Szpital przy Wielkiej Alei?

W 1900 roku w „Danziger Zeitung” ukazał się artykuł zapowiadający budowę nowego, wielkiego i nowoczesnego szpitala w Gdańsku.

A
A
data publikacji: 30 listopada 2018 r.

Fot. Zbiory BG PAN

Informacja, którą zamieścił gdański dziennik jest ciekawa zwłaszcza z jednego powodu. Wstępnie zakładano, że kompleks szpitalny zostanie wzniesiony we Wrzeszczu, na terenie, który poło­żony jest między dzisiejszymi ulicami: aleją Zwycięstwa, ulicą Piramowicza, nasy­pem kolejowym i potokiem, który przepływa w pobliżu przez park.

Jak wiemy, szpitala w tym miejscu nie wybudowano. Ale projekty, które wtedy powstały, niewątpliwie zostały wykorzystane – co do idei – w późniejszej realizacji kompleksu budynków przy ulicy Dębinki. Szpital przy Dębinkach oddano do użyt­ku w 1911 roku. Fakt, że wcześniej rozważano inne miejsce dla budowy miejskie­go szpitala, jest zapewne ciekawostką historyczną. Dlatego warto przypomnieć ar­tykuł z „Danziger Zeitung”.

                                                                                                                                                                 Zbigniew Cywiński

***

Po tym, jak zgromadzenie radnych mia­sta rozstrzygnęło problem obszaru dla wielkiego założenia nowego szpitala miejskiego projektowanego dla 600 pacjentów, organy wykonawcze administracji miejskiej nie zaniedbały przede wszystkim zasięgnięcia dokładnych informacji, potrzebnych do ustale­nia głównych założeń, którym powinien odpo­wiadać plan budowy i które następnie będą mogły stanowić kierunek dla opracowania szczegółowych projektów budowlanych. Te ważne prace wstępne przypadły komisji mie­szanej, która została powołana dla sprawy bu­dowy szpitala przez magistrat i zgromadzenie radnych miasta. Należą do niej – obok (...) przedstawicieli administracji miasta (...) – naj­bardziej znaczący specjaliści budownictwa, a także eksperci medyczni. Delegacja tej komisji mieszanej w osobach panów: miejskiego radcy budownictwa Fehlhabera, naczelnego lekarza profesora dr Bartha i dyrektora admi­nistracyjnego Herniga, obejrzała na wiosnę kilka nowszych szpitali w wielkich miastach i zapoznała się bliżej z ich urządzeniami. Te in­spekcje dotyczyły głównie wielkiego szpitala w Berlinie oraz szpitali miejskich w Hannowerze, Norymberdze, Frankfurcie nad Menem, Hamburgu i Dreźnie. Oczywiście, w pierwszej kolejności rozważano, co z tamtejszych urzą­dzeń mogłoby się nadawać dla warunków Gdańska, co należy uznać za skuteczne, a co na razie tylko za eksperymentalne.

Na podstawie tej rozpoznawczej pracy wstępnej, wyżej wymieniem trzej sprawozdawcy – przy współpracy naczelnego lekarza ośrodka chorób wewnętrznych, pana radcy sanitarnego dr Freymutha – opracowali plan budowy nowego szpitala na parceli rodziny Uphagenów we Wrzeszczu, rozszerzonej w kierunku torów kolejowych i alei (dziś ale­ja Zwycięstwa), i przedstawili go komisji mieszanej. Naszkicowano sposób zabudowy parceli, właściwy dla tej propozycji. Zgodnie z nią, dla chorych ma się najpierw zbudować jedenaście trzy­piętrowych budynków w tzw. systemie pawi­lonowym, który został już zastosowany przy budowie lazaretu przy Sandgrube (dziś ulica Ks. Rogaczewskiego). Z tej liczby w ośmiu pawilonach, po 64 łóżka każdy, ma się znaleźć łącznie 512 łóżek; pozostałe trzy pawilony mają służyć chorym wymagającym izolacji, a mianowicie – dwa pawilony dla ośrodka chorób wewnętrznych, z łączną liczbą łóżek wynoszącą 80 (początkowo na dwóch pię­trach), oraz jeden pawilon ośrodka chirur­gicznego (50 łóżek), także dwupiętrowy. (…)

Przewidziano specjalny pawilon, z liczbą łóżek 44-50, dla płacących pacjentów chirur­gii, który będzie połączony z innymi pawilo­nami zadaszonymi ciągami pieszymi. Zapro­jektowano też własną kotłownię i maszy­nownię dla urządzeń grzewczych i mecha­nicznych. Duży budynek administracyjny byłby usytuowany frontem ku głównej ulicy Wrzeszcza. Potrzebny jest stosowny budy­nek i magazyn gospodarczy, specjalny budy­nek mieszkalny dla personelu, a także po­mieszczenia do składowania zwłok, dla labo­ratorium i do wykonywania sekcji zwłok oraz dla urzędu higieny. Wreszcie, po stro­nie południowej, w pewnym oddaleniu od szpitalnego kompleksu, przewidziano bu­dynki mieszkalne dla lekarzy-ordynatorów, umiejscowione przy Wielkiej Alei.

Jeśli chodzi o problem ogrzewania, plan budowy nie przedstawia jeszcze bliższych propozycji, ponieważ w tej sprawie koniecz­ne są dalsze analizy. Na razie przewiduje się niskociśnieniowe ogrzewanie parowe lub też ogrzewanie ciepłą wodą. Do oświetlenia za­proponowano wykorzystanie światła elek­trycznego.

Tak się rysuje zaprojektowany dotąd plan budowy. Nie należy go jednak trakto­wać jako ostatecznie zatwierdzonego, ponie­waż – według naszej wiedzy – stosowne dyskusje komisji nie zostały jeszcze zakończone, a decyzje magistratu nie zostały podjęte. Przewiduje się, że nie będą wprowadzane zasadnicze zmiany (...). Wypada przyjąć, że przedstawiony szkic będzie mógł istotnie służyć za podstawę ukształtowania ostatecz­nego projektu budowlanego.

W warunkach wielkiego zainteresowania, jakim cieszy się i musi się cieszyć to ważne, nowe dzieło komunalne, uważaliśmy za wła­ściwe przedstawić ten problem naszym czytelnikom już obecnie. Można ufać władzom miasta – przy wielkiej powadze i przezorno­ści, jaką prezentują w badaniu tej sprawy powołane do tego organy – że przyjmą one za swój honor powołać do życia instytucję godną gdańskich dzieł reformatorskich w zakresie higieny, stosowną do odpowied­nich możliwości naszego miasta.

„Danziger Zeitung”, 11 czerwca 1900

Tłumaczenie Zbigniew Cywiński

 

Pierwodruk: „30 Dni” 2/2006

Historie gdańskie
Wypisy gdańskie
Rozmowy gdańskie
Biblioteka gdańskia