PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

LOTOS Trefl: pierwsza porażka z Cuprum Lubin

Na ośmiu zatrzymał się licznik kolejnych zwycięstw w tym sezonie gdańskich siatkarzy. Serię żółto-czarnych przerwało w środę w Ergo Arenie Cuprum Lubin. Goście wygrali 3:0.

A
A

Na ośmiu zatrzymał się licznik kolejnych zwycięstw w tym sezonie gdańskich siatkarzy. Serię żółto-czarnych przerwało w środę w Ergo Arenie Cuprum Lubin. Goście wygrali 3:0.

W pierwszym secie wyrównana walka toczyła się do stanu 10:11. Wtedy w pole zagrywki powędrował przyjmujący gości, Ivan Borovnjak. Serb ustawił gdańszczan serwisem, zaczęli oni też popełniać błędy w ataku i po kilku minutach na tablicy pojawił się wynik 10:17. Lubinianie spokojnie doprowadzili do końca tego seta, wygrywając go 25:16.

Drugi i trzeci set były do siebie podobne. Cuprum na trzy - cztery punkty odskakiwało już przed pierwszą przerwą techniczną i utrzymywało ją do końca, choć gdańszczanie kilkukrotnie zbliżali się nawet na jeden punkt. Trener Andrea Anastasi dokonywał zmian, wpuścił na boisko wszystkich rezerwowych, ale nie byli oni w stanie odmienić oblicza gry LOTOSU Trefla, a przede wszystkim powstrzymać gości.

Przyjezdni zagrali znakomicie w ataku, kończąc więcej niż co drugą piłkę. Dziewięciokrotnie blokowali gdańszczan, a najlepiej w tym elemencie prezentował się nie Dmytro Paszycki, najlepszy obecnie blokujący PlusLigi, a weteran Łukasz Kadziewicz, który cztery razy zatrzymał graczy LOTOSU Trefla.

Ukrainiec rewelacyjnie spisał się w ataku, kończąc sześć z siedmiu piłek. Co niespotykane, żaden atak lubinian nie poleciał bezpośrednio w blok lub w siatkę. Gracze Cuprum po swoich błędach oddali zaledwie 12 punktów, z czego aż 10 po popsutych serwisach. Gdańszczanie pomylili się 23 razy, byli mniej efektywni w ataku, choć lepiej przyjmowali. Na plus należy odnotować występ Murphy'ego Troya (18 punktów, 48 proc. skuteczności w ataku, 2 bloki), Sebastiana Schwarza (10 punktów, 50 proc. skuteczności), Wojciecha Grzyba (67 proc. w ataku, 2 bloki, 1 as serwisowy) i Piotra Gacka, który nieźle prezentował się w przyjęciu i ofiarnie bronił ataki rywali.

Porażka z Cuprum zakończyła rozpoczętą 20 marca (chodzi o poprzedni sezon) serię 10 kolejnych zwycięstw LOTOSU Trefla. Gdańszczanie pogromcę znaleźli dopiero po 252 dniach, przegrywając też pierwszy mecz w tym sezonie. W bieżących rozgrywkach pobili klubowy rekord meczów bez porażki, a także stali się jedyną drużyną spoza „wielkiej czwórki” PlusLigi, która w XXI wieku mogła pochwalić się takim bilansem otwarcia.

Porażka nie skomplikowała sytuacji LOTOSU Trefla, który utrzymał w tabeli trzecie miejsce, do prowadzących ekip z Bełchatowa i Rzeszowa tracąc po trzy punkty, a czwarty Jastrzębski Węgiel wyprzedzając o cztery. 

W najbliższą niedzielę, 16 listopada, o godz. 14.45 gdańszczanie w hicie kolejki zagrają w Bełchatowie z PGE Skrą. Kolejny mecz żółto-czarni rozegrają 23 listopada o godz. 18.00 - w Gdynia Arena podejmą Asseco Resovię (Ergo Arena jest tego dnia zajęta).

Komentarz Andrei Anastasiego:

- Po prostu zagraliśmy źle. Był to nasz najgorszy mecz w sezonie. Coś złego dopadło cały zespół. Wypadliśmy fatalnie na zagrywce i w przyjęciu. Popełnialiśmy błędy, które zazwyczaj się nam nie zdarzają. Trzeba również przyznać, że przeciwnik zaprezentował siatkówkę na dobrym poziomie. My nie mieliśmy nic specjalnego, aby się temu przeciwstawić.

Na treningach wyglądaliśmy dobrze, chyba potrzebujemy więcej ćwiczeń. To dopiero pierwsza porażka. Za nami seria zwycięstw, z której możemy być dumni. Moi siatkarze przybili do zespołu z różnych zakątków świata. Udało się im tak szybko grać, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że nie będziemy niepokonani i takie mecze, jak dzisiaj, będą się nam przytrafiać.

LOTOS Trefl Gdańsk - Cuprum Lubin 0:3 (16:25, 22:25, 20:25)

LOTOS Trefl: Grzyb (7), Falaschi (1), Schwarz (10), Gawryszewski (2), Troy (18), Mika (5), Gacek (libero) oraz Stępień, Schulz, Czunkiewicz, Stolc (2), Ratajczak (1).

Cuprum: Paszycki (19), Łomacz (1), Trommel (8), Gromadowski (15), Kadziewicz (8), Borovnjak (10), Rusek (libero) oraz Michalski.

MVP: Marcel Gromadowski (Cuprum).

Widzów 3023.

Michał Rudnicki, k.g.