PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Lechia – GKS Bełchatów: może będzie lepiej

A
A

W sobotę, 7 marca o godz. 18.00, piłkarze Lechii rozegrają na PGE Arenie mecz ligowy z GKS Bełchatów. To pierwsze ze spotkań, które biało-zieloni muszą wygrać, jeśli zamierzają skończyć sezon zasadniczy w czołowej ósemce i nie martwić się w drugiej części rozgrywek o to, że mogą spaść z ligi.

W trzech pierwszych meczach w 2015 roku Lechia zdobyła 5 punktów. Niezły dorobek, gdyby grała z zespołami z czołówki. Niestety, po ładnym początku (1:0 z Wisłą), przyszły dwa remisy - 0:0 z ostatnim w tabeli Zawiszą Bydgoszcz oraz 1:1 z przedostatnim Ruchem Chorzów. To o wiele za mało, jak na możliwości gdańskich zawodników i ambicje klubu.

Po przyjściu do Gdańska Grzegorza Wojtkowiaka oraz Jakuba Wawrzyniaka bardzo poprawiła się gra w obronie i gdyby nie bezmyślny faul Mavroudisa Bougaidisa podczas spotkania z Ruchem, straconych goli w 2015 roku byłoby zapewne zero. Gole trzeba jednak również strzelać i z tym Lechia ma problem.

W meczach z Zawiszą i Ruchem dobrych akcji było jak na lekarstwo, a szans na strzały, przy których bramkarzom rywali zadrżałyby łydki, jeszcze mniej. Zawodzą wszyscy piłkarze, którzy mają zadania ofensywne, słabo wychodzą kontrataki oraz wykonywanie rzutów wolnych i rożnych. W głowie trenera Jerzego Brzęczka jest takie ustawienie gry i dobór zawodników (ma ich wielu do dyspozycji), by nie osłabić zdolności obronnych drużyny i jednocześnie wzmocnić atak.

GKS Bełchatów wydaje się odpowiedniej klasy rywalem, by wreszcie coś zaczęło się Lechii udawać. Goście przegrali dwa pierwsze mecze – z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:2 i Piastem Gliwice 1:3, ale tydzień temu pokonali na swoim boisku Wisłę Kraków 3:1. Czyli – są w formie zbliżonej do tej, prezentowanej przez Lechię. W tabeli zajmują wymarzone 8. miejsce z 30 punktami. Lechia jest 12. – 26 punktów. Wygrana w sobotę oznaczałaby zmniejszenie straty do 1 punktu i znacznie lepsze humory w gdańskim klubie.

W składzie Bełchatowa znajdzie się prawdopodobnie wypożyczony z Lechii bramkarz Dariusz Trela. W znacznie lepszym stanie ma być murawa na PGE Arenie. W ostatnich dniach – jak informuje Arena Gdańsk Operator – intensywnie doświetlano trawę, nawożono ją i dosiewano ubytki.

k.g.