PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Myszka wicemistrzem, Kusznierewicz z Życkim na czwartym miejscu

W australijskim Perth zakończyły się mistrzostwa świata w żeglarstwie w klasach olimpijskich. Piotr Myszka z AZS AWFiS Gdańsk zajął w windsurfingowej klasie RS:X drugie miejsce, ale wciąż nie wiadomo, czy będzie reprezentował Polskę na igrzyskach w Londynie.

A
A

W australijskim Perth zakończyły się mistrzostwa świata w żeglarstwie w klasach olimpijskich. Piotr Myszka z AZS AWFiS Gdańsk zajął w windsurfingowej klasie RS:X drugie miejsce, ale wciąż nie wiadomo, czy będzie reprezentował  Polskę na igrzyskach w Londynie.

Myszka wystartował do ostatniego, 11. wyścigu, jako lider, z minimalną przewagą nad Holendrem Dorianem van Rijsselberghem. Układ był prosty ? kto pierwszy z nich meldował się na mecie, ten zdobywał złoty medal, bo inni mieli do nich zbyt duże straty punktowe w poprzednich wyścigach.  Polak, jak się potem okazało, wybrał gorszą pozycję na starcie, Holender od razu mu uciekł i pościg był bezskuteczny. Van Rijsseberghe dopłynął na czwartym miejscu, Myszka na ósmym i tym sposobem nie było powtórki z ubiegłego roku z Danii, gdzie gdańszczanin został mistrzem.

Klasyfikacja końcowa w klasie RS:X: 1. D. van Rijsselberghe (Holandia) 33 punkty; 2. P. Myszka (Polska, AZS AWFiS Gdańsk) 40; 3. N. Mashich (Izrael) 52; 4. P. Miarczyński (Polska, SKŻ Hestia Sopot) 52.

Sprawa się komplikuje jeśli chodzi o nominacje olimpijskie. Każde państwo może w Londynie wystawić tylko jedną załogę w każdej klasie. Myszka zdobył przepustkę na igrzyska, ale nie dla siebie, lecz dla Polski. Skład ekipy na Londyn proponuje Polski Związek Żeglarski, a akceptuje go Polski Komitet Olimpijski.

W rywalizacji Myszki i Przemysława Miarczyńskiego z Sopotu, górą jest Miarczyński. PZŻ ustalił następujące reguły wewnętrznej rywalizacji: do Londynu pojedzie ten, który spisze się lepiej na trzech zawodach: 1. Puchar Świata w Weymouth (akwen olimpijski); 2. Regaty przedolimpijskie na tym samym akwenie; 3. Mistrzostwa świata w Perth. Myszka był lepszy w Perth, Miarczyński w regatach Pucharu Świata w Weymouth. Na trzecich zawodach, regatach przedolimpijskich, wystartował tylko Miarczyński, który zajął trzecie miejsce. Myszki tam nie było, więc Miarczyński z definicji był lepszy wygrał rywalizację 2:1! Ktoś, kto w PZŻ ustalał zasady polskiej kwalifikacji, nie poradził sobie z prostym zadaniem.

Nie będzie takich dylematów w klasie Star. Mateusz Kusznierewicz (Gdański Klub Żeglarski) i Dominik Życki (Spójnia Warszawa) nie mają w Polsce konkurencji. W Perth zajęli dopiero czwarte miejsce, mimo że z ostatnich trzech wyścigów dwa wygrali i raz zajęli 2. miejsce.

O ich porażce (bo tak trzeba traktować to, co się stało w Australii) zdecydowały dwie dyskwalifikacje, zarobione od sędziów za niedozwolone kołysanie łódką. Jeden najgorszy wynik każdej załogi na koniec zawodów jest odrzucany, ale punkty za drugą dyskwalifikację liczyły się. Polacy zarobili za nią aż 42 punkty. Patrząc na końcową klasyfikację łatwo sobie wyobrazić, co by było, gdyby sędziowie nie podjęli takich decyzji. Unikając jednej dyskwalifikacji, Kusznierewicz z Życkim mogliby być mistrzami świata!

Kusznierewicz czuł się oszukany, mełł złe słowa, rzucał: ?Załatwili nas?, ale nic więcej nie da się zrobić.

Klasyfikacja końcowa w klasie Star: 1. R. Scheidt/B. Prada (Brazylia) 45; 2. R. Stanjek/F. Kleen (Niemcy) 61; 3. M. Mendelblatt/B. Fatih (USA) 73; 4. M. Kusznierewicz/D. Życki (Polska, GKŻ Gdańsk/ Spójnia Warszawa) 76.

Krzysztof Guzowski