PORTAL MIASTA GDAŃSKA
PL | EN | DE

Lechia – GKS Bełchatów 1:1. Straszny mecz z happy endem

W 28. kolejce Ekstraklasy piłkarze Lechii zremisowali z GKS Bełchatów i już wiadomo, że nie spadną z ligi. Mecz obserwowało najmniej widzów, odkąd Lechia przeniosła się na PGE Arenę.

A
A

W 28. kolejce Ekstraklasy piłkarze Lechii zremisowali z GKS Bełchatów i już wiadomo, że nie spadną z ligi. Mecz obserwowało najmniej widzów, odkąd Lechia przeniosła się na PGE Arenę.

Przez 70 minut gdańscy piłkarze nie zamierzali przeszkadzać gościom w ambitnych próbach utrzymania się w Ekstraklasie. Bełchatów wygrał cztery ostatnie spotkania, a w 24. minucie zrobił duży krok, by odnieść piąte zwycięstwo. Bramkę zdobył Bartłomiej Bartosiak, po tym, jak Rafał Janicki łatwo pozwolił na dośrodkowanie z prawej strony Raulowi Gonzalesowi, a Krzysztof Bąk w polu karnym zastosował „radarowe” krycie Bartosiaka. Napastnik Bełchatowa miał tyle czasu i miejsca, że mógł zapytać bramkarza Lechii, w którą część bramki ma strzelać.

Osowiali lechici snuli się po boisku. Trochę lepiej było w drugiej połowie, ale Lechia zaczęła z sensem atakować dopiero w ostatnich 20 minutach. W 71. minucie groźnie z dystansu strzelił Przemysław Frankowski. W 87. minucie, po strzale Łukasza Surmy, piłka trafiła pod nogi stojącego tuż przed bramką Grzegorza Rasiaka, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. W doliczonym czasie gry Rasiak mógł dać Lechii 3 punkty, jednak piłka po jego przeleciała tuż obok słupka.

Trener Bogusław Kaczmarek część zasług za gola przyznał sobie: „Rasiak był wcześniej przewidziany do zejścia z boiska, ale nagle przyszło olśnienie i zmieniłem zdanie. Zamiast Grzegorza murawę opuścił Piotr Wiśniewski i to był chyba kolejny efekt trenerskiego nosa.”

Lechia Gdańsk - PGE GKS Bełchatów 1:1 (0:1)

Bramki: G. Rasiak (87) dla Lechii oraz B. Bartosiak (24) dla Bełchatowa. Sędziował D. Stefański (Bydgoszcz). Widzów 9836.

Lechia: Buchalik - Oualembo, Bieniuk, Bąk, Janicki - Ricardinho, Surma, Machaj (46, Duda), Wiśniewski (75, Kugiel), Buzała (46, Frankowski) - Rasiak.

Bełchatów: Zubas - Raul, Wilusz, Michalski, Kosznik - Mak (90, Żurek), Sawala, Rachwał (68, Baran), Wacławczyk, Madej - Bartosiak (60, Traore).

Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek mistrzostwo Polski zapewniła sobie Legia Warszawa, ponieważ drugi w tabeli Lech Poznań przegrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0:2 i ma 6 punktów straty. Legia ma lepszy bilans bezpośrednich meczów.

k.g.