PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

LOTOS Trefl – PGE Skra: wygrać po raz drugi

A
A

W sobotę, 14 marca o godz. 20.00, LOTOS Trefl i PGE Skra zmierzą się w drugim meczu o wejście do finału siatkarskiej PlusLigi. Spotkanie w Ergo Arenie obejrzy prawdopodobnie 11 tys. kibiców.

W środę PGE Skra grała o awans do Final Four Ligi Mistrzów, czyli udział w finale najważniejszych rozgrywek siatkarskich w Europie. Pierwszy mecz z wicemistrzem Włoch, Sir Safety Perugia, przegrała 2:3. W rewanżu, w łódzkiej Atlas Arenie, pokonała rywali 3:1 i wykonała zadanie.

Nie wyglądało to zbyt różowo do chwili, gdy na parkiecie pojawił się Michał Winiarski. Leczący się przez kilka miesięcy mistrz świata dodał pieprzu grze zespołu z Bełchatowa. Znakomicie atakował i pewnie odbierał serwisy rywali. We wcześniejszej fazie rozgrywek, PGE Skra wyeliminowała mistrza Włoch, Lube Banca Macerata.

Drugim polskim zespołem, który awansował w środę do Final Four Ligi Mistrzów, jest Asseco Resovia. Rzeszowianom, po zwycięstwie 3:1 w Rosji, wystarczyły dwa wygrane sety w rewanżu z Lokomotiwem Nowosybirsk i tak też się stało. Efekt jest taki, że po raz pierwszy w historii dwa polskie kluby awansowały do grona najlepszych drużyn w Europie.

Przecieranie oczu

Drugi efekt jest ważny dla zespołu LOTOSU Trefla Gdańsk: z powodu bardzo dobrej gry polskich drużyn w obecnych rozgrywkach Ligi Mistrzów, w przyszłym sezonie Polska będzie mogła wystawić po raz kolejny trzech swoich przedstawicieli. Wystarczy więc skończyć sezon w PlusLidze na co najmniej trzecim miejscu, by za kilka miesięcy zasmakować gry wśród najlepszych drużyn kontynentu.

W LOTOSIE Trefl przecierali oczy, gdy patrzyli na grę gdańskich siatkarzy w sezonie zasadniczym. Nie było zdziwienia, gdy w ćwierćfinale łatwo przeszli Transfer Bydgoszcz. Teraz, w półfinale, znów zaczynają przecierać oczy: po pierwszym meczu w Bełchatowie jest 1:0 dla Gdańska.

Dlaczego w sobotni wieczór nie poprawić tego wyniku na 2:0? Trener Andrea Anastasi jest świadomy, że w poprzedni weekend siatkarze PGE Skry byli zmęczeni wyprawą do Włoch i szczególnie kłopotliwym powrotem (uciekł im samolot) ze spotkania z Sir Safety. W najbliższą sobotę zmęczenie z powodu rewanżu w Lidze Mistrzów powinno być mniejsze, a drużynę zasili nieoceniony Michał Winiarski. Nic jednak nie jest przesądzone. LOTOS Trefl może sprawić kolejną sensację i po raz drugi pokonać zespół z czołowej czwórki w Europie! Anastasi i zawodnicy niczego, jak zwykle, nie obiecują, ale przyrzekają, że się nie poddadzą.

Będzie rekord?

Klub postarał się o maksymalne powiększenie powierzchni dla kibiców w Ergo Arenie. Dotychczasowy rekord frekwencji wynosi 10 635 i został ustanowiony podczas poprzedniego meczu z PGE Skrą, jeszcze w sezonie zasadniczym. Wszystko wskazuje na to, że w sobotni wieczór na trybunach zasiądzie 11 tysięcy widzów. W czwartkowe południe przyszłą informacja, że sprzedano już 9300 biletów.

Prócz sportowych emocji czeka również wiele pozasportowych atrakcji. Przed głównym wejściem do Ergo Areny fanów witać będzie efektowny fireshow – teatr ognia, przygotowany przez grupę JumpFire. By skrócić widzom drogę do hali, od ronda przy hali kursować będzie bezpłatny, siedmioosobowy rower, który dowozić będzie fanów pod wejście A1.

W przerwach spotkania jak zawsze wystąpią Cheerleaders Flex Sopot, a także małe cheerleaderki ze Szkoły Podstawowej nr 27 w Gdańsku, które kilkakrotnie występowały już na meczach LOTOSU Trefla, zdobywając serca gdańskiej publiczności. Prócz nich swój show zaprezentują także Szczudlarze Polska - akrobaci na skaczących szczudłach, którzy brali udział w licznych produkcjach telewizyjnych, m.in. w programie „Mam talent”.

„fAnastasi”

W związku z wysunięciem wszystkich trybun na pierwszej kondygnacji oraz koniecznością dostosowania się do zasad bezpieczeństwa organizacji imprezy masowej, kącik zabaw został przeniesiony do „strefy kibica” w restauracji Classic nad wejściem A1. Dostęp do kącika będzie możliwy zarówno z tego punktu gastronomicznego, jak i od strony wind zjeżdżających na drugie piętro. Drogę dzieciom wskazywać będą ich ulubione maskotki oraz wolontariusze. Żeby nie zakłócać rodzicom przeżywania sportowych emocji, w miejscu zabawy ich pociech wciąż będą mogli śledzić transmisję meczu LOTOSU Trefla z PGE Skrą.

Otwarte zostaną aż trzy sklepiki z pamiątkami klubowymi. Będzie je można kupować przy wejściu A1 oraz w dwóch punktach na trzeciej kondygnacji.

W jednej z przerw między setami zmierzone zostanie to, jak głośni potrafią być kibice. Na fanów z trybuny, która okaże się głośniejsza, czekać będzie wyjątkowa niespodzianka. Podczas meczu kibice będą także mieli okazję do zdobycia licznych pamiątek, w tym nowych t-shirtów z wizerunkiem „fAnastasiego” i książek o szkoleniowcu LOTOSU Trefla – „Krasnal, który stał się gigantem”, koszulek rajdowego kibica od Grupy LOTOS czy voucherów na wielkanocne wypieki od Hotelu Haffner. W trakcie spotkania zbierane będą także środki na rzecz fundacji „Mam marzenie”.

Parkingi, jakie będą udostępnione dla widzów:

  • Parking przy hali – płatny – o pojemności około 700 miejsc – 10 zł samochód osobowy, 30 zł autokar.
  • Parking wzdłuż ulicy Łokietka o pojemności około 300 miejsc – płatny – dla widzów dojeżdżających od strony Sopotu. Czas dojścia do hali ok. 5 minut.
  • Parkingi dodatkowe – bezpłatne – na lewym pasie ulicy Pomorskiej o pojemności około 300 miejsc. Czas dojścia do hali ok. 15-20 minut.
  • Parking dodatkowy – bezpłatny – przy ulicy Polnej o pojemności około 150 miejsc. Czas dojścia do hali ok. 20 minut.

Krzysztof Guzowski, Michał Rudnicki