015 roku gra pewnie i spokojnie. Kto jednak mógł przypuszczać, że do głowy Bougaidisa przyjdzie pomysł sfaulowania Visnakovsa w sytuacji, gdy nie było absolutnie żadnego zagrożenia? Piłka uciekała w kierunku linii końcowej, Łotysz miał do niej nieco bliżej, Grek miał dalej, ale ma dłuższe nogi. Wyciągnął jedną, a Visnakovs skorzystał z prezentu i się przewrócił. Karny dla gospodarzy, 1:1. Bougaidis przez cały dzień powinien klęczeć na grochu i gorzko żałować swojego czynu, który zabrał drużynie 2 punkty.

Reszta niech będzie milczeniem. Może się podobać gra obronna Lechii, ale bez Mili (grał tak, jakby go nie było na boisku) oraz bez przynajmniej średniej klasy napastnika nie ma czego szukać wśród mocarzy ligi. Czołowa ósemka wciąż pozostaje mirażem, biało-zieloni zajmują 11. miejsce w tabeli i mają 4 punkty straty do 8. Bełchatowa.

Ruch Chorzów – Lechia Gdańsk 1:1 (0:1)

Bramki: Kevin Friesenbichler (45+2) - karny dla Lechii, Filip Starzyński (58) - karny dla Ruchu. Żółte kartki: Ariel Borysiuk, Jakub Wawrzyniak, Daniel Łukasik (Lechia), Rafał Grodzicki (Ruch). Sędziował Tomasz Musiał (Kraków).

Ruch: Putnocky - Konczkowski, Grodzicki, Helik, Oleksy - Kowalski (46, Gigołajew), Surma, Babiarz, Zieńczuk, Starzyński (90, Urbańczyk) -Visnakovs (78, Efir).

Lechia: Bąk - Wojtkowiak, Janicki, Bougaidis, Wawrzyniak - Makuszewski, Borysiuk, Łukasik (65, Możdżeń), Mila (77, Wiśniewski), Grzelczak - Friesenbichler (69, Bruno Nazario).

Krzysztof Guzowski