PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Mistrzostwa Europy w siatkówce: Polacy grają o medal

- Faworytami nie jesteśmy – mówi oficjalnie trener Andrea Anastasi. Nieoficjalnie, każe siatkarzom myśleć tylko o meczach w Kopenhadze, co oznacza, że jest pewny awansu co najmniej do półfinału. Jutro, 20 września, w Ergo Arenie, pierwsze mecze siatkarskich mistrzostw Europy.

A
A

- Faworytami nie jesteśmy – mówi oficjalnie trener Andrea Anastasi. Nieoficjalnie, każe siatkarzom myśleć tylko o meczach w Kopenhadze, co oznacza, że jest pewny awansu co najmniej do półfinału. Jutro, 20 września, w Ergo Arenie, pierwsze mecze siatkarskich mistrzostw Europy.

Polska po raz pierwszy w historii organizuje taką imprezę. Robi to wspólnie z Danią, przy czym organizatorem wiodącym są Duńczycy, ponieważ decydujące mecze (półfinały i finał) odbędą się w Kopenhadze. Europejska Federacja Siatkówki stara się w ten sposób wymazać białą plamę na siatkarskiej mapie. Dania na mistrzostwach Europy ostatni raz wystąpiła w 1971 roku, nigdy nie zdobyła medalu, a obecnie w światowym rankingu zajmuje miejsce w siódmej dziesiątce drużyn.

Lech Łasko, legendarny siatkarz, który z kolegami z ekipy Jerzego Wagnera zdobył w Montrealu w 1976 roku mistrzostwo olimpijskie, uważa, że Polska jest dziś w stanie wygrać w Europie z każdym przeciwnikiem, nawet z Rosją. - To bardzo dziwny zespół. Jeśli Rosjanom się odpuści, to oni uwierzą w siebie i zbiją rywala. Jeśli jednak ktoś im się przeciwstawi, zagra ze trzy dobre akcje z rzędu, to w głowach im się kotłuje – mówi Łasko.
- Zdobycie medalu jest obowiązkiem naszej drużyny – dodaje Stanisław Gościniak, inna sława polskiej siatkówki, mistrz świata z 1974 roku.

Czy to realne? Ostatnie dwie wielkie imprezy nasi reprezentanci zawalili. Na igrzyska olimpijskie do Londynu też jechali po medal, a odpadli w ćwierćfinale z Rosją. W tegorocznej edycji Ligi Światowej nie wyszli z grupy, przegrywając m.in. dwukrotnie z Francuzami, z którymi 21 września będą grać w Ergo Arenie. O powodzeniu lub niepowodzeniu zdecyduje to, jak psychicznie dadzą sobie radę z presją oczekiwania tysięcy kibiców na dobry wynik.

Polska była mistrzem Europy w 2009 roku, w latach 1975, 1977, 1979, 1981, 1983 zdobywała srebrny medal, w 1967 i 2011 – brązowy. - Polska to taki kraj, w którym cały czas jesteś pod presją – mówi Anastasi.

To bardzo utytułowany trener. Z Włochami był dwukrotnie mistrzem Europy (1999 i 2003), z Hiszpanią sięgnął po tytuł w 2007 roku. Do mobilizacji zawodników wykorzystuje media społecznościowe. Na Twittera wrzucił kilka dni temu zdjęcia hiszpańskiej reprezentacji, z dopiskiem: „16 września 2007 jest zawsze w moim sercu”. Anastasi cytuje starożytnych myślicieli, najczęściej Senekę. Przemyca też swoje życiowe prawdy, np.: „Skupić się na kierunku, w którym chcemy iść. Każdy dzień jest dobrą okazją do poprawy”.

Nie wiadomo, czy polscy zawodnicy mają obowiązek czytania w Internecie złotych myśli trenera, ale często mają z nim psychologiczne pogadanki. Widzą też inne ruchy Anastasiego, które mają im pomóc w osiągnięciu celu. Na mistrzostwach Europy nie zagra libero Krzysztof Ignaczak, do ekipy nie dostał się również atakujący Zbigniew Bartman. W ostatnich latach obaj byli podstawowymi zawodnikami reprezentacji Polski. Dlaczego nie ma Bartmana – to słodka tajemnica trenera. Podstawowym atakującym został w ten sposób Jakub Jarosz, który w najbliższym sezonie Ekstraligi będzie zawodnikiem Lotosu Trefla Gdańsk.

Siatkarze będą mogli liczyć, jak zawsze, na gorący doping kibiców, którzy na każdym meczu wypełnią Ergo Arenę do ostatniego miejsca. Potem, w Kopenhadze, na pewno też im pomogą.

Skład reprezentacji Polski

Rozgrywający:
Łukasz Żygadło (Zenit Kazań), Fabian Drzyzga (Asseco Resovia);

Atakujący: Jakub Jarosz (Lotos Trefl Gdańsk), Grzegorz Bociek (Zaksa Kędzierzyn-Koźle);

Przyjmujący: Bartosz Kurek (Lube Banca Marche Macerata), Michał Winiarski (Fakieł Nowy Urengoj), Michał Kubiak (Jastrzębski Węgiel), Michał Ruciak (Zaksa Kędzierzyn-Koźle);

Środkowi: Marcin Możdżonek (Zaksa Kędzierzyn-Koźle), Piotr Nowakowski (Asseco Resovia), Łukasz Wiśniewski (Zaksa Kędzierzyn-Koźle), Andrzej Wrona (PGE Skra Bełchatów);

Libero: Paweł Zatorski (PGE Skra Bełchatów), Damian Wojtaszek (Jastrzębski Węgiel).

Krzysztof Guzowski